5 sierpnia 2015

Nowe rozdziały

Czy ktoś poleca jakiś dobry film, książkę lub potterowskie fanfiction?


Fantastyka (Fantasy), FanFiction (Pamiętniki Wampirów, M&A: Shaman King, Naruto; Harry Potter: Czasy nowego pokolenia) 



Legendy Siedmiu Mórz cz.10 - Przysięga na całą wieczność
- Ale przecież... no jasne. Dlatego tu jesteś! Ja powiedziałam prawdę! A czy nie było mowy o przysiędze na wieczność? - pytając się zrobiła chytry uśmiech, gdyż wiedziała iż tej przysięgi żaden z greckich bogów nie mógł jej złapać.
W prawdzie Keiko miała dobry plan, ale jak zawsze miał jakiś haczyk. A śmiertelniczka postanowiła jeden z tych haczyków postanowiła wykorzystać. Boginię nagle trafił szlag, a na jej obojczyku zalśnił krzyżyk, będący symbolem zawarcia przysięgi. Keiko w akcie swojej wściekłość, chciała osobiście zabić piratkę, lecz coś ją powstrzymywało. Jakby wokół niej pojawiła się jakaś bariera. W końcu po nie udanych próbach, szatynka postanowiła się poddać i schyliła swą zamkniętą pięść, w której trzymała księgę pokoju. Białowłosa od razu wzięła "dar" i spojrzała na boginię po raz ostatni.
- No no... muszę przyznać, że przez tę księgę porobiły ci się odciski na boskiej dumie - oznajmiła triumfalnie śmiertelniczka trzymając świętą księgę. Bogini tylko prychnęła urażona po czym odwróciła się i zniknęła w mrokach.
KarasuKage
FanFiction / M&A /Shaman King





Bugatti Veyrona
— Sasuke! O mój Boże!
Mama? Co ona tutaj robiła? Także umarła? Tylko gdzie? Kiedy wychodził, siedziała bezpiecznie w mieszkaniu na kanapie.
— Sausuke, dlaczego?!
Coś mu nie pasowało. Przecież gdyby naprawdę się znalazł w niebie, to widziałby swoją rodzicielkę, a nie tylko słyszał.
— Kochanie obudź się!
Co to miało znaczyć? Czy tak wyglądało życie po śmierci? Całą wieczność miał widzieć tylko pustkę i słyszeć, jak jego bliscy go opłakują? A może znalazł się w piekle i to miały być jego wieczne męki?
— Zróbcie coś do cholery!
Chciał jej odpowiedzieć, pocieszyć. Nie mógł znieść jej bólu.
— Błagam was! To moje dziecko!
Gemi Ni
FanFiction / M&A / Naruto




Odcinek 5
Chłopiec czuł, jak z każdą chwilą jego mięśnie rozluźniają się, a umysł odpręża. Miał wrażenie, jakby wyrwał się z jakiegoś dusznego pomieszczenia i stanął w strugach ożywczego deszczu, który obmywając go, uwalniał od wszelkich nieczystości zarówno ciało i ducha. Nareszcie stało się to, na co czekał od bardzo dawna – był wolny. Czuł, jakby miał zaraz wznieść się ponad chmury. Odetchnął głębiej i uśmiechnął się - o tak, na pewno byłby do tego zdolny. Jest potężny, wszechmocny, nie znający żadnych granic ani barier, więc nie ma dla niego rzeczy niemożliwych. Zrozumiał to nagle, a po chwili zdumienia poddał się rozkosznemu upojeniu. Był wspaniały i niepokonany, piękny i groźny zarazem, jak słońce które dawało życie, ale z równą łatwością mogło je odebrać. On sam o wszystkim decydował, w jego rękach spoczywał los setek, tysięcy, milionów istnień. Właśnie ta świadomość wolności i władzy, niczym nieograniczonej i nieskrępowanej, budziła w nim ekstazę, której oddawał się coraz mocniej...
Valakiria
Fantastyka / Fantasy




16
Nagle zauważyłam coś w pięciocentymetrowej szparze między meblem a posadzką. Ostrożnie wsunęłam w nią rękę i wyciągnęłam małą, grubą i niemożliwie zakurzoną książkę. Przetarłam ją rękawem bluzki, krztusząc się, jednak na skórzanej, burgundowej okładce nie było żadnego tytułu. Tylko tył zdobiły trzy pozłacane litery — G.C.M. Zdziwiona, zajrzałam do środka, a moim oczom ukazały się ręczne notki pisane pięknym, pochyłym pismem.
To był pamiętnik. W dodatku cholernie stary, patrząc na datę — 1779.
Zaintrygowana, usadowiłam się wygodniej i przewertowałam pożółkłe ze starości strony. Miejscami słów nie dało się odczytać, ponieważ złośliwy atrament wyblakł, ale większość była czytelna. Aż dziw, że zachował się w tak dobrym stanie. Bądź co bądź minęły dwieście czterdzieści dwa lata.
Przez dłuższy czas nie wiedziałam, co z nim począć, ale w końcu ciekawość wzięła górę i zaczęłam czytać wpis na pierwszej stronie z datą pierwszy września.
Thais
FanFiction / Harry Potter / Czasy nowego pokolenia




Rozdział 18 "Życie ma swoją cenę. Ty ją płacisz….”
- Kocham cię Bon i nie pozwolę ci odejść. Rozumiesz? Coś wymyślę – szeptałam, opierając czoło o jej złączone dłonie, przesiąknięte jej zapachem. 
Wdychałam tą woń, tak dobrze mi znaną mieszankę róż i jakiś ziół. Ona nie zasługiwała na taki wyrok, los. Była najbardziej współczującą i dobrą osobą, jaką znam i jeśli ktoś miałby umrzeć to powinnam być ja. Zabiłam dwoje ludzi w przeciągu paru godzin. I nikomu o tym nie powiedziałam. Uścisnęłam rękę przyjaciółki. Już miałam wstać i wyjść, gdy jakaś siła, przyciąganie nakazywało mi bezruch. Osłupiała patrzyłam jak z mojej dłoni wypływa złocisty promień, który wnika w ciało Bonnie. Niepewnie oderwałam rękę od jej ramienia, a w tym samym momencie poczułam jakby ktoś wbijał we mnie tysiące ostrzy. Krzyknęłam, gdy ten sam złocisty promień wnikł we mnie ponownie powodując niewyobrażalny ból. Brałam krótkie, urywane oddechy, ale gdy wdychałam powietrze myślałam, że wciągam żyletki. Byłam przerażona i nie mogłam wykonać żadnego ruchu, tylko musiałam znosić te cierpienie.
„ Życie ma swoją cenę. Ty ją płacisz, jeśli decydujesz przywrócić je z powrotem”.
Elena
FanFiction / Pamiętniki Wampirów




Chapter 1 ~Tamara
"(...) Gdybyś tylko wiedział, że za każdym razem, kiedy cię widzę w myślach zabijam cię na milion różnych sposobów. Ciekawe, czy by ci się to spodobało… (...) Pewnego dnia zemszczę się na nich wszystkich. Będą mnie błagać o litość.
Czułam gniew, a zarazem wstyd, że ktokolwiek się ze mnie śmieje. Przez nich miałam coraz większe wrażenie, że jestem jakaś inna. W tym złym znaczeniu tego słowa. A byłam normalna! Byłam jak każdy inny człowiek i nie potrafiłam zrozumieć tego, dlaczego oni tak się zachowują. Dlaczego są tacy chamscy. Czy to dawało im poczucie wyższości? Szczęścia? Myśleli, że w ten sposób będą wiecznie dominować nad ludźmi, nieco słabszymi od siebie? Co takiego, by musieli przejść, aby w końcu zmienić się i przestać być takimi typami?"
Mari Kim
Fantastyka / Fantasy




3. Ogniem i trollem
W oczekiwaniu na trunek, zagadnąłem faceta siedzącego obok. Wyglądał jak skrzyżowanie Bruce’a Willisa z Hulkiem, więc podejrzewałem, że w jego żyłach płynie krew obu tych istot.
– Przyjacielu – powiedziałem, zarzucając facetowi rękę na ramiona. – W moich planach zostania czarnoksiężnikiem obawiam się tylko jednej rzeczy. – Na pewno mówiłem bardziej bełkotliwie, ale ja to zapamiętałem w ten sposób. – Że alkohol przestanie zupełnie na mnie działać. Będę pił na umór i nic. Jak woda. Plum.
Po chwili leżałem na ziemi, a Hulkobruce stał nade mną z groźną miną. Chyba mu się nie spodobałem.
Zginę, pomyślałem.
– Pozdrówcie ode mnie matkę, przyjaciele – bełkotałem. – Niech wie, że nie ginę na marne.
Zupełnie nieoczekiwanie olbrzymi facet wziął mnie na ręce i zaczął iść w stronę wyjścia na zaplecze.
Zrobi ze mnie potrawkę, przemknęło mi przez głowę. Albo za barem wykopie mój grób i nikt mnie już nigdy nie znajdzie.
Moncjusz
Fantastyka / Fantasy




Rozdział 1: część 1
Patrzyłem smutnym wzrokiem na niebo. Moje ukochane Niebo. Przez więzienne kraty traciło swój urok, a jednak nadal pragnąłem je widzieć. Jutro o tej porze będę kompletnie martwy – bez wigoru, bez ciepła, bez koloru. Martwy.
Odniosłem porażkę. Moje jestestwo przestało mieć znaczenie w momencie, w którym Drakeni postanowili odebrać mi dar Matki. No właśnie…
Matko, gdzie jesteś?
– Proszę, proszę! – ktoś warknął. Odwróciłem się. Ci sami strażnicy, co zawsze. Ten widok nigdy się nie zmieniał… Wszędzie strażnicy.
– Czym nas zaszczycisz, Panie? – w ich głosie można było wyczuć sarkazm, ironię, kpinę. Westchnąłem.
– Martwi nie snują opowieści.
Spiit
Fantastyka / Fantasy




Rozdział 4
Kucnęłam i zaczęłam warczeć. Nie wiedziałam czemu – to była automatyczna reakcja na zachowanie tego kłębka czarnej sierści. Jednak ten kłębek skoczył na mnie, a moja twarz znalazła się w sierści. Czułam ciepło bijące od ciała zwierzęcia. Zrodziła się we mnie ogromna potrzeba, aby zapanować nad nim, więc zatopiłam swoje zęby w tym cieple. Były chyba ostrzejsze niż zwykle, ale byłam zbyt zajęta rozrywaniem swojej ofiary, by to zauważyć. Gorąca ciecz zalała mi usta, lecz ja nie zwracałam na to uwagi. Wkrótce straciłam kontakt z własną świadomością.
Neva
Fantastyka / Fantasy

2 komentarze:

  1. Myślę, że powinnaś zajrzeć na mój blog (zakładka: kulturalne propozycje)
    Zapraszam na rozdanie (proste zasady udziału)!

    OdpowiedzUsuń
  2. Fanfiction: http://nox--maxima.blogspot.com/
    Film: Kill your Darlings, Stoker, Kronika
    Książka: Carrie, Pamiętnik z Przyszłości, Sekretny Język Kwiatów

    Może coś ci się spodoba ;)

    OdpowiedzUsuń

© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger.