9 grudnia 2016

Nowe rozdziały

     Witam wszystkich! Otóż świeżo po losowaniu i grze mikołajkowej zapraszam do zapoznania się z nowymi rozdziałami tego tygodnia :) 
     Zachęcam również do komentowania, a także powiedzcie: czy gra Wam się podobała i czy chcielibyście takich więcej?

Rozdział 2.5
"Przy pomniku znalazła się kilka minut przed umówioną godziną. Wyglądało na to, że jej rozmówcy jeszcze nie ma, więc postanowiła przyjrzeć się posągowi z białego marmury, który przedstawiał anioła. Opiekun zabłąkanych dusz. Parsknęła, gdy przeczytała napis na tabliczce, choć coś mogło w tym być. W końcu demony, to dusze potępionych. A w tym mieście roiło się od tych istot. Wzrokiem błądziła po rzeźbie, aż dotarła do twarzy, a wtedy jej oczy rozszerzyły się do granic możliwości i przypominały teraz dwa spodki. Anioł przypominał Lucyfera, i co tam przypominał, to był Lucyfer."
Adna
Fantastyka / Fantasy





5
O północy popiół był tylko tunelem prowadzącym do wspomnień niedawnego ciepła. Rose kucnęła przy kominku i wpatrywała się w szare grudki, wcale nie myśląc ani o nich, ani o ogniu. Jej palec musnął siwy proch, ale myśli były już na owiniętych mroźnym wiatrem - rychłą zapowiedzią zimy, błoniach. Skakały nerwowo pomiędzy perspektywą wygodnego łóżka i spokojnego, odprężającego snu, a wizją spotkania ze Scorpiusem. 
poznyluty
FanFiction / Harry Potter / Czasy nowego pokolenia




Rozdział 10
– Naprawdę. Jesteś jak anioł, który nie dość, że uratował mi życie to jeszcze mi je uprzyjemnia.
– Och, przesadzasz, naprawdę. Przecież nic takiego nie zrobiłam, tylko pomagałam lekarzom, a to mój obowiązek. Ja tylko... – I w tym momencie poczułem , że muszę być bliżej niej. Ona chyba też to odczuła, bo zaczęła się zbliżać do mnie. Nasze twarze przysuwały się niebezpiecznie. Co z tego wyniknie? Co teraz się stanie? Czy ona chce mnie pocałować? Czy ja chcę? Milion pytań pojawiało się mojej głowie. Nasze twarze, nasze usta były coraz bliżej siebie, patrzałem głęboko w jej oczy.
Melodia & Lena & SismO
Romans




Rozdział 24
Szedłem ulicą ściskając jeszcze rozgrzany pistolet. Podziwiam policję, że pozwala chodzić sobie facetom z glockami po mieście. 
Po tym jak wyszedłem od ojca wpadłem w szał i... zacząłem strzelać do każdego członka zakonu, nie zważając na to czy była to kobieta czy mężczyzna. 
Pozbawiłem tych ludzi życia. Pozbawiłem jakieś dziecko rodziców. Pozbawiłem kogoś szczęścia.
Jestem potworem. 
Spojrzałem na swoje ręce. Czy to... krew? Patrzyłem z przerażeniem na moje ręce całe w krwi osób, które zabiłem. Zacząłem spazmatycznie łapać powietrze. Przed oczami zaczęły mi przelatywać czarne plamki. 
Czuję się jakby ktoś mnie dusił! Umrę! Umrę tutaj na ulicy!
Samotnie.
- Nic ci nie jest?
Hebe Agotho, Julia Ziemba
Przygodowe




014. Apocarose is a SAWFT
- Ale Punk, mimo to, jesteś jakiś taki... zbyt szczęśliwy - odparła Tara, podnosząc się z powrotem do pozycji siedzącej.
- No ba, że jestem! - odparł Punk, przeglądając kolekcje płyt muzycznych Becky, raz na jakiś czas zatrzymując się na jakimś bandzie typu Sex Pistols czy Offspring, jak na prawdziwego Punka przystało. - Ukradłem AJ tabletki antykoncepcyjne i podmieniłem je z witaminą C! - Wyznanie Punka było tak zwyrodniałe, że Tara musiała parę razy przepuścić to przez swój umysł, by w to uwierzyć. 
- Jesteś idiotą - jęknęła, po czym obróciła się na drugi bok, wciąż próbując zasnąć. Nie miała ochoty wstawać, bo równałoby się to z wcześniejszym lub późniejszym napotkaniem na swojej drodze Ambrose'a i Rollinsa.
- Punk, tak nie wolno! To jest niehumanitarne! Przecież ona może zajść w ciążę! - oburzyła się mocno Eveline.
- Naprawdę? - zironizował Punk. - Myślałem, że zmieni się w różowego smoka i odleci na Marsa z Goldustem na plecach. 
- I naprawdę jesteś tak głupi, by nie pomyśleć, że AJ się zorientuje, że łyka witaminki zamiast środków antykoncepcyjnych? - Becky podeszła do sprawy bardziej sceptycznie od strony logicznej, która w kolejnym złotym planie Punka leżała i umierała w agonii.
Punk uśmiechnął się do rudej szelmowsko, po czym popukał się palcem w czoło i ostentacyjnie zaśmiał.
Sleepka Ambrose
FanFiction / Sport

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger.