26 maja 2017

Nowe rozdziały


Rozdział 7.1 Zabawa
Nie ma możliwości, aby osoby z innego świata były niezauważone dla innych ludzi. Są tak samo materialistyczne, jak wszystko dookoła. Jestem prawie przekonany, że to sprawka Odrodzenia, chociaż do tej pory nie poznałem żadnego, który by miał moc iluzji. To by znaczyło, że albo jeden nauczył się nowej sztuczki, co wątpliwe, albo… znaleźli kogoś nowego. I tu by był większy problem, bo nowy obiekt zwiększa ryzyko. Nie wiemy z czym byśmy walczyli.
Mari Kim
Fantastyka / Fantasy




Rozdział 5 "Smoka nie da się oswoić"
Na jej jasnej bluzce, gdzieś pod drobną piersią, pojawił się szkarłat, który z każdą chwilą rozlewał się coraz bardziej. Hermiona wydała z siebie cichy dźwięk przypominający „Ała” — jakby skaleczyła się w palec, a nie dostała nożem w plecy. [...] W tym właśnie momencie w Draconie coś pękło.
Kiedy rzucał się do drzwi, nie był już tym samym Malfoyem, który przez sześć lat nieustannie uprzykrzał życie szlamie Granger.
Nie zważając na obietnicę złożoną Arturowi Weasleyowi, przy akompaniamencie krzyków Ginny i Harry’ego, przebiegł przez próg domu. [...] Plama na bluzce Granger powiększała się z każdą chwilą.
Martwiała
FanFiction / Harry Potter / Czasy Trójcy




Rozdział XXXX
– Delilah, śpisz? Mogę?
Penny chciała wejść do pokoju, a obok mnie w najlepsze spał jej syn. Przeraziłam się nie na żarty.
– Chwileczkę! – wykrzyknęłam.
Zaczęłam szarpać Ashtona. Jęknął, dlatego przykryłam mu usta ręką. Otworzył oczy, ale zanim zdążył cokolwiek powiedzieć, bezceremonialnie zepchnęłam go z łóżka. 
– Schowaj się – mruknęłam do chłopaka i poprawiając włosy, dodałam: – Proszę.
Penny weszła do środka pełna konsternacji. Rozejrzała się uważnie, ale najwyraźniej nie dostrzegając niczego nadzwyczajnego, spasowała. Chrząknęła i podeszła bliżej.
– Jeszcze śpisz? Myślałam, że jesteś już dawno gotowa do szkoły.
– A która godzina? – przeraziłam się.
– Siódma.
– Mam dzisiaj na dziewiątą – odetchnęłam głęboko, poprawiając się na poduszkach. – Coś się stało?
– Tak. Ashtona znów nie ma – wyznała. – Ten chłopak doprowadzi mnie kiedyś do grobu. Odkąd u nas zamieszkałaś, przestał uciekać na noc do kolegów czy Bóg raczy wiedzieć gdzie, więc naprawdę myślałam, że się zmienił. Dzisiaj weszłam do niego do pokoju, żeby go obudzić, a tam pusto i cicho jak makiem zasiał.
– Och!
Co miałam teraz zrobić, do cholery? Przyznać się, że Ashton leżał właśnie pod moim łóżkiem, jak przyłapany kochanek? 
Ew
FanFiction / Gwiazdy i fani

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger.