17 listopada 2014

Fan fiction jako zjawisko kulturowe

            Witajcie. Pragnąc nieco osłodzić Wam czas oczekiwania na recenzję Niezgodnej, postanowiłam podzielić się swoją pracą zaliczeniową (dostałam za nią cudowną piąteczkę do indeksu). Na polonistyce musieliśmy pisać dużo takich szotów na kilka stron, więc może (jak będzie tutaj więcej komentarzy i się Wam spodoba) pomyślę nad publikowaniem reszty swoich prac i ogólnie artykułów na różne tematy. Tymczasem głosujcie w ankiecie KKK i... enjoy the text!


Fan fiction jako zjawisko kulturowe.
Na przykładzie twórczości fanów serii Harry Potter.
  

„W dzisiejszych czasach książki pisze się o innych książkach.”
J. Dukaj 

            XX wiek charakteryzuje się wzrostem popularności kultury masowej. Fani zaczęli się zrzeszać w fandomy i właśnie w tych środowiskach powstały pierwsze amatorskie teksty, będące kontynuacją lub zupełnie nową i oryginalną odsłoną rzeczywistości z ich ulubionych książek, filmów czy komiksów. Wraz z rozprzestrzenianiem się Internetu, tego rodzaju twórczość stawała się coraz bardziej rozpowszechniona. Dzisiaj możemy znaleźć alternatywne wersje niemal każdej historii – zarówno tej zawartej w pozycjach ukazujących się niedawno, jak i w klasyce literatury i kina. Niniejsza praca ma na celu ukazanie fenomenu fanowskiej twórczości, a jako jej przykłady posłużą teksty, które powstały na podstawie znanej serii Harry Potter autorstwa J. K. Rowling.

Aby zacząć rozmowę na temat fan fiction, należy najpierw zastanowić się, czym właściwie jest to zjawisko i skąd się wywodzi. Wszystko zaczyna się w świecie fandomów, czyli społeczności ludzi „aktywnie uczestniczących w klubach fanowskich lub w internetowych dyskusjach”1, a więc zainteresowanych produktami kultury popularnej.
„To co odróżnia członków fandomu od reszty zwykłych odbiorców treści kultury popularnej, to niezwykłe zaangażowanie i zainteresowanie każdym niemal aspektem i detalem czegoś, co uwielbiają. […] Trzeba również podkreślić, że jedne fandomy mogą zwierać się w innych. Ktoś, kto jest członkiem fandomu Gwiezdnych Wojen, może być jednocześnie członkiem fandomu fantastyki jako całości. Bycie fanem jednego gatunku, czy jednego produktu nie wyklucza też oczywiście przynależności do innych fandomów”2.
Zjawisko fandomu w Stanach Zjednoczonych jest od dawna przedmiotem badań. W Polsce jednak wciąż nie ma jego naukowej analizy. Przyczyną tego „zaniedbania” jest to, że w naszym kraju fandomy występują na o wiele mniejszą skalę. Polacy znają znaczenie słowa „fan”,  jednakże nie mają świadomości istnienia szerszych zjawisk, które temu pojęciu towarzyszą3. Jednym z nich jest właśnie fan fiction. Obejmuje ono utwory literackie tworzone przez członków fandomów. Fan fiction jest ściśle związane ze swoim pierwowzorem, więc aby zrozumieć opisaną historię należy znać uniwersum, na podstawie którego była stworzona. „Czasami występują także fan fiction (w skrócie fanfiki) opowiadające historie sławnych osobistości z realnego świata np. członków zespołów muzycznych”4. Opowiadania publikowane są non-profit, „najczęściej w Internecie oraz w fanzinach – magazynach i gazetach literackich, tworzonych amatorsko przez fanów danego utworu lub autora”5, ze względu na niebezpieczeństwo oskarżenia o naruszenie praw autorskich.
Fanfiki najprościej można znaleźć na blogach, które często są małym „dziełem sztuki”. Autorzy bowiem troszczą się nie tylko o formę swojego opowiadania, ale także o atrakcyjną oprawę wizualną. Dlatego ważnymi postaciami dla twórców są szabloniarze – to oni pomagają im dostosować ogólną formę do treści. Szablony takich stron internetowych nawiązują do publikowanych na nich fan fiction – w tym celu często wykorzystywane są fanarty (rysunki bądź inne formy graficzne związane z uniwersum oryginału).

            Gatunek fan fiction można podzielić na trzy grupy. Pierwszą z nich są opowiadania alternatywne, w których jedyną cechą wspólną z oryginałem są bohaterowie. Autor takiego fan fiction wprowadza modyfikację, zupełnie zmieniającą fabułę. Drugą grupą są kontynuacje, dotyczące nie ujętych w utworze losów bohaterów. Dzielą się na sequele (wydarzenia, które dzieją się po tych opisanych w oryginale) i prequele (wydarzenia poprzedzające fabułę pierwowzoru). Ostatnią grupą są fan fiction poboczne, rozwijające wątki ujęte w oryginalnie tylko ogólnie, często nie mające większego wpływu na fabułę. Do tej grupy wpisują się też fanfiki, gdzie główny bohater to w pierwowzorze postać drugoplanowa albo epizodyczna6.
Forma fan fiction nie jest dokładnie określona. Każdy autor przyjmuje taką poetykę, w jakiej czuje się najpewniej, tak więc możemy trafić zarówno na pamiętniki, jak i narrację pierwszoosobową, trzecioosobową, dramat, a nawet poemat. Często też, obok bohaterów kanonicznych, spotyka się postaci wykreowane przez piszącego, który osadza je w oryginalnym uniwersum. Ważny jest jednak styl wypowiedzi i poprawność językowa – pod tym względem autor nie może liczyć na pomoc profesjonalnego edytora. Jego miejsce zajmuje osoba, nazywana potocznie betą. Dba ona o stronę techniczną tekstu – jej głównym zadaniem jest poprawienie błędów twórcy.
            Aby ułatwić czytelnikowi znalezienie na forum czy innej stronie internetowej opowiadania, które go zainteresuje, powstał specyficzny system oznaczeń. Autor podaje rating (klasyfikację wiekową np. NC17 – dla czytelnika pełnoletniego), symbol gatunkowy (np. [o] - opowiadanie), określenie rodzaju (np. angst – opowiadanie zawierające wątek dramatyczny, depresyjny) oraz ewentualnie parringi (inaczej shippy, czyli główne wątki romansowe, biorące swoje nazwy od imion lub nazwisk postaci, które je tworzą).

Postanowiłam zbadać, jak wygląda stosunek liczby fanów, którzy tworzą, do liczby fanów, którzy tylko czytają fanfiki. W przeprowadzonym przeze mnie badaniu ankietowym wzięło udział 70 respondentów – przedstawicieli różnych fandomów. Wszyscy są czytelnikami fan fiction. 37 osób przyznało, że praktykuje ten rodzaj twórczości i publikuje swoje dzieła w Internecie, a 25, że chciałoby coś takiego stworzyć. Jak twierdzi Piotr Siuda, „fani-twórcy to grupa, dla której odbiór przekazów kulturowych stanowi większą przyjemność niż w przypadku innych odbiorców”7. Znaczenia tych przekazów są dla autorów fanfików tak istotnym elementem, że przez identyfikację z nimi mają okazję do ukazania swojego światopoglądu, a poprzez przynależność do określonego fandomu otrzymują również potrzebną temu motywację – odbiorców, którzy należą do tej samej grupy.
„Mechanizmy identyfikacji z grupą wydają się działać szczególnie w wypadku twórców fan fiction, ponieważ są oni najbardziej zaangażowanymi członkami fandomów. Poprzez  swoją twórczość wzmacniają niejako swoją do nich przynależność. Dzięki twórczości mogą też lepiej i mocniej manifestować tę przynależność, a poprzez to wyrażać własną tożsamość”8.

Jeden z najliczniejszych fandomów na świecie posiada seria J. K. Rowling – Harry Potter. Zajmuje ona pierwsze miejsce na światowej liście 100 najpopularniejszych książek dla młodzieży9. Jej fani określają siebie mianem Potterheads. Historia młodego czarodzieja przyciągnęła miliony odbiorców ze wszystkich kontynentów. Powstało też tysiące fan fiction osadzonych w uniwersum magicznego świata.

Według przeprowadzonego przeze mnie wśród członków fandomu Harry’ego Pottera badania ankietowego, zdecydowanie największą popularnością cieszą się fanfiki dotyczące niekanonicznych shippów, takich jak Dramione, Sevmione, Snily oraz Drarry. Badanie to wykazało również, że Potterheads i jako autorzy, i jako odbiorcy fan fiction nie przywiązują zbyt dużej wagi do tego, czy opisane wydarzenia i wykorzystany parring są zgodne z kanonem. Bardziej liczy się dla nich forma – a więc zgodność z uniwersum (pod żadnym pozorem nie wolno więc pomylić inkantacji zaklęcia albo genealogii rodu czystej krwi), dopracowanie fabuły oraz płynność akcji i zdolności literackie twórcy. Rzadko też zwracają uwagę na oznaczenia ratingu, za to prawie zawsze liczy się dla nich rodzaj fanfika – tak więc amator slashy prędzej zajrzy do opowiadania typu angst, niż zainteresuje się czymś określonym jako general audience. Właśnie dlatego wspomniany wyżej system oznaczeń fan fiction jest tak istotny.
Harry Potter w Polsce niewątpliwie jest najpopularniejszym tematem amatorskiej twórczości fanowskiej. Jak twierdzi Ewa Białołęcka, siłą prozy Rowling jest nie to, co napisała, ale to, czego NIE dopowiedziała. Wszyscy uwielbiamy tajemnice10. Z tym cytatem nie sposób się nie zgodzić. Autorka przygód „Chłopca, który przeżył”, oprócz możliwości odkrycia bogactwa nawiązań do wielu symbolów kultury całego świata, pozostawiła duże pole do popisu dla wyobraźni fanów. Wiele wątków zostało przez nią ledwie zaznaczonych, część postaci otrzymała tylko powierzchowne rysy psychologiczne, a miejsca opisywane w powieści nie zostały do końca odkryte. Również większość historii romantycznych została niejako pominięta – stąd tak wiele potterowskich fan fiction opowiada o wybranych przez twórcę parringach.

            Badając zjawisko fan fiction można zauważyć, że fandomy zaczęły w pełni wykorzystywać swój potencjał dopiero dzięki rozpowszechnieniu się idealnego narzędzia – Internetu. Obecnie każdy może być twórcą, a obcowanie z literaturą nabrało innego, rozwijającego kreatywność wymiaru. Mamy do czynienia z nieustannym dialogiem – mniej lub bardziej twórczym, a to, jaki będzie jego efekt zależy od autorów, ich wyobraźni oraz, rzecz jasna, czytelników.


Przypisy
2. Siuda P., Fanfiction – przejaw medialnych fandomów [w:] Człowiek a media. Obserwacje – wizje – obawy, red. W. Gruszczyński, A. Hebda, Warszawa 2007, s. 143-157.
3. Tamże
4. http://pl.wikipedia.org/wiki/Fandom, dostęp 14.01.2013
7. Siuda P., dz. cyt.
8. Tamże
9. Pełny ranking dostępny pod adresem: http://www.npr.org/2012/08/07/157795366/your-favorites-100-best-ever-teen-novels, dostęp 14.01.2013
10.  Białołęcka E., Fenomen Harry’ego Pottera, http://www.empik.com/fenomen-harry-ego-pottera,23471,a., dostęp 14.01.2013


Autor tekstu: Magda "Kaleid" Malejko. 

Kopiowanie oraz wykorzystywanie fragmentów lub całej treści bez zgody Autora i bez podania źródła, narusza ustawę dot. praw autorskich i jest karalne!

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger.