8 września 2017

Nowe rozdziały

Miłego dnia Wszystkim :)


Rozdział 51. Majowi narzeczeni
– Dzień dobry, kapitanie – przywitała się Mildred Knight. – Dzień zapowiada się dość ciepły, ale widziałam też już chmury od zachodu. Jak pan myśli, będzie dzisiaj padać?
– Od mojego przyjazdu było ładnie, ale nie miałbym nic przeciwko, gdyby pod wieczór spadł jakiś deszcz – odparł Scolding. – Nawiasem mówiąc, od dawna podejrzewałem, a teraz wiem już na pewno, że bez pani córki moja egzystencja jest niemożliwa.
– Słucham? – pani Knight nie była pewna, czy dobrze usłyszała.
– Nie mogę bez niej żyć – sprecyzował Tony, idąc za ciosem. – I nie będę bez niej żyć.
miriamcia668
Historyczne




11. Wesele
krótki fragment rozdziału: — Nigdy nie byliśmy z Ronem na poważnie — odpowiedziała nieco sucho dziewczyna. — A Jonathan to miłość mojego życia. Jestem tego pewna… Przepraszam, Hagridzie, ale musimy już zajmować miejsca. Powodzenia z Madam Maxim. Powinna się tu zjawić lada chwila.
Granger pociągnęła Dracona za rękę, zanim Hagrid zdołałby cokolwiek odpowiedzieć.
— Hagrid jest wspaniały i nie można by sobie wyobrazić wierniejszego przyjaciela albo członka Zakonu Feniksa, ale lubi alkohol — wytłumaczyła cicho, widząc pytające spojrzenie Dracona. — Na potrzeby wesela Zakon zmienił mu pamięć.
— Nie boisz się, że tobie też kiedyś Zakon zmieni pamięć na jakieś potrzeby? — zapytał lekko kpiącym tonem Draco.
Nie odpowiedziała.
Martwiała
FanFiction / Harry Potter / Czasy Trójcy




Kto pierwszy powie "kocham" - przegrywa; EPILOG
Raptownie wszystko zaczęło się walić, a działo się to zaledwie w ułamku paru minut. Maszyna monitorująca czynności życiowe Hemiony zaczęła pikać jak szalona, do pokoju wparowało dwoje uzdrowicieli i pielęgniarka, a ja przed oczami zobaczyłem tylko czerwień, która wypłynęła nie tylko spod rozkraczonych nóg Hermiony, ale także z ust.
Zostałem odepchnięty siłą.
Zemdlałem.
Ew
Zbiory opowiadań

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger.