15 lutego 2015

Nowe rozdziały

Witajcie :D
Ostatnio zostałem skrzyczany przez administrację za niechlujstwo i zaniedbanie mojej funkcji (a jestem tylko stażystą!). Postanowiłem wziąć się za siebie i oto jest kolejny post z reklamami rozdziałów. Mam nadzieję, że tym razem nie zostanę przez Krzywołapa skrzyczany :D

Parę osób zapomniało napisać autora bloga (czyli się podpisać?). Jest to dla mnie ważne, żeby ta informacja znalazła się w formularzu!
Formularz powinien się składać z sześciu punktów.
Adres / Tytuł / Nr, tytuł Rozdziału / Fragment / Autor (!) / Kategoria

Przed dodaniem komentarza z formularzem, policzcie, ile punktów napisaliście.
(Ale proszę was, bez numeracji punktów formularza)
Pozdrawiam,
Klemens

Odmowy
 Katherina / Rozdział 1 / Brak tytułu bloga
 Wesoły Kostek / "Ciemność daje mi siłę!" / Brak kategorii bloga




III. Pijackie wariacje
— Zdajesz sobie sprawę z tego, co zrobiłeś, białasie? — fuknęła zła, wymachując dłońmi.
— Wiem, wyczytałem to w jednej z moich książek — powiedział i uśmiechnął się na swój sposób.
— Mogłam się tego spodziewać, nic się nie zmieniło — wydukała, po czym złapała się za głowę. — Ale mnie łeb napieprza!
— Trzeba było tyle nie chlać — rzuciłem kąśliwie.
Sakura jedynie spiorunowała mnie wzrokiem. Nagle mocno szarpnęła, ale na niekorzyść dziewczyny Sai stanowczo ją trzymał. Zrobiła zrezygnowaną minę, jakby jej plan spalił na panewce.
— Postaw mnie na ziemi — mruknęła zła, po raz kolejny rozładowując swoje emocje na plecach chłopaka.
— Nie mam najmniejszego zamiaru — odpowiedział spokojnie.
— Chcę porozmawiać — rzuciła.
— Nie mam o czym z tobą rozmawiać.
— Aleś ty miły, Sai — odburknęła zrezygnowana.
Sasame Ka
FanFiction / Manga & anime / Naruto





Rozdział 3
"Gdy chłopak zbliżał się do lady, czułem narastające ciepło. Jak gdyby nigdy nic, stanął przede mną, posyłając cudowny uśmiech. Myślałem, że jeszcze chwila i się rozpłynę jak tabliczka czekolady położona na rozgrzanej patelni."
Curly Angel
FanFiction / Gwiazdy i fani




Kłamstwa w kartach zapisane
Astrologia powstała w starożytności, kiedy to ludzie zaczęli patrzeć z zainteresowaniem w niebo, zastanawiając się, co tak świeci nad ich głowami. Człowiek istota ciekawska toteż nie przestawał badać, badać, badać. Po wieeelu latach niektórzy zaczęli mówić o ogromnym i bezpośrednim wpływie układu gwiazd na niebie na organizm człowieka. Ba! Na zachowanie, wybory i drogę życia! Byli też tacy, którzy spojrzeli na tych pierwszych z politowaniem i prośbą, żeby się w głowę popukali. Wydzielono astronomię – oficjalną i prawdziwą dziedzinę nauki zajmującą się badaniem kosmosu oraz astrologię służącą do... no właśnie, do czego?
B&B
Hobbystyczne / Literackie




Rozdział I
Biorąc pierwszy ruch przeciwnika za sygnał do rozpoczęcia pojedynku, młodszy z wojowników zaczął posuwać się nieznacznie w lewo, stawiając pewnie bose stopy na rozgrzanym piasku. Jego ugięte kolana i napięte mięśnie zdradzały gotowość do skoku lub odparcia ataku. Widząc to, łysy mężczyzna ruszył w swoje lewo, utrzymując stały dystans pomiędzy sobą, a rywalem. W ruchach obu olbrzymów widać było spokój i doświadczenie, jednak wyższy z nich zaciskał co jakiś czas swoje zakrzywione palce w pięści – młodzieńcza niecierpliwość brała w nim górę nad chłodną, żołnierską kalkulacją. Na to zdawał się czekać jego oponent – widząc oznaki nadchodzącego ataku, uśmiechnął się szeroko, jakby chcąc dodatkowo sprowokować nieopierzonego rywala. Nie musiał długo czekać...
Omegon Alpharius
Fantastyka / Fantasy




12. Rozprawa
Spojrzała na rudowłosą kobietę, która żuła gumę i zmarszczyła czoło. Recepcjonistka westchnęła głośno i zaczęła przeglądać papiery, nagle przypominając sobie, że jednak niejaki Valo przebywa w szpitalu, nawet wiedziała na jakiej sali. Frances uśmiechnęła się, choć w duchu miała ochotę ją rozszarpać. Dziewczyna podziękowała i udała się windą na drugie piętro. Gdy już tam była, szukała sali 203, szła korytarzem na którym przechadzali się chorzy ludzie z pielęgniarkami. Nagle spostrzegła Victora, jego przyjaciela którego poznała kilka tygodni wcześniej. Podeszła bliżej, mężczyzna wstał. Miał na sobie czarne spodnie z srebrnym wisiorkiem przy pasku, szarą koszulę, czarną skórzaną kurtkę, włosy zaczesane do tyłu. Uśmiechnął się delikatnie do niej i skinął głową. Dziewczyna spytała co się stało, okazało się że Ville ścigał się w ważnym wyścigu i miał wypadek przez gościa, który jechał nie fair. Uciekł z miejsca wypadku, a auto Villa zaczęło się palić. Victor go uratował, dzięki temu uniknął poparzeń, jest potłuczony, ale uniknął cięższych obrażeń. Frances zerknęła za drzwi, za którymi leżał mężczyzna i otworzyła je, weszła do środka, a ten od razu na nią spojrzał. Frances podeszła bliżej nieśmiało i usiadła na skraju łóżka. Nie wiedziała co powinna powiedzieć, w czasie kiedy ona kochała się z Davidem, Ville miał poważny wypadek. Odgarnęła włosy za ucho.
— Jak się czujesz? — szepnęła. — Boże, co ja wygaduję. Jak możesz się czuć...
— Dobrze, czuję się jak nowo-narodzony — zaśmiał się, przyglądając uważniej. Przypadkiem zobaczył jej malinkę na szyi, lecz nic nie powiedział, tylko trochę posmutniał. Po chwili, gdy spostrzegł, iż brunetka mu się przygląda, uśmiechnął się i chwilę porozmawiali, a potem Frances wyszła ze szpitala, gdzie na dworze czekał na nią David. Obydwoje odjechali, blondyn podwiózł ją do pracy.
Wesoły Kostek
Obyczajowe




Naruto, cz.2 – Misja:Powrót do Konohy!
-Idziesz na misję, Naruto-kun? – zapytała się niebieskowłosa.
-Niestety tak.
-,,Niestety”? Zwykle cieszyłeś się, jak mogłeś iść na misję. – zdziwił się Shadow.
-Taa, ale do tej pory nie musiałem udawać idioty w rodzinnej wiosce – załamał się do końca blondyn.
-Uwierz nam, każdy to przechodził – zaczęła pocieszać go Hikari – My z Shadowem musieliśmy też wrócić do naszej wioski i udawać – o zgrozo – parę.
-Wieczne poniżenie – wokół chłopaka zaczęła się tworzyć ponura aura, a on sam spuścił głowę. – Musiałem ją pocałować. Nie, żeby nie było miło, ale wiesz, to moja siostra. Mimo wszystko, nigdy więcej!
Darka3363
Zbiory opowiadań




Rozdział XVIII
Otwieram oczy, spoglądając na biały sufit swojego pokoju, który dzięki Bogu nie jest już salą operacyjną ani lokum dla pacjentów. Na szczęście, wypuścili mnie dzień później ze szpitala jedynie z przestrogą, żebym uważała na przyszłość i nie bawiła się w strażaka. Choć zabawa ta była nadzwyczaj pociągająca, zgodziłam się na natychmiastową ewakuację. Gdybym miała tam zostać choćby odrobinę dłużej, to bym chyba zawału dostała. Białe ściany, lekarze, płaczące dzieci, chyba raczej podziękuję za następny nieprzespany tydzień i dożywotnią traumę w gratisie. Jednak to, co mnie spotkało po powrocie… To był dopiero horror…
Allyss Iwahara
Fantastyka / Fantasy




Rozdział 17
''Empire State Building natomiast, zachwycał swoimi rozmiarami. Jako, iż brunetka była miłośniczką architektury, już pierwszego dnia pobytu w Nowym Jorku musiała odwiedzić to miejsce. Widok z góry ukazywał panoramę Wielkiego Jabłka w całej krasie, a w punkcie widokowym wielu turystów wyrzucało monety, gdyż podobno przynosiło to szczęście.
Na myśl o swoich ulubionych miejscach ścisnęło ją w gardle.
- Też pokochałem Nowy Jork - powiedział blondyn, po dłuższej ciszy.''
Chanel
Romans

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger.