6 stycznia 2014

Recenzje


          Witam wszystkich. Na cały 2014 rok pragnę złożyć Wam życzenia – zdrowia, szczęścia, powodzenia, dużo wódki - by wyleczyć wszelkie smutki… i nie chce mi się już dalej rymować, więc dodam tylko: wszystkiego dobrego, dużo weny i… niech los zawsze Wam sprzyja! 

            Dużo czasu zajmuje mi czytanie Waszych tworów, dlatego odrobinkę zmienił się regulamin zgłoszeń do recenzji – proszę się do niego stosować, inaczej spotkacie się z odmową.


            
Fan Fiction / Harry Potter / Czasy Trójcy

Na pierwszy ogień Victorie la Roulette
Zacznę od szablonu, który nie powala. Jestem wielką fanką ciemnych, klimatycznych wystrojów, znam także możliwości szabloniarki, która go wykonała. Mia (pozdrawiam załogę LOG) robi piękne prace, ale ta, niestety, należy do niewypałów. Tło za ciemne, nagłówek za duży, „naciapany” (jeżeli wiecie o co mi chodzi) i nie współgra z tłem. Na kolumnie bocznej panuje bałagan, przydałaby się osobna zakładka dla linków i buttonów. Powiem Ci, że początek roku to naprawdę dobry czas na zmiany. Tyle w temacie.
Przyszła pora na treść. Dramione to parring, na który jestem uczulona – lubię go, ale nie trafiłam jeszcze na żaden naprawdę dobry blog w tym klimacie. Twoja historia jest inna. Pomysł oryginalny. Porusza odrobinkę nawet moje ślizgońskie serce. Jednakże to nadal nie jest to. Czasami mam wrażenie, że gubisz się zapętlając wątki. Charaktery są nieco przerysowane co sprawia, że mniej więcej wiem czego się spodziewać po ich zachowaniu – z jednej strony to plus, z drugiej jednak czytelnik chce czegoś niespodziewanego, czegoś co nim wstrząśnie, a takich momentów w tym opowiadaniu jest trochę za mało. Robisz też sporo błędów, a Twoim największym przekleństwem są przecinki – przydałaby Ci się naprawdę dobra beta. Podoba mi się natomiast przerabianie pierwszych rozdziałów - wspaniały pomysł i dzięki temu widać, że się rozwijasz, ponieważ nowe wersje są o wiele lepsze, dopracowane, pisane bardziej świadomie. 
Podsumowując – pisz dalej, popraw stare rozdziały, przyjmij sobie moje rady do serca i zgłoś się znów za jakiś czas. Masz potencjał, ale jeszcze musisz nad sobą trochę popracować. Mam nadzieję, że ta recenzja Cię nie zniechęci – jeżeli chodzi o blogi potterowskie jestem całkowicie nieobiektywna i bardzo wymagająca - być może trochę za bardzo. Tym razem się nie udało. Życzę Ci powodzenia, weny i mam nadzieję, że następnym razem z dumą dodam Twój blog do Polecanych.





Historyczne

Kolej na Anonymę i najlepszy blog, z jakim miałam styczność pisząc recenzje dla Katalogowo.
            Nie będzie to długa recenzja, po prostu wyjaśnię dlaczego ten blog trafia do polecanych. Tradycyjnie zacznę od szablonu – krzykliwy, przyciągający uwagę, ale pasujący do treści, może trochę zbyt „oczodajny”, ale naprawdę nie wyobrażam sobie lepszego wyboru. Autorce gratuluję umiejętności dobrania wystroju do tematu. Jedyna uwaga – zbyt duża wysokość nagłówka. Gdyby tak przesunąć zakładki wyżej – na dół obrazka, byłoby idealnie.
            Moja ulubiona część – treść. Pseudonim: Faust. Pierwsze skojarzenie dotyczyło oczywiście dramatu Goethego. Akcja toczy się w ogarniętej II WŚ Warszawie. Opowiada o losach podwójnego agenta – z jednej strony oficera SS, z drugiej działacza polskiego podziemia. Nie będę się zagłębiać w wielowątkową fabułę, cudowną kreację bohaterów, piękną historię i talent autorki. Nie napiszę, że pod względem gramatycznym nie mam nic do zarzucenia. Nie będę polecała go wszystkim dookoła i wcale nie zostałam stałą czytelniczką. W ogóle nie jestem zła na autorkę, że się spóźnia z rozdziałami. I nie, nie będę robić Wam spoilerów. Sami się przekonacie, co to opowiadanie ma Wam do zaoferowania. Dodaję ten cudowny blog do polecanych i nie powiem ani słowa więcej na jego temat. Nie lubię słodzić. Na koniec dodam tylko… Anonyma – jesteś moim mistrzem.  


I to niestety by było na tyle. Miały pojawić się trzy recenzje, ale "Naznaczony" dostaje odmowę z przytupem, a szkoda. Z dobergo serca przeglądnęłam caluśki blog w poszukiwaniu linku do Katalogowo i niestety - nie znalazłam. Opowiadanie figuruje w spisie, więc stosowna notatka na ten temat pojawi się u Ville. 


Na dzisiaj koniec psot. Do zobczenia wkrótce! :) 

8 komentarzy:

  1. Dzięki, zajmę się tym jeszcze dziś, jak będę robić aktualizację.

    OdpowiedzUsuń
  2. Haha... Taak poszłam na pierwszy ogień i to dosłownie! Mimo tego i tak nie przypominam sobie żebym się zgłaszała do jakiejś recenzji xD Chociaż chyba musiałam sobie o tym zapomnieć, skoro pojawiła się recenzja mojego bloga ;-) i w sumie to sie nawet cieszę, bo nikt jeszcze nie miał okazji tego zrecenzować, a ja jeszcze nie miałam okazji poczytać czegoś typu właśnie recenzji :-) Co do szablonu to jak go zobaczyłam po raz pierwszy naprawde mi sie spodobał, ale dopiero po wstawieniu dostrzegłam to wszystko co napisałaś więc sama nie jestem zaskoczona tym co napisałaś. Co do przecinków - hah zgadzam się w zupełności i doskoale wiem, że są moją piętą Achillesową ;-) Zdaję sobie też sprawę, że takich momentów, o których pisałaś jest zdecydowanie za mało, ale powoli nad tym pracuję ^^
    Pewnie, że nie zniechęciła mnie Twoja recenzja, a wręcz przeciwnie - dała mi jeszcze więcej zapału. Wiem, że wybrałam akurat taką tematykę, która jest oklepana, więc nie dziwię się twojej opinii aczkolwiek cieszą mnie słowa, w których powiedziałaś, że mój pomysł poruszył nawet twoje ślizgońskie serce :-* Cieszę się również z tego, że podoba ci się pomysł poprawiania tych początkowych rozdziałów.
    Nie pozostaje mi już nic innego, jak tylko: podziękować serdecznie za recenzję, pożyczyć dobrego 2014 roku i cóż, mieć nadzieję, że może następnym razem uda mi się spełnić twoje wymagania :-P
    Pozdrawiam Victorie la Roulette

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Też mam nadzieję! Z całego serca życzę Ci powodzenia i trzymam mocno kciuki! :D :*

      Usuń
  3. Dziękuję za recenzję, bardzo budująca :) No i chyba jesteś pierwszą osobą, która nie irytuje się na masakrycznie spóźniające się rozdziały, hyhy.
    No i yay, jestem mistrzem. Aż się miło zrobiło.
    Pozdrawiam,
    Anonyma

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wszechobecna ironia ^^. Oczywiście, że się irytuję! Tak zajebiste opowiadanie, a tu się czeka i czeka i czeka... :D Ale warto. Za każdym razem. :D A tak nawiasem - polonistyka pozdrawia slawistykę! :)

      Usuń
  4. Ojej :( zmieniałam dłuższy czas temu szablon i zjadło mi wszystkie linki, musiałam je wstawiać na nowo. Wiem, że to być może marne wytłumaczenie. Czy istnieje możliwość ponownego rozpatrzenia zgłoszenia do recenzji? Czy muszę wypełniać wniosek raz jeszcze?

    Przepraszam za problemy i pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Wypełnij wniosek raz jeszcze, żebym o Tobie nie zapomniała. :)

      Usuń

© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger.