10 maja 2015

Nowe rozdziały

Smutny klaun
Miał wszystko, czego trzeba, aby zostać klaunem doskonałym. Jednak nie mógł nim zostać z powodu... smutku.
Introwertyczka
Psychologiczne





17. Możesz ostrzyć swój nóż
— W takich kwestiach nie żartuję — zapewnił mnie Rene i na nowo się uśmiechnął, najwyraźniej widząc tę ulgę na mojej twarzy. Odwzajemniłam ten uśmiech. — Sergio wspominał, że to ona była główną i właściwie jedyną podejrzaną, więc też się na nią nastawiałem. Ale to nie była ona.
— Jak się dowiedziałeś? — zapytałam, choć niespecjalnie mnie to interesowało. Specjalnie jednak odwlekałam poznanie tego nazwiska. 
Jeżeli to nie była Nagore, to kto w takim razie? Tylko ją podejrzewałam, mimo że chciałam, żeby to nie była ona. Zapomniałam, że w tym przypadku musiałby być to ktoś inny.
— Od znajomego w gazecie, która jako pierwsza opublikowała wasze zdjęcia — odparł. — Był mi winny przysługę. Musiałem się na nią powołać, bo inaczej nic by nie pisnął.
Juliet
FanFiction  / Gwiazdy i fani




Rozdział 1 "Zabije mnie"
"Salę rozdarł jej pełen bólu krzyk, gdy chora psychicznie napastniczka machnęła ponownie różdżką, wzmacniając przy tym siłę zakazanego zaklęcia. Rozpaczliwy krzyk przyprawiał Malfoya o ciarki, nie mógł na to patrzeć, odwrócił głowę. On, Ślizgon, nie mógł patrzeć na cierpienie Szlamy. Umrzeć, tak bardzo chcę umrzeć. Pozwólcie mi na to. Zabijcie mnie, błagam. Nie chcę żyć. – Powtarzała w myślach niczym mantrę, wijąc się i krzycząc z bólu na zakrwawionej od jej rany na przedramieniu, podłodze."
Snovi
FanFiction / Harry Potter / Czasy Trójcy




O alkoholu między maturami
Napisałbym coś o maturach, ale one jeszcze trwają, więc lepiej niee...
O polityce też nic nie napiszę, bo jest cisza wyborcza i wolę nie ryzykować, bo jeszcze do pierdla mnie wrzucą za to, lewaki jedne!
O! Mogę powiedzieć, że pogoda jest ostatnio całkiem, całkiem! Trochę słońca, nieco deszczu by się przydało jeszcze.
Bushido
Hobbystyczne / Literackie 




Into dust, n #48
Mrugnęła? Z jej ust wyrwało się ciche westchnięcie? A może wsunęła swoje drobne palce w jego dłoń mówiąc, że rozumie, bo niczego innego się po nim nie spodziewała? Nic z tych rzeczy. Zamiast zrobić cokolwiek z tego, na co podświadomie liczył, uczyniła coś, co sprawiło, że jego żołądek zacisnął się w supeł, a twarz zastygła w jednej, kamiennej minie.
Wystarczy słowo, żeby wrócił prawdziwy Adrien. No, Nino Welch. Zdradź to, o czym myślisz odkąd otworzyłem usta. Wyduś z siebie, że chcesz się stąd wyrwać. Powiedz, że zrobiłaś błąd i najlepiej będzie, jeżeli odwiozę cię teraz do domu. Zwróć mi wolność. Levine wiedząc co się kroi, mocniej zaciska palce na brzegu łóżka i przymyka oczy.
Jaką wolność? 
Ulotna
Romans




Rozdział VI
Stoisz na przeciwko, nie zaszczycasz mnie nawet ochłapem zainteresowania. Może raz na jakiś czas, twoje spojrzenie prześlizgnie się po mojej sylwetce, ale to wszystko na co cię stać. To zdecydowanie mniej, niż ja jestem w stanie zaoferować tobie. A potrafiłabym dać ci tak wiele! Gdybyś tylko chciał… lecz ty gardzisz. Mną, nami. Czasami mam wrażenie, że sobą również.
Wpatruję się w twoją twarz, szukając odpowiedzi. Pytania mnożą się w mojej głowie, ale żadne z nich nie zostaje wypowiedziane. Nie muszę tego robić. Dobrze wiesz, o co chcę zapytać, w czym upewnić, a czym rozczarować. Nie wiem, na co czekasz. Wymierzyłeś mi już największą z możliwych kar. Czego jeszcze ode mnie chcesz?
Sheeiren Imai
FanFiction / M&A / Naruto




[04] Aż do rozwodu
"Mój oddech przyspiesza. Serce wali mi w piersi tak mocno i głośno, że pewnie wszyscy zebrani je słyszą. Urzędnik dotyka różdżką nadgarstka Malfoya i mała, złota nitka oplata nasze dłonie.
– Czy ty, Ginevro Weasley, bierzesz sobie za męża Dracona Malfoya i ślubujesz mu miłość, wierność i uczciwość małżeńską oraz że go nie opuścisz aż do śmierci?
...aż do rozwodu.
Przełykam gulę w moim gardle. Mam wrażenie, że kiedy otworzę usta, nie wydobędzie się z niego żaden dźwięk.
– Tak."
W.
FanFiction / Harry Potter / Czasy Trójcy




Revive the Heart - Rozdział 1 - Niebezpieczny pojedynek
Ginny obudziła się cała obolała. Podniosła się lekko na poduszce, po czym odruchowo podrapała się w nos. Miała przy tym zamknięte oczy, ale kiedy je otworzyła, coś jej się nie zgadzało. Jej ręka nie była przecież taka gruba! I blada... Tak wygląda ręka jakiegoś chłopaka! A nawet nie jakiegoś. Ręka Malfoya...
Ruda pomrugała oczami, po czym zaczęła oglądać pomieszczenie, w którym się znajduje. Nagle doznała szoku. Na łóżku po jej lewej stronie leżała ona sama. Ginny Weasley.
Ginny zerwała się z łóżka jak na alarm. Zaraz podbiegła do niej pani Pomfrey.
- Ach, panie Malfoy, niech pan nie wstaje! Dostał pan mocnym zaklęciem i jest pan bardzo osłabiony! - powiedziała pielęgniarka.
Panie Malfoy? Ginny nie wierzyła w słowa kobiety. Mimo to, jakieś komórki w jej mózgu aż wrzeszczały, że coś się stało i ona naprawdę jest Malfoyem. 
Aneta Wideł
FanFiction / Harry Potter / Inne

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger.