1 września 2017

Nowe rozdziały

Dobry wieczór :) 
Mam nadzieję, że miło spędziliście dzień? Zachęcam do zrobienia sobie czegoś do picia i do poczytania nowych rozdziałów.


Rozdział 32, We mgle
– Czuję się jak we mgle… Jakbym stąpała po kruchym lodzie, albo jakby świat zaczął rozpadać się na drobne kawałki, a ja stałabym na samym jego skraju…
Pansy milknie i Hermiona z niedowierzaniem, zauważa że dziewczyna się trzęsie. Nie wie jak zareagować na słowa Pansy, dlatego nie odzywa się nawet słowem.
– Tak – szepcze w końcu Pansy, jej głos jest zduszony przez z trudem powstrzymywany płacz. – Tak się właśnie czuję…
Charlotte Petrova 
FanFiction / Harry Potter / Czasy Trójcy




Rozdział 3.8
„ – Chciałeś się ze mną widzieć. – Usłyszał za swoimi plecami, ale nawet nie drgnął. Wskazał dłonią na dom z numerem czternastym. Dokładnie ten, przed którym biegały dzieci.
– Pamiętasz, gdy ją pobłogosławiłem i zostawiłem pod twoją opieką? – Na jego ustach pojawił się delikatny uśmiech.
– Oczywiście. – Anielica stanęła obok Michała i również uśmiechnęła się na to wspomnienie. – Wyjątkowa dusza.
– Yhm... – Mężczyzna przytaknął w zamyśleniu. – Wychodzi za mąż za Lucyfera.”
Adna
Fantastyka / Fantasy




Część I: Rozdział VII
Wystrzeliła pierwszą linę, jednak chybiła celu. Hak, zamiast w samochodzie, utknął w jednej z toreb. Zaklęła szpetnie i pospiesznie zwolniła mechanizm w bransolecie, nie zatrzymując się nawet na chwilę. Wystrzeliła pocisk z drugiej ręki. Jak się okazało, strzelanie lewą ręką, która nie była dominująca, było jeszcze trudniejsze. Lina minęła samochód o kilka centymetrów i bezwładnie opadła na uliczny beton.
Dziewczyna miała ochotę krzyczeć. Bandziory właśnie uciekały, a ona nie miała pomysłu, jak sprawę rozwiązać. Skopać im tyłki przed dotarciem do auta? Z tym nie miałaby większych problemów, gdyby zdążyła ich złapać. Niestety, kiedy znaleźli się w nabierającym prędkości vanie, nie wiedziała, co zrobić.
Anamea
FanFiction / Avengers




Kto pierwszy powie "kocham" - przegrywa; XIII Mission impossible - giń, ty cholerny kojocie!
– Najpierw trzeba ją zabić.
Tutaj wymownie kiwnął głową na Hermionę. Zaniemówiłem i z szeroko otwartymi oczami spojrzałem w jej stronę. Siedziała sparaliżowana na zimnej ziemi. Miała zamknięte oczy, włosy trochę roztrzepane, a jej ręce bezwiednie spoczywały na trochę pulchnym brzuchu. Westchnąłem mimowolnie, sprawiając, że wzrok Szakala powędrował wprost na mnie. Zacisnąłem mocno usta, formując je w cienką linię.
Ew
Zbiory opowiadań


Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger.