2 czerwca 2017

Nowe rozdziały

Pojawiło się wiele nowych rozdziałów. Zachęcam do czytania i komentowania – naprawdę warto!


Rozdział piętnasty
„Obudź się – przetoczyło się przez umysł kobiety i nagle otworzyło oczy, robiąc jednocześnie głęboki wdech. Rozejrzała się po pomieszczeniu, ale nie widziała nikogo. Nie miała większych powodów do niepokoju niż zwykle, lecz jej serce nie chciało się uspokoić. Biło zbyt mocno, zbyt szybko, zbyt rozpaczliwe, sprawiając, że strach rozprzestrzeniał się po całym jej organizmie. Szarpnęła się, ale nic to nie dało. Cały czas podawano jej środki uspokajające poprzez kroplówkę, przez co nie miała wiele więcej sił niż dziecko.
Jęknęła, gdy wraz z jej przebudzeniem, obudził się głód. Palił wnętrzności, zabierał oddech, wzmagał gniew. Starała się odegnać potrzebę krwi, uspokoić serce, ale stało się to zbyt trudne. Może wcześniej udawało się jej zapanować nad pragnieniem, ale wydawało się, że te czasy minęły i to bezpowrotnie.”
Adna
Fantastyka / Fantasy




Rozdział 50
„[…] Kiedy zapanowała nad sobą na tyle, by móc się rozejrzeć, znów dostrzegła plamę czerni, dokładnie taką samą jak ta, która pochłonęła Marco, nim jednak zdążyła się nad tym zastanowić, wszystko potoczyło się bardzo szybko.
– Jestem tutaj – zapewnił ją pośpiesznie wampir. Słyszała jego głos wyraźnie, tak jak i widziała wyciągniętą ku niej dłoń, chociaż ta już przynajmniej nie próbowała jej dotykać. Cóż, do czasu. – Nie bój się, Eveline. Po prostu chodź…
– Niedoczekanie twoje, jeśli sądzisz, że ja… – zaczęła, ale i tym razem nie miała okazji, żeby chociaż spróbować dokończyć.
Ciepłe palce bez jakiegokolwiek ostrzeżenia zacisnęły się wokół jej nadgarstka, na tyle gwałtownie, żeby nie miała okazji się wyrwać. W następnej sekundzie poczuła szarpnięcie, a potem Marco najzwyczajniej w świecie wciągnął ją w pustkę.”
Nessa
Fantastyka / Fantasy




Rozdział 6
– Jak spędzasz czas ze swoimi kolegami?
– Trenujemy, rozmawiamy, bawimy się…
– Gdzie się bawicie? – przerwał jej.
– W Lesie Zielonych Dzwonków na przykład…
– Jak to robicie?
– Pływamy albo wspinamy się na drzewa, i…
– Nago?
– Słucham?
– Czy pływasz nago? – powtórzył.
Kimiko zaś autentycznie oburzyła się jego pytaniem. Położyła ręce na biodrach i ryknęła:
– Oczywiście, że nie, mnie nie wolno…
– A ze mną też popływasz?
– Słucham?
– Będziesz się ze mną bawić? Tu, w Lesie Smoka?
Raylie
FanFiction / Xiaolin




Rozdział 41
„[…] – Ali… Alyssa, do cholery! – zaoponowała Mary, ale dziewczyna nawet nie drgnęła, wciąż pewnie trzymając Nadię za gardło. Jej oczy błyszczały dziko, bardziej jak u bestii a nie kogoś, kto w choć niewielkim stopniu mógłby przypominać zagubioną, nieświadomą sytuacji studentkę.
Chociaż to wydawało się niemożliwe, Nadia jakimś cudem zdołała się uśmiechnąć. Nie próbowała walczyć, wątpiła zresztą, by to przyniosło jakikolwiek skutek.
– No i co teraz? – wykrztusiła z trudem, aż nazbyt świadoma uścisku, który dosłownie miażdżył jej krtań. Chociaż ledwo rozumiała własne słowa, czuła, że dziewczyna była w stanie ją usłyszeć. – Zabijesz mnie, tak jak twój ojciec wymordował moją rodzinę…?
Alyssa zamarła.”
Nessa
Fantastyka / Fantasy




Rozdział 193
„[…] Miała wrażenie, że wszystko trwało w całą wieczność, chociaż w rzeczywistości w grę musiały wchodzić co najwyżej minuty. Dziwne uczucie zniknęło równie nagle, co wcześniej się pojawiło, pozostawiając po sobie przede wszystkim dezorientację oraz słowa, których wyczekiwała, a które ostatecznie pojawiły się w jej umyśle. Na moment zamarła, po czym zachwiała się niebezpiecznie, w następnej sekundzie dosłownie wpadając ojcu w ramiona. Rufus objął ją, wyraźnie podenerwowany, być może próbując o coś pytać, ale również na tych słowach nie była w stanie się skoncentrować. Nie, skoro całą sobą skupiała się na trzech krótkich linijkach, które majaczyły gdzieś w jej pamięci, niezmiennie przyprawiając dziewczynę o dreszcze.
– Ja nie… – zaczęła, próbując ubrać w słowa to, co się z nią ziało, ale nie miała po temu okazji.
Z chwilą, w której spróbowała się odezwać, gdzieś na dole rozległ się głośny, niepokojący huk.”
Nessa
FanFiction / Zmierzch




Rozdział 6
„[…] – Jestem obok – stwierdził lakonicznie Shadow. – Pamiętaj, co mi obiecałaś, Angel – rzucił na odchodne, ostatecznie zostawiając ją samą.
Wypuściła powietrze ze świstem, mimowolnie spinając się w odpowiedzi na jego słowa. Jej spojrzenie momentalnie powędrowało ku przysłoniętemu oknu, więc podeszła bliżej, by móc raz jeszcze wyjrzeć na zewnątrz. Z biblioteki miała dobry widok na rosnący w pobliżu las, na pierwszy rzut oka spokojny i opustoszały, ale nie mogła pozbyć się wrażenia, że to tylko pozory – i że gdzieś w głębi faktycznie czaiło się coś, od czego wolała trzymać się z daleka. Nie miała pojęcia z czym tak naprawdę miała do czynienia, ale…
W pośpiechu wycofała się, sama niepewna, skąd brało się dziwne, nieprzyjemne uczucie bycia obserwowaną. Być może wszystko sprowadzało się do niepokojącego oświetlenia – czerwonego blasku wiecznego zmierzchu, o którym wspominał Shadow – ale to w gruncie rzeczy nie było istotne.
Biorąc pod uwagę to, jak czuła się za każdym razem, kiedy wyglądała na zewnątrz, dostosowanie się do obietnic złożonych opiekunowi, miało okazać się wyjątkowo proste.”
Nessa
Thrillery i horrory




Rozdział dwudziesty pierwszy
,,Ze strachem w oczach wpatrywała się w siedzącego kawałek dalej wampira. Nie poruszył się nawet o milimetr od momentu, kiedy zapaliła lampkę. Światło nie było mocne, przez co nadal był skryty w mroku. Taki właśnie był – owiany mrokiem. Towarzyszył mu od zawsze. Już przy ich pierwszym spotkaniu Anabelle wyczuwała pewnego rodzaju nieprzyjemne wibracje. Jednak dopiero po czasie do niej dotarło dlaczego. Przebywała w towarzystwie wampirów przecież dużo razy. Chociażby w banku krwi, którą oddawała przez jakiś czas regularnie. I nigdy nie czuła się tak przy nich. Może nieco niepewnie, jednak nie tak jak przy Alexandrze. Może powodem dlaczego było to, że tamte wampiry były... cywilizowane? I nie miały zamiaru rzucić się na nią z kłami, aby rozszarpać gardło przy pierwszej okazji. Albo nigdy raczej nie dały jej powodu do tego, aby się bać. Była bezpieczna, prawda?"
Ice Queen
Thrillery i horrory




Rozdział XV
„Cisza między nami niemiłosiernie mi ciążyła. Czułam, że należałoby coś powiedzieć, o czymś porozmawiać i choć miałabym całkiem długą listę tematów, nie do końca wiedziałam, jak ubrać w słowa wszystkie pytania i wątpliwości. Jak właściwie wygląda życie w OPF-ie? Co robicie? Jak to robicie? Ile jest takich ludzi jak wy? Byłam wściekła na siebie, bo choć to było ważne, bardziej nurtowało mnie jeszcze jedno: o co chodziło z wczorajszym pocałunkiem?
Ale o tą jedną rzecz, ponad wszystko, nie mogłam zapytać. Wyszłabym na idiotkę, małą głupiutką dziewczynkę, która wyobrażała sobie nie wiadomo co. A taką nie byłam i wcale sobie nic nie wyobrażałam – po prostu lubiłam wiedzieć, na czym stoję. Ale Seth by tego nie zrozumiał. 
Przyglądałam się kątem oka, jak wybiera segregator i siada z nim na podłodze, odgarniając to, co na niej leżało. Każdy jego gest był niedbały i nonszalancki, sprawiał wrażenie, jakby wszystko to robił od niechcenia – szczerze mówiąc, chyba nic mnie bardziej nie onieśmielało.”
Sparks Fly
Fantastyka / Fantasy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger.