1 czerwca 2013

Nowe rozdziały


# 8 Whisper

Mów do mnie
Strugą rzeki
Zalewaj
Me uszy

Mów do mnie
Szumem wiatru
Pieść
Zmysły duszy

Mów do mnie
Szaleństwa wirem
Wypełniaj
Umysły

Mów do mnie
Szeptem
Illuminata
Diana i Ona

Znały się właściwie od zawsze, odkąd Diana sięga pamięcią. Zawsze razem, na dobre i na złe. Były dla siebie jak siostry, mogły razem beczki soli jeść i konie kraść. Jedna za drugą dałaby sobie głowę uciąć. W zasadzie czuły się nie jak przyjaciółki, ale jak rodzina. Czuły, że łączy je wyjątkowa więź, coś absolutnie niezwykłego i niespotykanego na tym bezdusznym świecie. Miały pewność, że to uczucie, jakkolwiek by je nazwać, jest w pełni prawdziwe i trwałe. Zawsze się wspierały, były dla siebie podporą w trudnych chwilach. Mając siebie nie bały się otaczającej ich rzeczywistości, często ponurej i bezwzględnej. Pokonywały strach siłą swojej wielkiej siostrzanej przyjaźni. Spędzały ze sobą mnóstwo czasu, a w zasadzie należałoby rzec, iż niemal bez przerwy były razem. Jednak rodzina Diany nie akceptowała jej przyjaciółki. Dlaczego?
Daria



Rozdział VI

- Jak się nazywasz? - miałam wrażenie bycia postacią w grze, w którą shinobi mnie wciągnął. Każdy ruch ręki, mrugnięcie okiem, czy szybszy oddech były cichym atakiem skierowanym w moją stronę, co niekoniecznie mi się podobało, przy zdecydowanej przewadze wroga, tfu sojusznika.

- Orochimaru – mruknął i uśmiechnął się chytrze - po co ci to, dziewczyno? - widziałam, że z trudem powstrzymał się od kąśliwego komentarza co do mojego wieku, a zwrócił się do mnie jedynie: dziewczyno. Jestem młodsza, ale nie idzie to w parze z głupotą. Takie rzeczy nie ze mną. Będzie próbował mnie irytować, gad jeden...

- Chcę wiedzieć czyje truchło będę niebawem zakopywać - odparłam, z wymuszonym i przesłodzonym uśmiechem na ustach jednocześnie. Mężczyzna nie przeraził się moją dygresją, w żadnym wypadku. Miałam jedynie wrażenie, ze w tej rozmowie zyskałam po prostu więcej "punktów".

- Więc tak sie bawimy? - uniósł jedną brew do góry, zakładając ręce na piersi. Wiem, że powinnam mu odpowiedzieć coś konkretnego, lecz nic mądrego nie przychodziło mi do głowy - czy możesz na stronę...?

- Imai. Rina Imai - mruknęłam, gdy shinobi wyraźnie czekał na moje imię i nazwisko.
Sheeiren Imai


Rozdział 4: Nieudolne czarowanie

Harriet drgnęła, kiedy dyrektorka chrząknęła i jej magicznie wzmocniony głos poniósł się echem po Wielkiej Sali.
- Jak zapewne wszyscy już wiedzą, na pana Margolisa zostało rzucone zaklęcie miłosne, które pozbawiło go zdolności widzenia i słyszenia wszystkich kobiet. Wszystkich, oprócz jednej. Tej, która to zaklęcie rzuciła. - Dyrektorka powiodła spojrzeniem po wpatrzonych w nią uczennicach. - Jest więc tylko kwestią czasu, kiedy ja i pan Margolis będziemy mogli sobie porozmawiać i wspólnie zidentyfikować winowajczynię.
- A może winowajcę? - szepnął ktoś przy stole Slytherinu, na co odpowiedziała mu salwa śmiechu. Harriet kopnęła pod stołem Charismę, widząc, że ta już ma zamiar się odezwać.
Walkiria


Rozdział ósmy

 - Po śmierci Liuvy Noah pragnął, abyś przybył jak najszybciej i wziął to, co ci się należy, jednocześnie uwalniając go od ciężaru, jakim jest odpowiedzialność.
Mirza wyciągnął zachłannie rękę w stronę pierścienia. Szyna była tak mała, że najwyraźniej pasowała tylko na mały palec.
Kapłan cofnął jednak dłoń, jednocześnie ją zamykając. Uśmiechnął się lubieżnie, widząc zaskoczenie w oczach Lothava.
- Ale ja nie jestem Noahem.
- To mój...!
- Twój – kiwnął głową – i dam ci go z miłą chęcią, ponieważ nie jest mi potrzebny.
Teraz się nie dziwię, że Nea mu nie ufała. Mirza zacisnął mocno szczękę, przełykając wszystkie inwektywy.
- Czego chcesz w zamian?
- Jedynie jednej przysługi. Jednej małej przysługi, od was obojga, która dla was może być błahostką, ale dla mnie znaczy wszystko.
Criminaleye

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger.