13 lipca 2014

Nowe rozdziały

Drobne spóźnienie, druga część miała pojawić się w środę, ale złośliwość rzeczy martwych często mnie dotyka - komputer trafił do serwisu i nie bardzo miałam jak dodać aktualizację :) Jak już pisałam, podsumowania można spodziewać się gdy Krzywołap skończy całkowitą aktualizację, wtedy też zajmę się uaktualnieniem zapisanych buttonów, bo podejrzewam, że w tej aktualizacji niektóre są przedawnione.. za co przepraszam.

Z jednym słowem cała moja miłość przepadła


Rozdział Piąty
Stała jak zamieniona w kamień, bez życia. Tylko od czasu, do czasu wiatr poruszał jej krótkimi włosami. Ciało zdawało się być bardziej naprężone, cera bledsza. Nie przypominała tej dawnej Sakury, pełnej radości. Na jej twarzy malowało się zdziwienie. Zdawać by się mogło, że wyglądała jak w transie.

Pauu Lina
Fan Ficton / Manga & Anime / Naruto




Gud Med Oss


Rozdział VIII
Bernhard pamiętał tylko ból i głosy, z których nie pojmował ani słowa. Pamiętał mężczyzn, którzy kotłowali się dookoła niego i kobietę o kocich oczach, jej głos i ciepłe, delikatne dłonie.
Gdy otworzył oczy i rozejrzał się dookoła uświadomił sobie, że nie ma pojęcia gdzie się znajduje. Światło raziło go dotkliwie, jego ciało było obolałe i odmawiało posłuszeństwa. Było mu okropnie zimno, choć zdążył już zauważyć, że leży opatulony kołdrą.
Gdy jego oczy przyzwyczaiły się do światła i Bernhard zmusił się do obrócenia głowy, zauważył że leży w skromnie, ale schludnie urządzonym pokoju sypialnianym. Jego mundur leżał na krześle, złożony w kostkę, wyprany i zacerowany – bardzo prowizorycznie, ale starannie. Na granatowym materiale spoczywały jego okulary, a oparte o krzesło stały szabla i karabin, wyczyszczone na błysk.

Freyja
Historyczne


Każda chwila szczęścia ma swoją cenę


Rozdział II
Chłopak, którego pierwszy raz widzę na oczy, siedzi na środku pokoju i wiąże jakiś sznur. Jego palce są długie i sprawne więc szybko sobie z tym radzi. Po chwili na jego kolanach leży pętla. Spogląda na sufit, w który ma wkręcony solidny hak. Przeciąga przez niego linę, staje na stołku i zakłada pętlę na szyję. Uspokaja oddech i wymawia dwa krótkie słowa.
-Kocham cię- i skacze.
-Stop! Stop, stop!- krzyczę błagalnym głosem, chociaż mam wrażenie, że był on tylko cichym szeptem.

Jocelyn
Fantastyka / Fantasy


Ciemna strona miłości


Rozdział dwudziesty dziewiąty
Czasami miał wrażenie, że jak będzie to sobie ciągle powtarzać, to wszystkie emocje, te pozytywne, szczególnie związane z tą kobietą po prostu… znikną. Im dłużej i częściej był z Bellatrix, tym niżej upadał a cały jego mechanizm, który odpowiedzialny był za złą i napędzającą do działania stronę psuł się i wymagał stałej kontroli. Na twarzy mężczyzny pojawił się słaby uśmiech. Była jego światełkiem w tunelu, jego przystanią. Mógł być zły, przesiąknięty nienawiścią do szlam, mógł pragnąć bezwzględnej władzy nad światem, ale żadna z tych mrocznych świec nie zapaliłaby się w jego życiu gdyby przed laty te światełko nie pojawiło się w jego nędznym życiu.

Bellatrix
Fan Fiction / Harry Potter / Czasy Toma Riddle'a


Amour - La Clé Qui Ouvre Toutes Les Portes


Rozdział 34 - "Zapłata Za Prawdę"
- Dobrze. Przyszłaś z prośbą i będzie Ci dane ją wypełnić, lecz wiedz, że zapłata będzie bolesna, młoda czarownico. – powiedział śmiertelnie poważnym tonem.
- Zdaję sobie z tego sprawę, Strażniku Magii.
- W takim razie, czy będziesz w stanie wypełnić zobowiązanie, które złożysz Antycznej Magii?
- Tak.
- Wyczuwam w tobie strach, lecz jeszcze coś. – przyjrzał jej się dokładnie. – Ten chłopak, Potter…, czyż nie?
Czuła, że pod jego wpływem nie będzie w stanie skłamać. Kiwnęła głową i niemal ujrzała uśmiech chłopaka.
- Twoją zapłatą będzie…

Victorie la Roulette
Fan Fictoin / Harry Potter / Czasy Trójcy


Czerwony Piach


Rozdział VIII
Patrząc na nią, nie czuł smutku, a raczej zwyczajne przygnębienie – to, które towarzyszyło mu w Drithenii na co dzień. Atrakcyjna kobieta bez szans na normalne życie. Czy było to sprawiedliwe?
A czy świat jest sprawiedliwy?
Dał jej wcześniej jedną ze swoich dawnych peleryn, która nie była zniszczona, ale zdecydowanie na niego za mała. Był lekka i zwiewna, uszyta z dobrego materiału w czasie, kiedy jeszcze o pieniądze nie musiał troszczyć się aż tak bardzo, kiedy zajmował się inną pracą niż znajdowanie cudzych rzeczy na terenie ich własnych posiadłości.
Obserwował, jak zarzuca ją na ramiona i bez słowa otwiera drzwi.
Czy powinien był ją zatrzymać?
Jeszcze długo rozmyślał, wpatrując się w szklankę wody, która stała na stole.
Półpustą.

Vessna
Fantastyka / Fantasy


Nawet chaos ma swój początek i koniec


Rozdział siedemnasty
Maksym sięgnął po kawałek gazety, który wcześniej pokazał czarnowłosej. Luiza zmarszczyła czoło i sięgnęła po to. Kiedy skończyła czytać na głos, spojrzała z niezrozumieniem na chłopaka.
- Naprawdę wam nic to nie przypomina? - zmarszczył czoło, jakby oczekiwał z ich strony na inną reakcję.
- Stary, jakby nam to przypominało cokolwiek, to nie patrzylibyśmy w tym momencie na ciebie jak na idiotę - prychnął Artur, który jakoś nie cieszył się na widok Maksyma.
- Czekaj... - Ania zabrała od przyjaciółki artykuł i zaczęła w ciszy go analizować. - Chyba nie myślisz, że to...
- Bingo! - chłopak klasnął w ręce. - Tak właśnie myślę... Obawiam się, że to jest sprawka waszego Twórcy.

Kinga
Fantastyka / Fantasy


Archangel and Angel


Rozdział 10
- Jesteś śliczna - powiedział.
Poczuła, że się rumieni. Uśmiechnęła się szerzej. Jerathel przytrzymał ją za podbródek gdy chciała spuścić głowę.
Spojrzał na nią.
- Zasługujesz na szczęście - dodał.
- Mówisz tak tylko po to, by zaciągnąć mnie do łóżka? - Gdy zdała sobie sprawę, że wypowiedziała te słowa na głos miała ochotę zapaść się pod ziemię.
- Bądź tu miły dla dziewczyny... Według ciebie jestem tylko podrywaczem?
- Nie. Jesteś też idiotą, debilem i chamem - powiedziała.
- Chamem? - spytał z niedowierzaniem.
Pokiwała twierdząco głową. I już chciała opuścić pokój, ale blondyn zagrodził jej drogę, by samemu otworzyć drzwi i przepuścić ją w nich.
- Czy tak zachowują się chamy? - szepnął jej do ucha.
- Jesteś na dobrej drodze, żeby się zmienić.
Zaśmiał się.

Edyta S.
Fantastyka / Fantasy


Krzywe odbicie


Rozdział dziewiętnasty
Nagle jednak w tej całej wizji coś zaczęło mu nie pasować – wszystkie Serca, z przejęciem słuchające słów swojego króla, wydały mu się zbyt ludzkie, zbyt żywe. To przecież tylko myśli, stwierdził. Na co im ciała, kiedy spotykają się we własnym gronie? Gdy rozmawiają ze swoimi panami – o tak, wtedy owszem! Muszą mieć przecież namacalny kontakt. Ale... gdy przebywają wśród siebie? Czy nie wystarczy, aby zderzały się ze sobą pod postacią czystej materii, zrzuciwszy tę ciążącą formę, i od razu wymieniały się wszystkim, co wiedzą? A czy w ogóle potrzebują się spotykać? Skoro są myślami i poniekąd połączone ze sobą jakąś nierozerwalną więzią, czy nie wystarczy im czegoś wiedzieć, aby reszta wiedziała to samo?
Ale czy w takim razie nie byłyby wszechwiedzące? Ama mogłaby zdradzić mi tajemnice całego świata, każdego Władcy Luster z osobna, dumał dalej. Na Pana, przecież – gdyby tak było – na co komu Gran Mirall, skoro ma jedno z Serc, jedno z ogniw należących do niewyobrażalnie wielkiego łańcucha?

CriminalEye
Fantastyka / Fantasy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger.