12 października 2018

Nowe rozdziały

Dzień dobry!
Gotowi na rozpoczęcie weekendu najnowszymi rozdziałami naszych autorów? 
Ostatnio padł pomysł, by stworzyć dla Katalogowo forum. Wydaje mi się, że tymczasowo najwygodniejszą opcją byłaby grupa facebookowa, najpierw chciałabym jednak poznać Wasze zdanie na ten temat. Chcę się tylko wstępnie dowiedzieć, czy bylibyście zainteresowani takim miejscem w sieci. :) 





http://kociol-pelen-amortencji.blogspot.com/
*47 cz. 2*
– Droga rodzino, drodzy goście! – Evans drgnęła słysząc donośny głos mistrza ceremonii i odwróciła się w jego kierunku, chociaż miała ochotę patrzeć tylko na narzeczonego.– Zebraliśmy się tutaj, aby świętować ślub Jamesa oraz Lily, którzy w obecności rodziny i bliskich wymienią się przysięgami małżeńskimi. Chwyćcie się za dłonie.
Lily odwróciła się do Pottera i wyciągnęła w jego stronę prawą dłoń, którą chwycił. Uśmiechnęli się do siebie i na znak mistrza ceremonii zaczął mówić.
 SBlackLady
FanFiction / Harry Potter / Czasy Huncwotów




Nie., czyli tomik niewydany
http://niewydany.blogspot.com/
etos śliwy
jeśli mówić, to przez szczelnie
zęby zaciśnięte
gdy całować – marszczyć czoła
gdy oddychać – marszczyć nosy
oczy ścinać zachmurzeniem...
Skoiastel
Poezja



Zagubione dusze
https://zagubionexdusze.blogspot.com
Rozdział szesnasty
„Gapiłam się na niego z otwartymi ustami, analizując usłyszane słowa. I jedyne, do czego doszłam, to fakt, że z każdą kolejną sekundą czułam się mocniej zdezorientowana.
– Nie mam pojęcia, kim jesteś – odparłam po dłuższej chwili.
– Wybacz, nie przedstawiłem się. – Mężczyzna zrobił zbolałą minę, po czym wstał, wyprostował się i wyciągnął dłoń w moją stronę. – Ashanttel, demon szóstego stopnia.”
Adna
Fantastyka / Horrory
 




21.
Joshua z łatwością wykonał unik i wykorzystując chwilową dezorientację faceta, wbił mu dwa palce pod żebra.
Mężczyzna zgiął się w pół, a Joshua wykorzystał tę chwilę, by wskazać kobiecie drzwi. Wyszła bez wahania.
Joshua uświadomił sobie, że stracił całą przewagę, jaką zyskał przez atak z zaskoczenia. Teraz pozostało mu jedynie poleganie na własnych umiejętnościach.
Wykonał boczne kopnięcie, ale stracił równowagę i mężczyzna złapał go za nogę, sprawiając, że Rooney runął na podłogę jak kłoda. Joshua spróbował wstać, ale w tym samym momencie facet kopnął miejsce, w którym Josh był przed chwilą.
– Młody, lepiej się poddaj, bo inaczej się zastrzelę – warknął zdyszany, pochylając się nad chłopcem.
– Atrapą? – odparł Joshua z kpiącym uśmiechem. – Powodzenia.
autumn
Kryminalne




Rozdział 131
Kim jesteś?, pomyślała, ale i tego pytania nie była w stanie zadać.
Gwałtownie zaczerpnęła powietrza do płuc. Otworzyła usta, ale nie wydobył się z nich żaden dźwięk. Czekała, ale kolejne sekundy mijały, nie przynosząc ze sobą żadnych odpowiedzi.
Strach wrócił ze zdwojoną siła. Dłonie zniknęły równie nagle, co się pojawiały, zupełnie jakby nigdy ich nie było. Chłód powrócił, niosąc ze sobą nie tylko paraliżujące zimno, ale przede wszystkim czyste przerażenie. Chociaż wciąż niczego nie rozumiała, dotychczasowy szok minął, w końcu pozwalając jej w pełni doświadczyć emocji, które podświadomie tłumiła w sobie przez tyle czasu.
Ktoś krzyknął, skutecznie przerywając coraz bardziej napięta ciszę. Z opóźnieniem dotarło do niej, że wrzask wyrwał się z jej gardła.
A potem w końcu się obudziła, po raz kolejny podrywając do pionu na łóżku w sypialni, którą przydzieliła jej Rosalee.
Nessa
FanFiction / Zmierzch




Echo z zaświatów
https://rolaka-fiction.blogspot.com/2018/08/echo-z-zaswiatow.html
Rozdział 9
— Dzięki, to znaczy ofiary mają swoją tożsamość i nie wolno z nich robić jakiś Jane Doe czy N.N. Przepraszam. — Westchnął. — Postaram się powstrzymać — obiecał. — Czyli mamy pierwszą ofiarę, zginęła w niedzielę, choć ciało odnaleziono w środę, znaczy wczoraj. Naprawdę wczoraj była środa? Wydaje się, że wieki minęły od tego dnia. — Zmarszczył czoło i zamyślił się, powoli akceptując obecny dzień tygodnia. — Przepraszam. Nie mniej, była studentką, która pochodziła z Biłgoraja. Wyjmowała pokój w zwyczajnym domu rodzinnym, a pozostałe dziewczyny zajmowały resztę pokoi z poddasza. Dziewczyna w niedzielę została zamordowana i wrzucona do bagażnika własnego samochodu.
Rolaka
Fantastyka / Horror



https://mrocznekrolestwo.blogspot.com/
Rozdział dwudziesty szósty: Magini pierwszego porządku
"Emnesia nigdy dotąd nie widziała kart magii tak starych i nieporęcznych, jak te wręczone jej przez Narissę – ani równie makabrycznych. W niczym nie przypominały ciężkich, lecz łatwych do rozwinięcia zwojów z biblioteki rodziców lub jeszcze prostszych do czytania ksiąg. Eleganckie zawijasy zaklęć nakreślono na sztywnych kawałkach skóry, rozciągniętych w prymitywnie wyglądającej ramkach z kości. Dotykając ich, dziewczyna czuła jeżącą włosy gładkość i pomruk mocy – silniejszy niż w jakimkolwiek innym nasyconym magią przedmiocie.
Pochyloną nad inkantacją Emnesię przez sekundę naszła nieprzyjemna myśl, że może karty wykonano z człowieka. Natychmiast ją odepchnęła, nie mogąc uwierzyć, że ktoś pokroju Narissy trzymałby w swoim domu równie upiorne przedmioty. Kobieta promieniowała zbyt wielkim dobrem, by uchodzić za osobę związaną z mroczną magią. I czy awatar samej bogini przeznaczenia mógłby czerpać wiedzę z czegoś noszącego piętno odebranego komuś życia?"
Vaderdra
Fantastyka / Fantasy




http://prncess-of-saiyan.blogspot.com
27. Klony
[...]Czy to oznaczało, że byłam od niego silniejsza? Przynajmniej w tym momencie… Pokręciłam niedowierzająco głową. Przecież nie mogłam być silniejsza, kiedy jego całe życie polegało na ciągłych treningach. W dodatku w specjalnej komnacie był dwa razy. Musiał trafić się mnie słabeusz, albo jemu jakiś koks.
Zaczynałam odnosić wrażenie, że dostawałam urojeń. Prawdopodobnie przez to palące słońce. [...]
Killall
FanFiction / Manga & anime / Dragon Ball




Rozdział 4
— Rozluźnij się i skoncentruj na energii. Czujesz ją?
Sagha odetchnęła, pozwalając mięśniom się rozluźnić. Krew zwolniła w jej żyłach nieco, a serce przestało się szamotać, wyznaczając stabilny rytm. Ciało odbierało go jak życiodajny impuls, dopasowywało się do niego. Każdy jego element podporządkowywał się sercu.
Poza jednym.
W końcu ją poczuła.
Magia. Obca, dzika, żywa. Nie miała pojęcia, skąd, ale wiedziała, że to była czysta magia. Energia delikatnie przepływała przez każdy fragment jej ciała, próbując dopasować się do jego rytmu, ale rozmijając się o ułamki z każdym uderzeniem serca. Próbowała się ukryć, ale nie potrafiła całkiem dostosować się do obcego systemu, systemu, który jej nie chciał. Płynęła w jej ciele, a jednocześnie cały czas była obok, niedostępna.
Jak mogła jej nigdy wcześniej nie poczuć? Wydawała się teraz tak wyraźna i potężna.
Dhaumaire
Fantastyka / Fantasy




[10] Własne pragnienia
– To na jakie studia się w końcu wybieracie? – pyta Palacz. – Avril? Co zdecydowałaś?
– Idę na to samo, co Irlandia, mówiłam ci przecież – odpowiadam bez przekonania.
– Anglistyka?
– Mhm.
Po cichu ciągle zastanawiam się, czy to naprawdę kierunek dla mnie, czy przypadkiem nie zostało mi to zasugerowane przez znajomych i nauczycielkę angielskiego. Nie mogę jednak kłamać – tak właśnie wybrałam.
Fangirl
Obyczajowe




Rozdział III. Qudditch po raz pierwszy, Quidditch po raz drugi, Quidditch po raz trzeci
"Cześć mamo, cześć tato!
Mam wam do przekazania ważną wiadomość.
WYGRALIŚMY! WY-GRA-LIŚ-MY!!!
Nie wbiłem punktów, ale razem z Josie udało nam się wykonać Manewr Porskowej, który ćwiczyliśmy od połowy września! Roxanne też grała rewelacyjnie, jeszcze dużo się od niej nauczę. Idziemy świętować, więc naskrobię więcej w kolejnym liście.
James"
Shy
FanFiction / Harry Potter / Czasy nowego pokolenia




Prolog
Wysiadłam z pociągu stając na peronie a moje ciało owiał chłodny wiatr. Koniec sierpnia. Dni są jeszcze ciepłe i słoneczne, ale wieczory są już chłodne. Chwilę stałam, przyglądając się starym budynkom przed sobą. Wickenburg. Mała miejscowość w stanie Arizona, oddalone o godzinę jazdy od Phoenix i o sześć od Los Angeles w Kalifornii. Tu wylądowałam, po latach ucieczki. Tym razem czuję że się uda. Musi. Bo jestem sama i jeśli pójdzie coś nie tak, to okaże się że tu skończę i to była moja ostatnia podróż. Złapałam za rączkę walizki i wolno ruszyłam przed siebie. Kółka stukały o chodnik. Ściemniało się. Wyszłam na główną ulice i przyglądałam się wszystkiemu w koło, stare budynki, latarnie świecące żółtą poświatą, sporo drzew. Ludzi nie było zbyt wiele, jakaś dwójka starszych ludzi siedziała na ławce i gawędziła. Muszę znaleźć Christiana Causeya, przystanęłam wyjmując z małej torebki kartkę z adresem. Z tego co wiem to ze stacji powinnam iść w prawo, więc tak się kieruje. Swilling Ave, z tego co się dowiedziałam to mała uliczka koło głównego parku, odbijająca od głównej drogi. Dochodzę do parku więc to chyba dobrze? Po jednej stronie ulicy był brzeg parku, po drugiej szereg sklepów. Przystanęłam i westchnęłam, tu ludzi było trochę więcej, w szczególności młodych. Zerknęłam na numer budynku na kartce i ruszyłam, doszłam do budynku na którym wisiał szyld Verdant i z tego co widzę to chyba bar. Rozejrzałam się i postanowiłam wejść do środka. Przy stolikach siedzieli ludzie, pili, palili, gadali i się śmiali. Przy barze siedziały dwie osoby razem i kawałek dalej sam chłopak. Wisiał nad jakimiś kartkami. Za barem stał wysoki blondyn który właśnie ścierał blat. Podeszłam do niego.
Emily
Romans



35 komentarzy:

  1. Tak dawno nigdzie nie zgłaszałam NWP lub rozdziałów stamtąd, że dziwnie jest widzieć nagłówek w aktualizacji. xD
    Samo forum jest dla mnie dobrym pomysłem. Jak z formą - nie wiem, grupa na Facebooku nie do końca do mnie przemawia przez wzgląd na anonimowość (raczej nie chcę się chwalić nazwiskiem przed ludźmi z blogosfery, a pod nim występuję na FB), ale gdyby na tym stanęło, to i tam mogę dołączyć.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Właśnie też byłam bardzo pozytywnie zaskoczona, widząc zgłoszenie nowego rozdziału Na wariackich papierach! Cieszę się, że coś tam się ruszyło. :)

      Z tym forum mamy właściwie dwie opcję. Tradycyjną, która, niestety, formą nieco zalatuje mi latami 2002-2006, bo od tej pory niewiele się ruszyło, oraz facebookową, która byłaby wprawdzie grupą zamkniętą (nikt z zewnątrz by nie widział wpisów, więc brak anonimowości byłby tylko sprawą międzyautorską)i umożliwiałaby weryfikację (Facebook ma opcję zadania pytań przed przyjęciem do grupy) członków grupy, ale nie zapewnia utrzymania porządku, niestety.
      Dlatego właśnie pytam Was o zdanie. Chciałabym wiedzieć, ile osób rzeczywiście byłoby zainteresowanych, a ile może mieć całkiem zrozumiały problem z wybraną formą realizacji tego projektu.
      W każdym razie dziękuję za komentarz. :)

      Usuń
    2. Właściwie jest to pierwszy rozdział z NWP, który tu zgłosiłam, ruszyło się głównie - tak myślę - pod względem fabularnym (bo mimo wszystko starałam się publikować regularnie) i pomyślałam, że przyszła pora, żeby i z tym opowiadaniem jakoś bardziej się zareklamować. :)

      Ja z kolei mam ogromny sentyment do standardowych forów, nawet jeżeli to trochę przestarzała forma, chociaż z drugiej strony dawno się na żadnym nie udzielałam, no i musi to też być wygodne dla organizatorów całej sprawy. W sumie nie za bardzo się na tym znam... ale jak już pojawi się jakieś rozwiązanie i forum w jakiejś formie powstanie, to generalnie postaram się tam prędzej czy później zjawić. ;)

      Usuń
    3. Bardzo słusznie, reklamuj się. Naprawdę miło widzieć, że działasz i tak dobrze Ci idzie.
      Na pewno tradycyjne forum dałoby mi więcej możliwości organizacyjnych. Musiałabym się dokładniej rozejrzeć za odpowiednią platformą, bo póki co sam pomysł jest ledwo w fazie planowej. Zbieram informację, kto byłby chętny trochę się zaangażować i poudzielać w innych miejscach. Rozumiem więc, że jesteś za utworzeniem takiego miejsca w sieci? :D

      Usuń
    4. Tak, jestem jak najbardziej za. :)

      Usuń
  2. Forum? A do czego miałby służyć? Bo często widzę dużo grup, forum i chatów, ale bez pomysłu to po prostu umiera śmiercią naturalną... ;/

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Forum jest do wszystkiego i niczego konkretnego jednocześnie. :D To, jak będzie wyglądać, w dużej mierze zależałoby pewnie od nas samych, w sensie od czytelników Katalogowo. Organizacja chce nam, podejrzewam, udostępnić miejsce do dyskusji dłuższej niż np. na szałcie. Niby blogosfera nie ma się dobrze, ale jednak jakaś aktywność tu jest, więc może warto ją pielęgnować? W sumie pomysł i jego realizacja nie zaszkodzą, więc moim zdaniem warto spróbować. Może wyjść, nie musi, ale jednak może.

      Ja jestem na tak, jeżeli chodzi o forum. Nie mam problemu z anonimowością, ale dziwne wydaje mi się przenosić tam ten element blogosfery. Mogłoby przestać być intymnie i swojsko, nagle autorzy blogów przestaliby być tylko autorami blogów, staliby się właścicielami kont na FB i polubić każdego, zaprosić, a potem na głównej trafiać na jakieś wyrywki z życia prywatnego... Nie wiem, czy to nie za dużo, jeżeli chodzi o blogosferę i Katalogowo.

      Usuń
    2. *ale dziwne wydaje mi się przenosić tam ten element blogosfery. – W sensie na FB, ucięło mi zdanie. XD

      Usuń
    3. Tak, tylko właśnie obawiam, że będzie jak wszędzie, że ruch na początku, a potem cisza... No ale spróbować oczywiście można. To "zbliży" blogerów.
      Dobrze, że poruszyłaś temat prywatności na FB, bo własne nie wszyscy chcieliby łączyć te dwie rzeczy, bo jednak już jest brak anonimowości dla niektórych i tak... Nie wiem, ja chętnie bym dołączyła. W końcu muszę wszystko widzieć i wiedzieć. XD

      Usuń
    4. Mari Kim, już tłumaczę! Jak już gdzieś w komentarzach poprzednich postów pisałam, SB nie zadziała zupełnie przy dłuższych dyskusjach. Zresztą na innych stronach można zauważyć, że działa to raczej jak nasza zakładka Poprawki, pytania, sugestie. W komentarzach natomiast można się łatwo zgubić, część autorów nie chce się za bardzo wtrącać w cudze rozmowy (a szkoda!). Forum... wstępnie zakładałam, że byłoby to miejsce nie tylko do wrzucenia reklamy swojego bloga lub znalezienia interesujących informacji, ale również do tworzenia grup dyskusyjnych, w których moglibyście wymieniać się doświadczeniami, radami, wydarzeniami dnia codziennego, małymi sukcesami. Ot, taki kącik autorski dla każdego. :)

      Usuń
    5. Ja to czasem aż za bardzo się wtrącam w czyjeś rozmowy. XD
      W sumie brzmi ciekawie i jak już pisałam, ja jestem na tak, jak najbardziej. Tylko pytanie, gdzie by było takie forum. Ja bym stawiała na FB, tylko dla innych może być problem z anonimowością, jeśli im by przeszkadzała. Byle też nie discord. XD

      Usuń
    6. O Discordzie absolutnie nic nie wiem, jedynie gdzieś u kolegi mi mignął, gdy miał tworzyć notatki na wykładzie, a zajmował się właśnie tym. Czemu jesteś przeciwna tej formie? :)

      Usuń
    7. Jakiś taki chaotyczny mi się wydaje i mało praktyczny.

      Usuń
    8. Pozwolę sobie wtrącić się i poprzeć Mari Kim. Korzystałam z Discorda raz w życiu (jakoś w zeszłym roku, może przez miesiąc) i po czasie kojarzy mi się głównie właśnie z chaosem. Ogólnie nie znam się na takich rzeczach, ale myślę, że Discord to faktycznie nie jest za dobra opcja.

      Usuń
  3. Wpadł mi do głowy teraz pomysł.
    A gdyby to nie było tylko forum Katalogowo, ale np. połączyć to z WS i KKB, stworzyć dział np. o ocenkach, poradach literackich i tak dalej? Nie, żeby tworzyć posty "proszę, wejdź na blog i powiedz, co myślisz" – tutaj administrator miałby pewnie sporo roboty – ale można by podejrzeć, jak działają podobne wątki na innych forach stricte blogowo-językowych, może coś kogoś zainspiruje.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Sko, brzmi świetnie, ale z realizacją mogłoby być słabo. :)
      Jak wiesz, z ocenialni mamy głównie WS, KKB i Gaj Ocen. Na WS wprawdzie idzie dość płynnie, ale poza Tobą niewiele oceniających miałoby czas zajmować się jeszcze forum. Dziewczyny z KKB też ledwo wyrabiają u siebie. Może gdyby było to w formie recenzji, pewnego rodzaju feedbacku, w którym wypisywane by było, na co zwrócić większą uwagę, a co jest super, miałoby to jakieś szanse. Zwłaszcza, że część autorów zwraca uwagę na brak konstruktywnych komentarzy pod rozdziałami...
      Jak zwykle głośno myślę, ale może nie jest to tak poplątane, jak wygląda. :D

      Usuń
    2. Znaczy się w ogóle nie chodzi mi o widoczny podział na takim forum na oceniające i autorów, nie chcę dokładać roboty oceniającym; raczej widzę to tak, by np. jeden z wątków, może poddziałów miał szyld WS, gdzie na równi możnaby rozmawiać o ocenkach, problemach np. ze zgłoszeniami lub innych, sugestiach odnośnie ocenek, możnaby wymieniać się poradami literackimi, wątpliwościami i tak dalej. Myślałam o tym raczej jak o dołożeniu cegiełki do ogólnego pomysłu forum, by nadać forum charakter nie tylko blogowy, ale i językowy, literacki, jak zwał – tak zwał. W końcu większa część blogów na Katalogowo to blogi z opowiadaniami.

      Usuń
    3. No i rzucając taki pomysł, oczywiście zgłaszam swoją aktywność, ale właściwie to tylko komentarz-zapchajdziura, bo co by Katalogowo nie zrobiło, to będę na nim aktywna. Pal licho tu WS. :)

      Usuń
  4. Jest sayin, ale nie myślałyście nad stworzeniem kanału discordzie zamiast forum?

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Osobiście nigdy nie spotkałam się z tą stroną/aplikacją i nie wiem jakie daje możliwości.

      Usuń
    2. o właśnie, discord byłby świetny

      Usuń
    3. Również niewiele wiem o Discordzie. Gdzieś mi kilka razy mignął, ale nie zagłębiałam się w jego funkcjonowanie.

      Usuń
    4. ogólnie to discord jest czymś w rodzaju Skype czy Teamspeaka (ten drugi jest tak typowo dla graczy), gdzie można założyć swój własny serwer, gdzie można zapraszać chętnych bądź dołączać przez podany gdzieś link (każdy może zaprosić drugą osobę, oczywiście z reguły widać, że ktoś wszedł na serwer)
      mogą być tam zarówno kanały tekstowe, jak i głosowe, każdy może mieć inną rangę (i inny jej kolor), można mieć pseudonimy, awatar, a całość jeszcze udoskonalają najróżniejsze boty – każdy ma inne zadania przypisane do odpowiedniej komendy, są np. boty muzyczne, takie, które wysyłają gify, obrazki, te, które ustawiają role
      można pisać wiadomości zarówno prywatne, jak i na głównych kanałach
      i jak na innych komunikatorach widać, że ktoś napisał wiadomość. można także zmienić statut, żeby nie przychodziły powiadomienia tekstowe
      discorda można używać w przeglądarce, jak i po pobraniu aplikacji lub na telefonie
      ogólnie to właśnie najprościej mówiąc, jest to udoskonalony Skype, którego używam od... roku? i nie jestem niezadowolona!

      Usuń
    5. Autumn, dziękuję za przybliżenie tematu! Twoje wyjaśnienia wraz z informacjami od wypytywanego przeze mnie kolegi z roku dały mi mniej więcej obraz tego, jak wygląda Discord. :)

      Usuń
    6. Brzmi naprawdę nieźle. I nie wiem czy ktokolwiek próbował łączyć blogowanie i forum z takimi pogadankami :D Zawsze wszystko zostawało w tej formie pisanej.

      Usuń
  5. Sądzę, że na FB nie miałoby takiego ładu i składu jak na zwykłym forum. Jednak aktywność mogłaby być większa na FB niż forum takim jak właśnie z lat dawnych.
    W dodatku właśnie sprawa z anonimowością - wielu autorów posługuje się pseudonimem, bo chce zachować anonimowość. Oczywiście można by było zrobić konta fikcyjne, jednak nie każdemu się będzie chciało.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Z doświadczenia wiem, że konta fikcyjne sprawdzają się średnio, bo rzadziej się na nie zagląda (o ile w ogóle). Poza tym zawsze istnieje ryzyko, że zostanie ono usunięte po zgłoszeniu przez jakiegoś nadgorliwca.
      Sądzę też, że niektórzy nie zdają sobie sprawy, jak łatwo wyśledzić ich w sieci, mimo tej anonimowości. :)

      Usuń
    2. To inna kwestia, że jest bardzo łatwo odkryć naszą tożsamość. Mimo to, daje takie złudzenie, no i nie ma, co go odbierać. :D

      Usuń
  6. Jezu, mam nieodparte wrażenie, że ta dyskusja rozwinęła się przeze mniexD Jeśli tak, to przepraszam za kłopot. Co do formy forum, to może konferencja na Chatango? Można mieć konta, ale też pisać z wymyślonego pseudonimu - niekoniecznie z tego używanego na co dzień :D
    Pozdrawiam.
    P.S. Przysięgam, że już nigdy więcej nie wyrażę opinii w żadnej ważnej dla Katalogowo kwestiixD

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie próbuj mi nawet obiecywać takich pierdół, nie pozwalam! :D Fakt, że dyskusje nabrały tempa po Twoim komentarzu, ale z samym pomysłem nosiłam się już na początku lipca, co mogą potwierdzić Lena i Rolaka. Skrobanie zarysu pomysłu na formularzach w dorywczej pracy przebiegało równolegle do tworzenia listy rzeczy do ogarnięcia na Katalogowo. ;)
      Czy Chatango nie jest po prostu wersją czatu z rejestracją?

      Usuń
  7. Ja już się wypowiedziałam kiedyś i widzę, że wiele osób widzi ten sam problem - aktywność. Nie będę ukrywać, że sama raz potrafię pisać bez ustanku, śledzić katalogi itd., a raz po prostu cisza. Nie wiem, jak będzie z aktywnością itd, ale na pewno lepiej na początku założyć albo grupę na facebooku, albo discord, choć osobiście sama z niego jeszcze nie korzystałam, ale wiem, że jest popularny :)

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja to jednak jestem konserwa... O discordzie dowiedziałam się dopiero tu, z komentarzy. I jestem na nie, bo podejrzewam, że wykorzystywany byłby głównie głosowo. Ja to jednak wierzę w słowo pisane. On-line porozumiewam się głównie tak, dlatego ludzie mają że mną przypał na grach.

      Poza tym to właśnie stare dobre forum kojarzy mi się z miejscem poukładanym, gdzie wszystko ma swój wątek, można też wracać do starych wiadomości. Przy rozmowach głosowych już raczej nie ma o tym... mowy.

      Usuń
    2. Skoiastel, przyznam, że pod tym względem też trochę ze mnie konserwa ;) Bardziej przemawia forum, ale i grupa FB ma swoje plusy. A Discord... to coś nowego. Trzeba by było lepiej poznać.

      Usuń
  8. Jestem absolutnie za grupą na FB. Tradycyjne fora to przeżytek, umierają zdecydowanie zbyt szybko. Inna sprawa, że o wiele prościej śledzić to, co się dzieje. Discord to też jakaś opcja, bo pomijając kanał głosowy, to przede wszystkim zwykły chat.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Grupa facebookowa mogłaby być dobrym sprawdzeniem, czy w ogóle jest cel brnąć w ten pomysł. Poza główną wadą, czyli brakiem anonimowości, ważnymi zaletami jest choćby to, że nie trzeba się nigdzie dodatkowo logować/rejestrować, działa mobilnie, przysyła powiadomienia, więc wszyscy są na bieżąco, jeśli tylko chcą. Discord wydaje mi się nieco chaotyczny, po prostu jak czat, a wiem, że ten przy większej liczbie osób sprawdza się średnio. Poza tym nie każdy go zna, co mogłoby odstraszać ewentualnie zainteresowanych autorów.

      Usuń

© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger.