28 marca 2017

Nowe rozdziały

Kolejny dzień wiosny już zanami, zmiana czasu także niektórych zaskoczyła – to najlepszy czas, aby poczytać rozdziały i ocenić, czy nadają się na rozdział miesiąca :) 



Rozdział 46
„[…] Z chwilą, w której Lana pobladła, nagle jeszcze bardziej podenerwowana, ostatecznie nabrała pewności, że coś było na rzeczy.
– Co takiego…?
– Nekromancja – powiedziała z naciskiem Eveline. Czuła, że puls gwałtownie jej przyśpiesza, a serce wali tak mocno, że doświadczenie samo w sobie okazało się niemalże bolesne. – Skoro mam się nie bać i udawać, że wcale nie zwariowałam, to wiedz, że dopiero co zobaczyłam tutaj moją… zmarłą przyjaciółkę. A przynajmniej coś, co wyglądało jak ona – poprawiła się po chwili zastanowienia. – Ale to nie jest możliwe. Vi nie żyje i…
– Właśnie sama odpowiedziałaś sobie na pytanie, Eve – uświadomiła ją łagodnie Lana. […]”
Nessa
Fantastyka / Fantasy




Rozdział jedenasty
„Na samo wspomnienie tamtej nocy, zaciskał ze złością szczęki. Doskonale pamiętał, co mu towarzyszyło, gdy obejmował palcami szyję blondynki – euforyczna, wręcz szaleńcza radość, silne pobudzenie i to przekonanie, że powinien wgryźć się w jej gardło. Zupełnie jakby jej krew go nawoływała. Warknął poirytowany, bo zdawało się, że jego własne ciało go zdradziło. A może nawet i umysł... Gdyby nie Lucio, zabiłby ją, a później zapewne nie wybaczyłby sobie tego. Zaszyłby się gdzieś na pustkowiu z dala od wszystkich, żeby przez kolejne stulecia żyć jak szczur i uporać się z poczuciem wstydu i odrazy wobec siebie.”
Adna
Fantastyka / Fantasy




„Bez masek” – Epilog
– Przysięgnij, że kiedy opowiem ci całą historię z mojego punktu widzenia, powiesz, jakim człowiekiem mnie widzisz – wyszeptał. – Przysięgnij!
Usta Kimiko zadrżały, a spod powiek wypłynęła fala łez dotąd umiejętnie tamowanych.
„Ależ on cierpi”, zauważyła po raz drugi krwawego poranka mającego przejść do historii. „Jak ja mogłam go tak skrzywdzić?”
Nie wykrztusiła deklaracji, ograniczając się wyłącznie do kiwnięcia, licząc, że również taka odpowiedź mu wystarczy.
– Chcę cię usłyszeć – powiedział dobitnie. – Twój głos.
Raylie
FanFiction / Xiaolin




Dziewczynka z ulicy, rozdział 28
"- Coś ty jej nagadała? Myślałem, że coś wczoraj ustaliliśmy? Wiedziałem, że wszystko wypaplasz. A powiedziałaś, że używaliśmy języków, czy już ten szczególik pominęłaś?"
Ew
Zbiory opowiadań




Rozdział 46. Płonące miasto
W pewnej chwili przyjechał na rowerze goniec z piekarni Bolanda, który zabłądził w drodze do powstańczych pozycji położonych bardziej na zachód.
- Powiedz, słyszałeś może, co się dzieje na Poczcie Głównej? – zapytał go Flynn.
- Na Sackville jest ziemia niczyja, człowieku! Wystawisz głowę, a już Anglicy walą do ciebie ze wszystkich luf. Zupełnie jak na froncie!
- Uwagaaaa!!! – krzyknął ktoś od strony barykady. – Bojler jedzie!
miriamcia668
Historyczne




2. Dobry, zły i brzydki
Gdy Gabriel spacerował samotnie nad Tamizą, powoli zapadał zmierzch. Ze stalowoszarego nieba, zgodnie z zapowiedzią, spadł śnieg. Naciągnął kaptur na głowę, zaraz po tym dokładnie osłaniając się szalikiem. Klepnięty w ramię, obrócił się, gotowy odpowiedzieć. Obok niego szedł o głowę niższy, ale szeroki w barach blondyn, około czterdziestoletni. Lekko przerzedzone włosy zaczesywał do tyłu. Postawił kołnierz płaszcza, osłaniając się od wiatru, klnąc przy tym tak, że mijające ich młode kobiety obdarzyły go nieprzychylnym spojrzeniem. 
– Głupio zrobiłeś, Loki – zaczął. Szorstki głos ledwo przedzierał się przez zagłuszające ich podmuchy porywistego wiatru i ruch uliczny.
Łowca głów nie odpowiedział mu od razu. Wolał się zastanowić, co mógł w ostatnim czasie zrobić, jak to zostało mu przedstawione, głupio. Dlatego szli obok siebie w milczeniu, pogrążeni w rozmyślaniach.
Raijin
FanFiction / Harry Potter / Czasy nowego pokolenia




Sto trzydzieści dwa
„[…] Odsunął ją od siebie nagle, równie gwałtownie, co wcześniej przygarnął do siebie. Zachwiała się niebezpiecznie, niepewnie stając na równe nogi; z wolna zrobiła krok w tył, dosłownie zataczając się na ścianę i dla pewności opierając się o nią plecami, żeby nie stracić równowagi. Oddychała szybko i płytko, ledwo będąc w stanie złapać oddech, o zapanowaniu nad zawrotami głowy nie wspominając. Czuła, że znowu wszystko było nie tak, choć dopiero z chwilą, w której spojrzała w pociemniałe z głodu i – być może – również pożądania oczy, w pełni dotarło do niej, że być może znalazła się w niebezpieczeństwie. Miała wrażenie, że w tamtej chwili naprawdę powinna zacząć się bać, a jednak nic podobnego nie miało miejsca.
Dlaczego miałaby, skoro nie wyobrażała sobie, że on mógłby ją skrzywdzić…?
– Nie boję się – usłyszała, dopiero po kilku sekundach pojmując, że wypowiedziała te słowa na głos.
Lawrence się zawahał.” 
Nessa
FanFiction / Zmierzch




Rozdział 33
„[…] – Nienawidzę cię – oznajmiła w zamian. – Słyszysz? Nienawidzę i… Daj mi święty spokój – warknęła, nagle podejmując decyzję.
Już w następnej sekundzie po prostu odwróciła się na pięcie i rzuciła do biegu. Nie oglądając się za siebie, popędziła w głąb lasu, w pamięci wciąż mając wyraz twarzy Carlosa i jego słowa. To dręczyło ją przez cały ten czas, a ona…
Nieważne. Tak naprawdę nic już nie było ważne, bo…
Biegła przed siebie, tak szybko, jak tylko była w stanie. Carlosa i Sorentich – dokładnie tak jak całe swoje dotychczasowe życie – zostawiła daleko za sobą.”
Nessa
Fantastyka / Fantasy




Rozdział 3
„[…] – Nie pamiętam.
Shadow skinął głową, bynajmniej nie sprawiając wrażenia zaskoczonego.
– To naturalne… A ty nie masz powodów, żeby się przejmować – stwierdził i tym razem spojrzała na niego z niedowierzaniem. Gdyby to faktycznie było takie proste! – Jestem tutaj po to, żeby wszystko ci wytłumaczyć, Angel.
– To twoje zadanie? – zapytała z powątpiewaniem, bezskutecznie próbując doszukać się w jego zachowaniu sensu. – Dlaczego?
– A dlaczego nie? – rzucił niemalże zaczepnym tonem. – Pozwolisz, proszę? Mam wrażenie, że dobrze by ci zrobiło, gdybyś coś zjadła – oznajmił, po czym jak gdyby nigdy nic obszedł łóżko, kierując się w stronę drzwi. – Porozmawiamy, o ile chcesz… Będę czekać na dole.
Wraz z tymi słowami po prostu wyszedł.”
Nessa
Thrillery i horrory




Czternasty wpis Klary - Odbicie w lustrze
– Odwróć się i unieś koszulę do góry – polecił, stojąc już obok, tak blisko, że mogłam go dotknąć, a on sam dotykał końcem szpicruty o stolik nocny.
Z przerażeniem obserwowałam jego poczynania, to jak odkładał potencjalne narzędzie na blat stolika, a dłońmi sięgał do paska. Sprawnie go rozpiął i złożył w pół.
Zacisnęłam pięści na prześcieradle i wcisnęłam plecy możliwie jak najbardziej w tapicerowany zagłówek.
– To się więcej nie powtórzy, obiecuję – powiedziałam niewyraźnie. Z oczu nieustannie płynęły mi łzy, a głos drgał nie tylko przez płacz, ale także przez strach, właściwie to bardziej przez strach.
– Nie wątpię – zapewnił.
– Będę cię słuchać – chwyciłam się tymi słowami brzytwy, niczym tonący tratwy.
– W to też nie wątpię.
Taka Miłość
Dramat

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger.