29 marca 2014

Nowe rozdziały



Wszedłem do małego pomieszczenia za kotarą, knajpa została urządzona w typowo tradycyjnym stylu. Stoliki były niskie, bez krzeseł, jedynie przy barze stały krzesła. W izbie dominowały kolory bieli, gdzieniegdzie akcentowane czerwienią. Podszedłem do lady i zamówiłem sobie szklankę wody. Nie mogłem sobie pozwolić na picie przed misją, zwłaszcza, że w każdej chwili mogłem być wezwany do gabinetu.
Przyjrzałem się barmance. Była dziewczyną niską o długich, prostych blond włosach oraz niebieskich oczach. Pochłonięta układaniem szklanek, nawet nie zauważyła, że jej się przyglądam. Wydawała się taka drobna, jakby była małą dziewczynką.
– Sasame, przyjdź mi tu na zaplecze! - krzyknęła jakaś kobieta, która wyłoniła się zza kotary.
Niska staruszka przyglądała mi się na chwilę, po czym spojrzała na dziewczynę. Ta ustawiła ostatnią szklankę i rzucając mi przelotne spojrzenie, zniknęła razem z kobietą.
W pomieszczeniu znajdowałem się tylko ja i jeszcze kilka samotnie siedzących osób. Po chwili usłyszałem dźwięk odsuwanej kotary i stąpających po podłodze kroków. Ktoś obok mnie odsunął krzesło i zasiadł na nim, a ja poczułem słodki zapach damskich perfum. Obok tej osoby stanęły również dwie inne. Odwróciłem się w stronę kobiety i zobaczyłem tak bardzo znaną mi twarz, o której chciałem zapomnieć. Jej pełne, malinowe usta kusiły swoim wyglądem, a duże iskrzące oczy przyglądały mi się uważnie. Niewiele zmieniła się od tych kilku lat, chociaż musiałem przyznać, że nabrała większych, kobiecych kształtów.
– Sasuke... - wymruczała moje imię – Pamiętasz mnie jeszcze? - zapytała, owijając sobie kosmyk włosów na palec.
– O tobie nie da się zapomnieć – mruknąłem beznamiętnie, ukradkiem przyglądając się dziewczynie.
Uśmiechnęła się zawadiacko, rozplątując kucyka, a czarne, długie włosy opadły jej na ramiona. Spojrzała na mnie swoimi niebieskimi oczami, zagryzając wargę.

Sasame Ka
Fan Fiction / Manga & Anime / Naruto





Czuł chłód, jakby powietrze zamarzało, przewrócił się o kamień, kiedy wstawał ujrzał, że jest w innym miejscu. Nie, nie było tutaj nikogo. Była jedynie przerażająca ciemność, i słychać było kapanie wody. Nikt nic nie mówił, ani nic nie wydawało dźwięków, jedynie woda. Cały dygotał z nerwów, gdy ktoś wszedł do środka. Poczuł szarpnięcie na swoim ramieniu, jakie wywołało w nim niemy krzyk. Nim otwarł oczy poczuł przerażającą samotność o jakiej już zdążył zapomnieć.

Frio Hamaguri
Fan Fiction / Anime & Manga / Naruto 





Nie byłam mugolką, ale nie umiałam nic, co czarownica w moim wieku pewnie umieć powinna już od dawna. Kim zatem byłam? Wychodząc z biblioteki, natknęłam się na zawieszone na ścianie ogromne lustro. Spojrzałam na swoje odbicie. Jeszcze wczoraj o tej porze żyłam swoim mugolskim życiem, dziś nagle miałam być czarownicą. Pociągające i zatrważające jednocześnie. Chciałam umieć czarować, ale jednocześnie się tego obawiałam, jakby za tym wszystkim kryła się jakaś... czarna magia. Jak chociażby to, że zaatakował mnie wilk, w rzeczywistości będący człowiekiem. Czy ten, którego Swieta nazwała Andreiem był wilkołakiem? Prawdopodobnie nie powinnam tego wiedzieć. Byłam jedynie obcym w nieznanym sobie kraju. Intruzem.

Fedora
Zbiory opowiadań 





Jestem Mark. Dyrektor Londyńskiego Instytutu. Usiądź wygodnie i poznaj historię, której jesteś częścią. Historię Naznaczonych...

Clar
Fantastyka / Fantasy





- A ty gdzie się wybierasz? - spytała ze złością. - Nie skończyliśmy jeszcze rozmawiać!
Christopher przez chwilę mierzył ją morderczym spojrzeniem. Spoglądał na nią jak dziecko na znienawidzoną zabawkę. Nie znosił, kiedy ktoś go blokował.
Do głowy przyszło mu tylko jedno najprostsze rozwiązanie problemu.
- Zgoda - powiedział nagle, uśmiechając się mściwie. - Zaprowadzę cię tam.
Po tych słowach zręcznie wyminął kobietę i bezszelestnie opuścił pomieszczenie. Christopher właśnie zgodził się spełnić jej prośbę, więc powinna być zadowolona. Dlaczego więc czuła w sercu narastający niepokój?

Arcanam
Romans





Wtedy usłyszałam jakiś hałas dochodzący zza drzwi. Błyskawicznie wsunęłam dziennik za pasek od spodni i przykucnęłam przy ziemi, chowając się za jakąś porzuconą szafką. Po chwili drzwi otworzyły się i do środka ktoś wszedł. Z mojego miejsca trudno było mi określić, ile dokładnie osób wkroczyło do pokoju, ale miałam pewność, że wystarczająco, żebym miała kłopoty.
- Jesteś pewna? - usłyszałam znudzony, męski głos. - Mam wrażenie, że ostatnio nieco przesadzasz...
- Nie obchodzą mnie twoje wątpliwości. Po prostu to sprawdź! - Padła odpowiedź.
Po tych słowach zapadła cisza, a ja bałam się nawet oddychać. Moje serce zabiło mocniej z przerażenia, kiedy usłyszałam ciche kroki niedaleko siebie. Skuliłam się mocniej za stolikiem, modląc się w duchu, żebym nagle stała się niewidzialna.

Arcanam
Przygodowe





- Możesz mi wyjaśnić, co to było? - Sakura stanęła przede mną w rozkroku i rękoma założonymi na piersiach, ubrana w ciemną koszulę i sportowe shorty. 
- Nie musiałaś się ubierać - burknąłem, mijając ją, kierując się ku łóżku.
- Mówię coś do ciebie…
- Wiesz, co ma wspólnego ślepy ginekolog i pies? - Podniosłem kołdrę, kładąc się na materacu. - Oboje mają mokre nosy.

Sheeiren Imai
Fan Fiction / Manga & Anime / Naruto 





- Warzyciel dręczyciel.. już współczuję moim dzieciom w przyszłości – oświadczył Syriusz, a James, który niewiadomo kiedy ponownie pojawił się obok niego, zarechotał głośno.
- Nie czarujmy się Black, która będzie na tyle głupia żeby chcieć się z tobą rozmnażać? – spytała kąśliwie Alyssa.
- Och uwierz skarbie, znalazłoby się kilka kandydatek.
- Chyba ślepych, głuchych i bez nóg.
- Co do tego mają inwalidki? – wtrącił się James, prawie leżąc na blacie ławki.
- Nie mogłyby uciekać.

Anayanna
Fan Fiction / Harry Potter / Czasy Huncwotów





Fio, choć pełen podziwu dla swojego mentora, a także pełen zapału do pracy, nie był w stanie zrozumieć zwierzęcych gestów Cartela, gdy ten miał mu coś do przekazania, a już tym bardziej nie mógł znieść jego sposobu odżywania się i wypróżniania w lisiej formie. Dlatego też upadły musiał na nowo nauczyć się stąpać na dwóch nogach, oddawać mocz na stojąco oraz jeść za pomocą rąk. Z początku przychodziło mu to trudem – zwierzęce instynkty, w których tak zatracił się przez ponad dziesięć lat, nie chciały go opuścić. Nieraz przyłapywał się na tym, że podczas snu próbował zwinąć się w kłębek (przekonany, że ogrzeje go tylko jego własny ogon) lub że na widok jakiejś polnej myszy czy wiewiórki ciekła mu ślinka. Z początku denerwował się też, że człowiecze ciało może być takie niezgrabne i niepraktycznie – nie mógł już zwinnie przedzierać się między krzakami, chronić się w norach i – co najgorsze – nie mógł obserwować innych ludzi, ponownie zbyt narażony na to, że Rada może go złapać.

CriminalEye
Fantastyka / Fantasy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger.