1 czerwca 2018

Nowe rozdziały



Witam!
Poniżej znajdują się ostatnie rozdziały konkursowe na maj. Już wieczorem pojawi się lista ze wszystkimi postami, a na tę chwilę zapraszam do zapoznania się z poniższymi nowościami :) 


Lucky One
Rozdział 15
- Mam dość! – Wściekle uderzyła pięścią w okno. – Serdecznie dość!
− Czego?
− Wszystkiego! – krzyknęła. – Całego tego planowanie, poznawania się i w ogóle!
− I jak to się ma do mnie? – Andrzej nadal nie bardzo rozumiał. – Znaczy, że teraz po prostu chcesz sobie pozwolić na pojedyncze wyskoki? To chyba na złego faceta trafiłaś. Fajnie, że pozwoliłem się wykorzystać – prychnął.
− Czy ty mnie w ogóle słuchasz?! – Joyce dosłownie gotowała się od środka. – Nigdy nie chciałam cię wykorzystać i nigdy bym tego, do cholery nie zrobiła! Ty nie chcesz pakować się w związek, który potrwa kilka tygodni, a ja nie chcę sobie robić nadziei na to, że potrwa dłużej. Chcę móc w każdej chwili odejść i nie ryczeć potem w poduszkę, że zaprzepaściłam szansę na spędzenie z kimś całego życia.
Violin Finnigan
FanFiction / Sport






Rozdział trzynasty
„ Wpatrywałam się w dzieciaka, dysząc ciężko, a gdy poczułam ból w dłoniach, zrozumiałam, że zaciskałam je w pięści. Rozprostowałam powoli palce, starając się jednocześnie uspokoić oddech, ale wydawało się to zadaniem niewykonalnym, zwłaszcza gdy chłopak znów zaczął się delikatnie uśmiechać.
– Dlatego, że twój ojciec cię do tego wyznaczył.
W jednej sekundzie cała złość zniknęła, zastąpiona przez szok. Poczułam się, jakby ktoś zdzielił mnie czymś ciężkim po głowie, a na dodatek poprawiał za każdym razem, gdy powtarzałam w myślach przed chwilą usłyszane słowa. Przełknęłam z trudem ślinę, starając się zapanować nad mdłościami.”
Adna
Fantastyka / Fantasy




04.
– Dobra, ostatnia szansa – powiesz czy nie? 
W półmroku Joshua mógł zobaczyć, jak jeden z gangsterów wyciągnął coś zza pasa i wymierzył prosto w niego – Josh zamarł. Spoglądał centralnie w lufę i był niemal pewien, że gangster nie będzie długo się wahać nad strzałem, żeby nie powiedzieć wcale. Poczuł, jak ręce zaczęły mu się trząść – zacisnął dłonie w pięść i rozluźnił, jednak nie dało to oczekiwanego skutku. Z nadzieją, że właśnie ratował swoje życie, szybko zawołał: 
– Wszystko powiem! 
Gangster popędził go machnięciem pistoletu. 
– No to powtarzam ostatni raz – gdzie są pie…
Autumn
Kryminalne




Rozdział dwudziesty siódmy
„– Nigdy więcej mi tego nie rób. – Przesunęła dłońmi po jego policzkach i pochyliła się, aby znów wpić się w jego usta. – Nigdy więcej mnie nie zostawiaj.
Słowa blondynki sprawiły, że Kornel otrzeźwiał. Chwycił ją za ramiona i odsunął od siebie. Przez kilkanaście sekund wpatrywał się w nią, a jego powieki ani razu nie opadły. Wzrok przestała przysłaniać mgła pożądania zastąpiona przez poczucie winy, ale i strach.
– Musimy porozmawiać – powiedział cicho, po czym odchrząknął.
– Teraz? – Brwi Amelii powędrowały w górę i patrzyła na partnera zszokowana, dysząc ciężko. – Nie może to poczekać?
– Niestety nie – odparł już swym naturalnym tonem i pozwolił Amelii na to, aby wstała z jego kolan. – To naprawdę ważne.”
Adna
Fantastyka / Fantasy




*42*
"– Cieszę się, że masz chociaż ten jeden sposób opanowany, bo możliwe, że będzie ci to potrzebne do zadania, które ci powierzam. – Powiedział i położył obie dłonie na biurku. Przechodzimy do konkretów. – Mój nowy informator postawił warunek swojej współpracy. Poprosił o ciebie.
– O mnie? – Zapytała zastanawiając się, kto, u licha, może chcieć z nią współpracować?
– Tak, o ciebie. Cóż… Zgodziłem się na układ: informacje za informacje. – Parkes spojrzała na niego starając się ukryć oburzenie. Mam zdradzać Zakon? – Informacje, które będziesz przekazywała nie będą dokładne. Na pewno przed spotkaniem będziesz przygotowywała sobie, co powiedzieć tej osobie. Będziesz mu przekazywała informacje o tym, co się dzieje z Lily Evans. Czy jest bezpieczna, jak sobie radzi na kursie…
– …Kto chce informacji o Lily? – Zapytała i już nie kryła wzburzenia. Kto, do cholery, chce wiedzieć, co u niej?"
SBlackLady
FanFiction / Harry Potter / Czasy Huncwotów




Rozdział szósty
Zazza w milczeniu wbija spojrzenie w ognisko. Nono wzdycha. Wsuwa koniec kija – ten pozbawiony kiełbasy – pod kępkę trawy, by unieść narzędzie i sprawdzić stopień wypieczenia. 
– Masz rację – mówi w końcu. – Tym razem mamy szansę być pierwsi, a należy się nam to. Poza tym chętnie utrę jej nosa. A teraz wybaczcie, biorę bułeczkę i będę jadł.
Chłopak zajmuje się posiłkiem, a ja odciągam Zazzę kilka kroków dalej. 
– O czym wy do cholery mówicie? Moglibyście używać jakichś precyzyjniejszych określeń? Mam idiotycznie wrażenie, jakbyście zapominali o podmiocie w zdaniu... – W moim głosie nie da się nie usłyszeć irytacji. Narastała ona podczas całego ich dialogu, a teraz osiąga szczyt. Już nie poruszam kwestii tego, że mówią o mnie, jakby mnie wcale nie było obok.
– Są rzeczy, o których mówi się tylko szeptem. – Dziewczyna przykłada palec do ust.
Zwalczam potrzebę przewrócenia oczami. Ten tekst czytałam kilka lat temu w książce Fitzpatrick.
Andalouse
Fantastyka / Fantasy




Rozdział VI
Poruszyła ręką, chcąc sięgnąć po jeden z podkradzionych wcześniej shurikenów. Nie spuszczała wzroku z jōnina, który był tak nienaturalnie nieruchomy, że zaczynała wątpić w to, że rzeczywiście śpi. Podpuszczał ją? W aktualnej formie nie miała szans w starciu z Kakashim. Tak naprawdę Aya nie była pewna, czy kiedykolwiek byłaby w stanie go pokonać. Mimo wszystko głęboko wierzyła w swój spryt i nieograniczone możliwości nieuczciwej walki. Po krótkim wahaniu zdecydowała, że poczeka na lepszy moment, a wtedy zaatakuje niczym rozwścieczona żmija. Do tego czasu będzie cierpliwa jak jej nauczyciel dobrych manier. 
Kiedy pochyliła się do przodu, by spróbować podnieść zmęczone ciało, Kakashi uniósł powiekę. 
— Gapisz się — zaczął. 
— Zastanawiam — poprawiła go. 
— Nad?
— Nad tym jak naprawić świat. Nakarmić głodujących, uleczyć cierpiących, uwolnić uciemiężonych. 
Szalone Guru
FanFiction /  Manga & anime / Naruto




Księga VII: Epilog
– Jesteś tutaj dzięki mnie – odparowała chłodno. – A Ravena miała na nią oko, tak jak tego chciałeś. Jeśli akurat teraz chcesz oznajmić, że mi nie ufasz…
– Nigdy w pełni bym ci nie zaufał – warknął, dopiero po chwili orientując się, że wypowiadając te słowa mógł popełnić błąd.
O dziwo, Amelie tylko się uśmiechnęła – łagodnie, niemalże pobłażliwie, jakby wiedziała coś, czego on mógł co najwyżej się domyślać.
– I słusznie.
Mniej więcej wtedy wszystko potoczyło się bardzo szybko.
Nawet gdyby chciał, nie mógłby zareagować. To była sekunda – tyle wystarczyło, by kobieta z prędkością i wprawą polującej kobry wgryzła się w gardło wciąż nieprzytomnej Beatrycze.
Nessa
FanFiction / Zmierzch




Rozdział 64
W tamtej chwili zaczęła żałować, że Uzjel podążał tuż za nią, co prawda milczący, ale jednak obecny, samą swoją bliskością doprowadzając ją do szału. Wszystko było nie tak i doskonale zdawała sobie z tego sprawę, coraz bardziej mając ochotę zacząć kląć na czym świat stoi.
Jakby tego było mało, coś w słowach mężczyzny sprawiło, że poczuła żal – i to tak silny jak nigdy dotąd. Zaraz po tym w jej głowie pojawiła się cicha, bardzo niepewna myśl, o której po prostu wiedziała, że nie należała do niej.
Nikt mnie nie zostawił…
Nessa
Fantastyka / Fantasy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger.