13 stycznia 2017

Nowe rozdziały

Dzień dobry wszystkim! Wróciliście do stałego trybu po Nowym Roku? Niektórym, z tego, co wiem, zaczynają się ferie, prawda? A inni muszą jeszcze poczekać. Ja niestety, razem z Ayame, nie mamy wolnego. Ale mamy nadzieję, że Wy ten czas wykorzystacie produktywnie, tak jak do tej pory albo i lepiej :)

A teraz zapraszam na nowe rozdziały i zachęcam do komentowania.

Rozdział 2.9
„W jednym ułamku sekundy, dziewczyna poczuła na sobie świdrujące spojrzenie Lucyfera. I wcale jej się ono nie podobało. Wręcz przeciwnie. Sprawiało, że zaczął ogarniać ją strach. Powoli, jakby wbrew sobie odwróciła głowę, a ich spojrzenia się spotkały. Nie potrafiła określić, co widzi w jego oczach, ale z pewnością były inne niż dotychczas. Widziała wyraźnie jak stał spięty, niepewny na słowa brata. Nie odezwał się, tylko się w nią wpatrywał, co sprawiało tylko, że czuła się nieswojo, jakby została osaczona. Nagle zaczerpnęła gwałtownie powietrza i odwróciła się w stronę Michała.
– Jeśli dusza tej biednej dziewczyny jest we mnie, to gdzie jest moja?”
Adna
Fantastyka / Fantasy






Rozdział 17, Oczyszczenie
– Znów idziesz do Malfoya? – pyta Ginny. 
Hermiona wzrusza ramionami i unosi delikatnie kąciki ust. 
– Całkiem dobrze mi się z nim pracuje, a ty? Dafne jest pod ścianą jakby co… 
– Nie, wydaje mi się, że spróbuję pracy z kimś innym. – Zagryza wargę. – Mam u tej osoby dług wdzięczności… 
Charlotte Petrova
FanFiction / Harry Potter / Czasy Trójcy




Rozdział 3
— Panna Evans nie trafiła tu za pomocą zmieniacza czasu, a tylko on obecnie umożliwia podróż w czasie — stwierdził Albus Dumbledore. — To wygląda bardziej na podróż duszy. Gdybyśmy przenieśli Hermionę za pomocą zmieniacza czasu dwadzieścia lat w przyszłość, co i tak byłoby nie lada wyzwaniem, możliwe, że natrafiłaby na swój starszy odpowiednik lub miałaby wciąż siedemnaście lat, podczas gdy wy kończylibyście trzydzieści siedem. W każdym razie nic nie byłoby takie, jakie znała Hermiona w poprzednim życiu — wyjaśniał powoli starzec.
Monemi
FanFiction / Harry Potter / Czasy Huncwotów




5. Wymówki i nieporozumienia
— Kupiłabyś pomarańczę? Miała być kaczka, ale oczywiście zapomniałam o niej, a jak nie zrobię kaczki z pomarańczą, to twoja babcia obrazi się śmiertelnie… Josie, czy ty masz katar? Mówiłam, żebyś nie zakładała tych wymyślnych stringów pod sukienki, bo się w końcu przeziębisz!
Równie dobrze mogłam odłożyć telefon i zająć się pakowaniem sportowych ubrań do torby, matka nadal by paplała swoje i przynajmniej by się wygadała, nie doprowadzając mnie do szewskiej pasji, zanim jeszcze do niej przyjadę. Ale nie, Jo musiała być mądrzejsza.
— Nie kupię ci pomarańczy, bo nie mam na to czasu, mamo. Zresztą będę dopiero za godzinę, nie zdążysz zrobić tej kaczki.
— No dobrze, powiem babci, że próbowałam. Sama przecież nie pojadę, bo przyjechała już ciocia Amala, więc nie zostawię jej samej z babcią i resztą rodziny, jeszcze by się pozabijali…
— Ciocia Amala?
W głowie zapaliła mi się czerwona lampka. Obecność najstarszej z rodzeństwa mamy nie wróżyła nic dobrego.
Siiri Vanwyngarden
Romans




101.Niespodziewana wizyta Buu
[...] Wytrzeszczyłam oczy, a po chwili poczułam potężną wibrację, która oznaczała tylko jedno – narodziny nowej istoty, nielimitowanego zła. Czyżby teraz faktycznie czekał nas koniec? Czy moja praca właśnie szła w niepamięć, a dzieciaki powinny zacząć się cieszyć ostatnim chwilami dzieciństwa? Strach Nameczan był niemalże paraliżujący. [...]
Killall
FanFiction / Dragon Ball




For one more chance
Rozdział X
– Musimy stąd uciekać – powiedziała, pozwalając mu się na sobie oprzeć. Mimo to chłopak odsunął się od niej, po czym kulejąc zaczął iść w stronę lasu.
– Co ty wyrabiasz? – zapytała z paniką w głosie. Była już w stu procentach pewna, że albo ona zwariowała, albo on.
– Muszę ratować Jamesa – powiedział, nie odwracając się. – O ile jeszcze mam kogo ratować...
Przy ostatnim słowie głos mu się załamał, a Lily chwyciła się dłonią za czoło, po czym dogoniła go i złapała za rękę.
– Syriusz, mocno oberwałeś, musisz się położyć, tam nie ma Jamesa – powiedziała, starając się mówić spokojnie. – Musimy stąd uciekać zanim ten potwór tu wróci.
Melodia.
FanFiction / Harry Potter / Czasy Huncwotów

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger.