5 kwietnia 2015

Nowe rozdziały

Into dust, n #46 pt. I
Klamka zapadła. Opowie jej pewną wyświechtaną bajeczkę, o której istnieniu nie wie nawet Chloe i tym samym, albo potwierdzi każdą z jej obaw, albo sprawi, że ona od ręki zaakceptuje w nim to, co on próbował akceptować w sobie przez ostatnie trzy lata. Jeden z wielu mrocznych i zawiłych zakamarków jego umysłu.
Bodaj najciemniejszy.
Levine, zupełnie nie widząc, jak zagaić rozmowę, spogląda przed siebie pustym wzrokiem zagubionego chłopca. Myślami znów zahacza o swoją ulubioną blondynkę. To całkiem zabawne, że nigdy nie zdecydował się puścić pary z ust. Dlaczego? Bo nie pytała? Bo rozsądniej było skłamać na temat przeszłości? Bo wtedy Chloe Moritz była jeszcze nikim więcej, niż przyjaciółką niezapomnianej panny Welch? Każde z tych pytań stanowi odpowiedź samą w sobie.
Równie poprawną. 
Ulotna
Romans





Odpowiedni dom
Maksem, który wciąż by klęczał w krzakach, wstrząsały dreszcze. Z trudem utrzymywał zawartość ściśniętego żołądka. Carter leżał twarzą do ziemi, nieprzytomnym wzrokiem wpatrując się w rosnące przy drodze krzaki.
– Teraz na pewno musimy to zgłosić – powiedział Jim matowym głosem, gdy oddech mu się uspokoił.
Odpowiedziało mu jedynie pohukiwanie sowy i przeciągłe wycie wilka.
Roxy
Zbiory opowiadań




Rozdział 4
Przez całą drogę ściskałem jego rękę w obawie, że ode mnie ucieknie, choć miał do tego już dostatecznie dużo powodów.
Curly Angel
FanFiction / Gwiazdy i fani




10
Normalnie nigdy w życiu nie poszedłbym o dziesiątej godzinie rano do biblioteki, ale wymagały tego okoliczności. W ogóle nie mogłem pojąć, jak ludzie z własnej woli uczą się od samego rana, a w dodatku robią to z przyjemnością. Pani Hill posłała mi spojrzenie "obserwuję cię", po czym wróciła do segregowania dokumentów. Krążyłem dobrą chwilę, zanim odnalazłem Lake wśród wysokich po sufit regałów.
Miała na sobie ciemne jeansy i szarą bluzę z kieszeniami, włosy spięte klamrą, a za uchem różdżkę. Stała na palcach i burcząc pod nosem próbowała chwycić jakąś księgę, dużą i z pewnością ciężką, ale nie dosięgała jej nawet koniuszkami palców. Nie zauważyła mnie, więc przyjrzałem się jej szczupłym, długim nogom oraz łabędziej szyi. W zwykłym, codziennym ubraniu reprezentowała się więcej niż dobrze, zwłaszcza z rumieńcami irytacji na policzkach, które kontrastowały z jej wyjątkowo bladą cerą.
Zobaczywszy ruch, odwróciła głowę w moją stronę. Szmaragdowe oczy nie spuszczały ze mnie wzroku, kiedy wyciągnąłem rękę w górę i bez problemu złapałem pożądany przez nią przedmiot, po czym z lekkim uśmieszkiem wyciągnąłem go w stronę osłupiałej dziewczyny.
Thais
FanFiction / Harry Potter / Czasy nowego pokolenia 




Rozdział 13 ~ Przyjęcie u Dorcas ~
- Nie podważam twej waleczności... lecz zyskałbym stuprocentową pewność, gdybyś zgodziła się ze mną zatańczyć - zaproponował nieoczekiwanie.
Spojrzałam na niego zdumiona. Skąd on nagle wpadł na taki pomysł? Przez ostatnie dwa lata wymieniliśmy ze sobą zaledwie kilka słów, a on sprawiał wrażenie, jakby znał mnie od podszewki, ponadto skrupulatnie próbował wymusić na mnie taniec. Czyżby czuł coś do mnie więcej niż zwykłą sympatię jak ja kiedyś do niego? "Za późno", pomyślałam.
- Jesteś uroczy, Frank, ale nie zatańczę z tobą - oznajmiłam po chwili.
- Oh... Dlaczego? - Był ewidentnie zawiedziony.
- Nie chciałam Cię urazić, naprawdę. Istotnie z miłą chęcią poszłabym z tobą na parkiet, lecz nie mogę tego zrobić - wyznałam subtelnie, po czym poprawiłam mu odstający kosmyk włosów.
- Zapewne zachowałem się jak skończony kretyn i w jakiś sposób zraziłem cię do mojej osoby... - obwiniał się.
- Nie mów tak - poprosiłam i uśmiechnęłam się do niego życzliwie. - Lubię cię i właśnie w tym problem, to jedynie przyjacielskie uczucie. Poza tym nie mnie powinieneś poprosić do tańca, a Alicję Fortesue.
Alice
FanFiction / Harry Potter / Czasy Huncwotów

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger.