22 lutego 2015

Nowe rozdziały

Witajcie!

To jest mój ostatni post przed Wielkim Sądem :D
Dowiem się jutro, czy zostanę przyjęty do Katalogowo, czy może jednak nie.
Wszystko zależy od tego, czy będę grzeczny, więc nic nie wiadomo ^^

Życzcie mi powodzenia!

Klemens




Beginning of Hogwart
Mężczyzna o siwych, mocno splątanych włosach siedział w fotelu obitym ciemnozielonym materiałem, popijając ów bursztynowy płyn ze zdobionej szklanki. Ciemna szata, jaką miał na sobie, nosiła ślady wielu lat użytkowania. Tu i ówdzie materiał stał się cienki jak jesienny liść, zaś w innych miejscach widoczne były brunatne łaty. Okulary w cienkich oprawkach tkwiły nieco krzywo na haczykowatym nosie, zjeżdżając z niego co chwilę i zatrzymując się na samym jego końcu, co zmuszało zirytowanego właściciela do nagminnych poprawek. Lekko przybrudzone szkła zasłaniały żółte tęczówki do połowy przysłonięte ciężkimi powiekami.
– A więc nikt cię nie słucha, Salazarze? Nie jest to dla mnie zaskoczeniem – odezwał się mężczyzna, widząc nadchodzącego towarzysza. Ciemna peleryna kierowana zamaszystymi krokami właściciela, powiewała za nim przy każdym ruchu. 
– Miło mi, że postanowiłeś mnie odwiedzić. Choć twojej odpowiedzi na zaproszenie oczekiwałem przed wizytą – odpowiedział Slytherin, podkreślając przedostatnie słowo i zerkając na karafkę stojącą na gładkim blacie stolika.
Krzywołap
Zbiory opowiadań
#31
Skradaliśmy się niczym jacyś ninja. Przynajmniej ja. Kate chodziła jakby była jakimś pieprzonym słoniem. Jak tak dalej pójdzie, to wszyscy sąsiedzi nas usłyszą i tyle będzie z naszego włamania.
- Dobra, trzeba jakoś wejść przez ten płot. Jesteś za mała, żeby sama go przeskoczyć, więc wejdź na moje ręce i cię podsadzę.
- Pocałuj mnie w dupę, Jake! Sama sobie poradzę! – wysypała, próbując się wspiąć na ogrodzenie.
- Na pieszczoty to trzeba sobie zasłużyć, Katie – zasugerowałem, na co dostałem sójkę w bok.
Firefly
Obyczajowe




Rozdział czwarty: Niezapowiedziana
— To Władysław Szpilman — odezwała się Marysia, podążając za wzrokiem Lenory. — Słyszałaś o nim?
— Grał w polskim radio, prawda? — zapytała niepewnie, biorąc ze stojaczka cienką serwetkę i wycierając nią kąciki ust. Ajzenszradt przytaknęła. — Uwielbiam jego grę, zawsze słuchałam tych audycji, nawet w dniu, gdy…
— Niemcy przeprowadzili bombardowanie?
— Wrzesień, 1939 — potwierdziła powoli. Uśmiechnęła się. — Pamiętam, że kiedy uciekałam wraz z rodziną z mieszkania, on wciąż grał.
— Twoja rodzina żyje?
To pytanie pewnie uznano by za nieodpowiednie w jakichkolwiek innych czasach i miejscu, ale tutaj Lenora nie była nim zaskoczona.
— Ojca wywieźli do obozu pracy — oznajmiła sucho, wracając do jedzenia. Temat rodziny był zawiły i bolesny. — Teraz mieszkam wraz z matką, młodszym bratem i siostrą.
Ridi-culous
FanFiction / Filmy i seriale




Rozdział 12 Ostatni
Przez moment stałam nad ciałem Teda kompletnie sparaliżowana. Dopiero po upływie kilkunastu sekund dotarło do mnie, co właśnie zrobiłam. Zamordowałam mężczyznę, którego przez dziewiętnaście lat uważałam za ojca. Gwałtownie odsunęłam się pod ścianę, chowając twarz w dłoniach. Z mojego gardła wyrwał się cichy szloch. Zabijanie nie było dla mnie nowością, ale nigdy nie podniosłam ręki na nikogo bliskiego. Aż do dzisiaj. Szybko wytarłam spływające łzy i wzięłam kilka głębszych wdechów. To nie był czas na mazanie się. Nie ulegało wątpliwości, że Ted sobie na to zasłużył. Nadal nie mogłam uwierzyć, że przez tyle lat żyłam w kłamstwie.
Ajzeusz
Fantastyka / Fantasy




Rozdział 20. Brandy i tabaka
Niespodziewanie hydroplan wpłynął w gęstą mgłę. Tak gęstą, że Tony ledwo widział krańce skrzydeł.
- Teraz już musowo ktoś nas odnajdzie – powiedział. – Mogą przepłynąć kilkanaście jardów obok i się nie zorientować.
Rzucił okiem do kokpitu obserwatora. Vincent tkwił tam ciągle, całkiem blady, z zamkniętymi oczami, dłonie kurczowo zaciskał na obrotnicy kaemu.
- Śpisz? – upewnił się Scolding.
Henry z mozołem uniósł głowę i spojrzał na kapitana.
- Nie mam już siły – powiedział z poczuciem winy. – Bardzo cię przepraszam, chciałbym coś zrobić, ale jestem zupełnie do niczego.
miriamcia668
Historyczne




21. Kilka słów prawdy
Nie, nie, wczoraj wieczorem postanowiłem, że wrócę z Wyspy Wilka jako mag S, w pełni świadomy władzy tego tytułu, który dzierżyli Gildarts i dziadek, jedyni w całym Fairy Tail. Nie miałem zamiaru czekać przez kolejny rok, bo kto inny poza mną mógł wygrać? Ryu? Kategoryczne nie. Mistgun? Wstyd by się było na oczy ludziom pokazywać. Bickslow? Od biedy, ale po dłuższym zastanowieniu i on odpadał. Reszty nie brałem pod uwagę nawet w najgorszych wyobrażeniach, bo resztą była Red.
Rhan Boleyn
FanFiction / M&A / Fairy Tail




Rozdział 36
- Gdzie ja jestem? - pytam po chwili, bo choć zadawałam to pytanie już wielokrotnie, ciągle nie usłyszałam na nie odpowiedzi. Mężczyzna nadal nie ma zamiaru jej udzielić, łączy tylko dłonie na wysokości dziwnie znajomej twarzy i przypatruje mi się badawczo, jakby ciekawy mojej reakcji. - Zostałam ranna w trakcie walki? Dlatego tu jestem? Co z Hidanem i Kakazu? Złapali jinchuriki?
Po każdym pytaniu daję mu kilka sekund na reakcję, ale oczywiście nie otrzymuję jej. Sapię ze złości, sama odpowiadając sobie na jedno z nich - nie mam na ciele żadnej rany, nawet najmniejszej blizny, siniaka czy odcisku. Nic co świadczyłoby o moim życiu jako kunoichi, nic co wyjaśniałoby nieustanne osłabienie, szpitalną salkę i nieznane otoczenie.
Anayanna
FanFiction / M&A / Naruto
Rozdział 20 - Kolejny zimowy człowiek
- I jak ci się podoba mój nowy styl..? Prawda że ognnniiisty? - spytała się wystawiając swój język i zaczęła oblizywać swoje trochę ciemno fioletowe wargi. Na ten widok, niebieskooka wzdrygnęła z niesmakiem.
- Ujdzie... ale czy twoja odzież poradzi sobie z potęgą lodowej strzały! - krzyknęła wnet niebiesko włosa i celując w nią, puściła strzałę. Niestety Ognista dziewczyna zaś posłała wielką kulę ognia, która rozpuściła "pocisk". Wywołało u zimowej dziewczyny wielkie zdziwienie, ale i jeszcze większą wściekłość.
- Tylko na tyle cię stać!? Proszę cię... ta walka szybko minie, jeśli tylko tyle potrafisz! - rzekła z sarkazmem ognistooka. Niespodziewanie w odpowiedzi dostała w twarz z pięści. A od kogo? Oczywiście od lodowej łuczniczki, która korzystając z czarów szamana, szybko się teleportowała i dała lewego sierpowego.
Majo Kurocho
FanFiction / M&A / Shaman King




Memoria IV - Is iustus felicis.
Uśmiechnęłam się lekko. Ton jego głosu był taki uspokajający.
- Podejdź bliżej i spójrz mi w oczy. - Wykonałam polecenie. Nie wiedziałam dlaczego akurat coś takiego. Nauczyciel po chwili zaczął coś pisać w notesie. Później to samo przepisał na kartkę. - Witam nowego maga wody i powietrza. - Uśmiechnął się. - Mogę poznać twoje imię?
- Lucinda Salmela - powiedziałam. 
Mężczyzna tylko uśmiechnął się i podał mi kartkę.
Mania Okumura
Fantastyka / Fantasy




Akademi OverAble - Rozdział 16 - Marzenie
Szkolna piwnica która ostatnio wyglądała jak loch, teraz była dość przytulnym miejscem. Było to miejsce stworzone przez samego Hideo. Dzięki jego magii, pomieszczenie wyglądało na bogaty apartament, ze złotymi akcentami. W jego urozmaiconej sypialni, leżała Hana. Nadal nieprzytomna. Ze spokojnym wyrazem na twarzy, odpoczywała na miękkim łóżku, zakryta delikatnym, baldachimem.
Usiadł na skraju łóżka, wpatrując się w nieprzytomną dziewczynę
Shoujo Namida
Zbiory opowiadań

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger.