14 kwietnia 2017

Nowe rozdziały



Dzień dobry! Oto kolejna doza rozdziałów – ma się co czytać. :) Jeszcze ponad tydzień zostaje do możliwości głosowania na rozdział miesiąca. Kto jeszcze tego nie zrobił, zróbcie to teraz! Każdy głos się liczy. Przyjmowane są też zgłoszenia do edycji kwietniowej (jeżeli ktoś nie wie, o co chodzi, zapraszam tutaj po więcej informacji).

Chcemy również poinformować o dzisiejszych urodzinach Wywiadów z autorami blogów mangi i anime. Czteroletni staż to niezłe osiągnięcie w blogowym światku. Gratulujemy i życzymy dalszych sukcesów, a autorów zapraszamy na niespodziankowy post z tej właśnie okazji!

http://wywiady-z-autorami-blogow-mangiianime.blogspot.com
 (szczegóły po kliknięciu w button reklamowy)


Rzan – prosiłabym o pilnowanie poprawności pisanego zgłoszenia i zwracania uwagi na to, co zawieramy w nim, bo nie mamy ani tematyki, ani podziału na autor/tłumacz. Opowiadanie jest tłumaczeniem, a w miejscu autora widnieje Twój nick, dlatego tak też powinno być to przedstawione w formularzu zgłoszeniowym.
Nathalee xxx – nie dałaś informacji czy chcesz, aby Twój rozdział brał udział w konkursie, dlatego domyślnie uznałam, że nie. Jeżeli jest inaczej, to poinformuj mnie o tym pod tym postem albo zgłoś kolejny rozdział, nie zapominając o tej informacji.
Kunoichi – zrobiłaś to samo, co autorka powyżej. Dlatego jeżeli chcesz, aby twój rozdział brał udział w konkursie, to poinformuj mnie o tym pod tym postem albo zgłoś kolejny rozdział, nie zapominając o tej informacji. 


"Domek w górach" (to się teraz tak nazywa) – cz. II. Potęga podświadomości
– Przeziębisz się.– Usłyszałem głos Rena i drgnąłem.
Pięknie.
– Nie – powiedziałem, zamykając okno, a potem zgasiłem papierosa.
– Wiesz, kiedy mają kolejną trasę? – spytał i podszedł bliżej.
– Trasę? – zdziwiłem się. – Nie. Ty wiesz?
– Nie.
– Dlaczego pytasz?
– Poprzednia była fajna, co?
– Trochę.
Domyślał się? Oczywiście, że się domyślał. Boże, dlaczego ja byłem takim hipokrytą?
– Fajnie się go ruchało? – spytał, obejmując mnie od tyłu.
Spiąłem się i nie wiedziałem, co odpowiedzieć.
– Są z Kaienem blisko, nie sądzisz? – szepnął mi w szyję, a ja odruchowo przechyliłem głowę.
Sapnąłem ciężko i zamknąłem oczy.
Cholera.
– Wiem – powiedziałem zachrypniętym głosem, a Ren zsunął mi szlafrok z ramion.
CHOLERA.
– Boli cię to? – spytał szeptem, odgarniając mi włosy z karku, a potem delikatnie, wręcz czule mnie w niego pocałował.
Kunoichi
Romans




Wyobraź sobie zemstę. Wyobraź sobie karę (1/9)
Zdrada, przekleństwo, długi i w końcu „Chcesz... bym urodziła ci syna?” Jednak na decyzję, która mogła okazać się najlepszą lub najgorszą, jaką kiedykolwiek podjęła Hermiona, zaważyła chęć zemsty.
Rzan. 
FanFiction / Harry Potter / Inne




06. Chłopiec zagubiony
Czasem Tomek spogląda w lustro i widzi. Czerwoną twarz, drobne włoski, które wypełniają przestrzeń między brwiami i rozrastają się coraz niżej w kierunku powiek. Małe bolesne kropki, przez które z twarzy próbuje wydostać się łój i włoski, które rosną tam, gdzie dotychczas ich nie było. Są czarne jak smoła i zakręcają się w drobne loczki. Ale nie ma w nich nic uroczego. Rozsiewają się po tomkowym ciele jak zaraza.
Oni
Obyczajowe




Rozdział 7
— Co tu robisz? — w końcu zapytał, spoglądając w oczy Rileya. — Co zrobiłeś? Czym zawiniłeś?
Mężczyzna wziął głęboki oddech, samemu sobie zadając to pytanie. On jedynie chciał sprawiedliwości, zawinił pragnieniem wyrównania rachunków. Jedynie wybrał do tego zły sposób, zgubił się gdzieś i sam nie był pewien czy zrobił dobrze, czy źle.
— Wiesz, miałem żonę. Przepiękną, wiecznie uśmiechniętą Paige... 
Nathalee xxx
FanFiction / Gwiazdy i fani




6. Tak wiele pytań
Lekko ugiął nogi, napinając przy tym wszystkie mięśnie. Uwalniał z siebie uśpione pokłady ki, wprawiając całą powierzchnię tarasu i pałacu w niebezpieczne drżenie. Potężniejszy niż kiedykolwiek wcześniej, zdołał zaledwie transformować się w pierwszą formę Super Saiyanina, gdy fragmenty marmuru zaczęły odrywać się od powierzchni i unosić wokół niego.
Otoczony błyskawicami wyładowań, wszedł na drugi poziom przemiany. Z rykiem przemienił się w trzeci poziom Super Saiyanina, którego potęga zmiotła jego miejsce zamieszkania. Nie powstrzymywało go to przed dalszym uwalnianiem mocy.
Jeszcze trochę, dziadku. Przecież potrafisz. Nie zardzewiałeś tak przez te stulecie.
Podmuch czystej energii przegnał wszystkie chmury. Wszechobecne niebo pociemniało wypełnione różnobarwnymi błyskawicami. Saiyanin wisiał w powietrzu, otoczony językami złotych płomieni i błyskawicami. Dłuższe niż pierwotnie, ale wciąż czarne włosy otaczały jego na powrót spokojną twarz. Żółte oczy otoczone czerwonym cieniem obserwowały porośnięte czerwoną sierścią umięśnione ramiona i tors. Owinął się w pasie ogonem o podobnym umaszczeniu i westchnął.
Raijin
FanFiction / Manga & anime / Dragon Ball




Jedno-party by Bunko

Prolog "Pierwsza do odstrzału"
Jest jedna kobieta. I mężczyzna, inny niż wszyscy, których znasz. Jest też duże miasto, a w nim ogromny bank, złoto. Tego lata cały świat pracowników Banku w Nowym Jorku zatrzyma się. Dochodzi do napadu terrorystycznego. Plan wypalił. Są już w środku. Są uzbrojeni i nie chcą negocjować. Co zrobić? Co zrobi Evelyn Carter - prawa ręka szefa? Czy ocali grupę kilkudziesięciu zakładników? Czy ocali samą siebie? A może ktoś ocali ją?
Bunko
Zbiory opowiadań

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger.