28 lipca 2017

Nowe rozdziały

Dzień dobry i miłego dnia wszystkim! :)

Sheeiren Imai – ponownie błędne zgłoszenie (niespełnione kryteria).

Rozdział osiemnasty
„Camilla nachyliła się nad biurkiem. Przesuwała drżącą dłonią fotografie, uważnie się im przyglądając. Otwierała, to zamykała usta, ale nie wydobył się z nich żaden dźwięk. Serce tłukło się w jej klatce piersiowej z taką intensywnością, że chyba tylko cudem nie wyrwało się na wolność. Każdy mięsień w jej ciele napinał się boleśnie w zaprzeczeniu, ale ona tylko stała i wodziła wzrokiem pomiędzy twarzami. Na każdym zdjęciu widziała siebie...”
Adna
Fantastyka / Fantasy




Rozdział 33 - Zadania
krótki fragment rozdziału: – Jesteś beznadziejna! – krzyk kapitana rozległ się nad jej głową. – Wstawaj, ile mam czekać?!
Pierwsze treningi nie należały do najłatwiejszych i przypominały Kalenie jej początki w Yagn-Sho. Tym razem jednak nie zamierzała poddawać się zbyt łatwo.
– Ja ci pokażę beznadziejną, ty stary niedorajdo! – szybko poderwała się i zaatakowała po raz kolejny.
– Powoli! Wsłuchuj się w swoje ciało! – Jun odparł jej atak i sam przystąpił do natarcia, niemal powalając ją na ziemię. – Męczysz się, a przeciwnik nadal ma siłę, powinnaś wyciągnąć z tego wnioski. Co robisz źle?
– Nie wiem! Chciałam cię zaatakować raz i zakończyć to.
– Właśnie. Masz jakąś manię na tym punkcie, daję słowo. Nie ustalaj sobie żadnego schematu nie ma dwóch takich samych przeciwników i dwóch takich samych walk.
Kasamiyo Akasawa
Fantastyka / Fantasy




Rozdział 9
– Nie miej pretensji, bo przyznasz sam, że każesz mi jeść i tyć – powiedziała na swą obronę. – Chyba nie planujesz mnie zjeść, co?
Chase zachłysnął się donośnym śmiechem, a dziewczyna mu wtórowała. Kipiel liści i igieł szumiała nad nimi w oczekiwaniu na pierwsze, ciepłe promienie słońca.
Raylie
FanFiction / Xiaolin




Rozdział dwudziesty trzeci 
- Wydałem polecenie, żebyś wstała? - zapytał ze spokojem. Patrzył się na nią, a ona czuła się jakby wywiercał jej dziurę w brzuchu tymi niebieskimi oczami. W odpowiedzi pokręciła tylko głową i wróciła do poprzedniej pozycji. Czyli nic z tego? Ona wyjdzie, a to wszystko okaże się tylko okrutną obietnicą? Zabawił się z nią po raz kolejny. Odprowadziła wzrokiem blondynkę, czując jak w oczach zbierają się jej łzy. Bardzo chciała je powstrzymać przed tym, aby nie spłynęły. Nie chciała dawać mu powodu do radości. Sprawił, że znowu mu uwierzyła, a teraz zabierał jej tą nadzieję. Lubił w końcu obserwować to jak się załamuje, jak jej ciche marzenia się rozpadają na drobny mak. Ręka zniknęła, usłyszała ciche westchnięcie, a w momencie, kiedy otworzyła oczy brunet kucał przed nią. Spoglądał w inny sposób, jakby troskliwy. Nie wierz w to, nie wierz… Nie wierz… poleciła sobie samej, ale było zbyt trudne do wykonania.
Ice Queen
Thrillery i Horrory 




Rozdział szósty
„Przymknęłam powieki, robiąc jednocześnie głęboki wdech. Poczułam delikatny powiew i zmarszczyłam brwi. Nie przypominałam sobie, żebym otwierała okno, a też nie słyszałam, żeby ktoś do mnie wchodził. Uchyliłam nieco powieki i zesztywniałam. Jak w transie podniosłam się do pozycji siedzącej, tylko po to, żeby szeroko otwartymi oczami wpatrywać się w miejsce, gdzie powinna znajdować się ściana. Zamiast muru widziałam pustkę, a w niej hulał czerwony wiatr, którego podmuchy co jakiś czas wpadły do pokoju, żeby omieść każdy kąt, przy okazji zahaczając o mnie. Wtedy też zdawało mi się, że słyszałam głosy, szepty. Odniosłam wrażenie, że ten wiatr stanowił żywy organizm, złączony z kilku istnień, które rozmawiały ze sobą. A może mówiły do mnie?”
Adna
Fantatsyka / Fantasy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger.