17 marca 2017

Nowe rozdziały

Dzień dobry w ten cudowny dzień! Jak u Was z pogodą – ciepło i słonecznie czy deszczowo i wietrznie? U mnie oby było to pierwsze, bo zaczyna się półmaraton w Gdyni, a cały dzień będę zabiegana, więc przydałaby się sprzyjająca pogoda.
Mniej gadania, więcej czytania :) Zapraszam do zapoznania się z nowymi rozdziałami (więcej czytania teraz, szybsze głosowanie na koniec konkursu ROZDZIAŁ MIESIĄCA). 

Rozdział 2
Jest środek nocy. Lecimy już od kilku godzin, a czeka nas jeszcze przesiadka i nocleg w hotelu. Tak dawno nie spałem poza domem, praktycznie od czasu przeniesienia się do Florencji. Minęło też trochę czasu, odkąd podróżowałem samolotem, ale na szczęście udało mi się przyzwyczaić do tych niecodziennych warunków. Ostatecznie jest nawet przyjemnie. Nie ma zbyt wielu pasażerów, w każdym razie nie słychać żadnych rozmów.
Kurt pochrapuje pod oknem, przykryty kocem i skulony w fotelu niczym zwierzątko. Wygląda tak spokojnie. Zupełnie jak nie on.
Nieruchomy brat jest idealnym modelem, dlatego decyduję na chwilę zająć ręce szkicowaniem. Wystarczy jednak kilka pierwszych kresek — okropnych, całkowicie nieudanych kresek — bym w przypływie złości zabazgrał cały wcześniejszy wysiłek. Czarna pustka wyzierająca ze strony denerwuje mnie tak bardzo, że z trzaskiem zamykam szkicownik.
Maxine
Fantastyka / Fantasy




5. Kłopotów nigdy mało
Od momentu wejścia w ziemską atmosferę, kanały komunikacyjne wypełniły się zakłóceniami i komunikacyjnym jazgotem. Przywódca, czyli najstarszy, lecący pierwszą kapsułą, siedział rozbudzony. Środki usypiające straciły swoją moc, gdy minął ziemskiego satelitę. Jedną ręką wystukiwał polecenia na ekranie dotykowym komputera pokładowego, a palcem wskazującym drugiej wcisnął znajdujący się za jego uchem niewielki wszep. Efektem tego było rozłożenie maski osłaniającej twarz od szczęki po nos. Scouter na prawym oku już pokazywał mu wszystkie potrzebne informacje o Błękitnej Planecie.
– Panie, trochę nas rozrzuci – usłyszał głos z drugiego obiektu. Zakłócenia nadawały mu ostre, szorstkie brzmienie. Uśmiech mężczyzny, który był nazywany „Panem”, był zupełnie niewidoczny pod zakrywającym go materiałem. Czuł wypełniającą go mieszankę adrenaliny i podniecenia. Był gotów na wojnę. Ostatni raz sprawdził stan swojego organizmu, wyświetlany na ekranie monitora.
– Szykować się. Gdziekolwiek wylądujecie, zabijajcie.
Raijin
FanFiction / Manga & anime / Dragon Ball




Rozdział 2
„I błagam, niech mój mąż mnie kocha. Niech mnie nie bije. Ani nie krzyczy. Niech teściowa się ze mną zaprzyjaźni, a teść szanuje. Proszę cię, proszę cię…”, błagała, ceremonialnie uderzając czołem o podłogę.
Raylie
FanFiction / Xiaolin




„Paulina” – Rozdział 14 – „Własne M3”
– Puść mnie – zażądała, a kiedy to nie pomogło, to zdecydowała się na wymierzenie chłopakowi policzka wolną dłonią.
Tomasz zamknął oczy po siarczystym uderzeniu, a gdy ponownie je otworzył, to dało się w nich zauważyć coś dziwnego. Jego źrenice wyglądały dokładnie tak, jakby zaszły jakąś mgłą.
Trzykrotny huk rozszedł się echem po niemal pustym pomieszczeniu. Poczuł jak piecze go wewnętrzna część dłoni. Spojrzał na zaczerwienione od łez oczy dziewczyny.
– Możemy licytować się dalej – stwierdził. – Chcesz, to uderz, ale wiedz, że za każdym razem ci oddam – zapewnił twardym, dla niej zupełnie obcym tonem. Po chwili odsunął się i sięgnął pa papierosa, odpalił go wychodząc na balkon.
Dariusz Tychon
Obyczajowe




Dziewiąty wpis Klary – „Człowiek człowiekowi wilkiem”
Artur Grandi... Hrabia Artur Grandi... ten tytuł zdawał się zupełnie do niego nie pasować. Nie chodziło o to, że nie miał postawy i aparycji godnej hrabiego, bo miał, a przy tym był brutalnie sprawiedliwy, chłodno dostojny, zasadniczo stanowczy. Tylko, że w jego przypadku świat zderzał się z nietypowym paradoksem, gdy zalety obracały się w wady, gdy godny tytuł zdawał się ciążyć i obrażać. To niemal tak jak było ze skandalami. Nie były pożądane, a w czasach w jakich żyłam nigdy nie uważano ich za coś dobrego, a jednak mężczyznom dodawały smaczku. Oczywiście nie dodawały tego smaku każdemu mężczyźnie. Zdarzało się tak, że to co jednemu ujmowało, drugiego już czyniło bardziej urokliwym. Artur był z tych urokliwych.
Taka Miłość
Dramat

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger.