8 marca 2015

Nowe rozdziały

Rozdział XII
—Tak więc, mości kapitanie Larsson, pańscy żołdacy, pożal się Boże, upili się jako te przysłowiowe świnie i zaczęli się naprzykrzać tej oto panience. — Wskazała ręką na kulącą się gdzieś na boku Haneczkę. — I ja wszystko rozumiem, porządek porządkiem, ale to się zwyczajnie nie godzi, takie zachowanie. Waćpan mi na mądrego człowieka wyglądasz, to z pewnością i rację przyznasz, że Bogu ducha winnej dziewczynie to się naprzykrzać nie można!
— A wyjaśni mi ktoś, dlaczego to waćpanna leży na ziemi? — zapytał ją Larsson, unosząc brwi. — Dalejże, postawcie mi ją do pionu, ale jazda!
Nim Cecylia się obejrzała, dwóch żołnierzy ujęło ją pod ramiona i pomogło jej wstać. Oparła się o jednego z nich, bo noga potłuczona przez Szweda odrobinę dawała jej się we znaki. Otrzepała sukienkę ze śniegu i ponownie spojrzała na kapitana. 
Freyja
Historyczne





Written Heart

Odruch serca, cz.2
- Dlatego wciąż tu jestem, Mike. – Złapał go za rękę. – Wiem, że nie jest ci łatwo się z tym oswoić, lecz naprawdę dobrze ci idzie.
Po słowach Paula Michael uśmiechnął się szeroko. Spojrzał na mężczyznę i poczuł w swoim wnętrzu ciepło. Miał ochotę go pocałować, lecz nie wiedział, czy powstrzyma się od dalszych zahamowań. Tak bardzo nie chciał tego popsuć.
Dusia
Zbiory opowiadań




#32 "Evertytime we touch"
Ale najgorsza była końcówka, kiedy odchylił mnie do tyłu i potem energicznie do siebie przyciągnął. Jego prawa ręka znajdowała się na moim biodrze, a moja prawa na jego włosach, delikatnie je mierzwiąc. Przez kilka sekund krążyliśmy tak wokół siebie, głęboko się sobie przyglądając. Piosenka się skończyła, a my teraz staliśmy do siebie przodem, głośno oddychając po niesamowitym wysiłku. W tym momencie moje ręce znajdowały się na jego szyi, a jego ręce na moich biodrach. Stykaliśmy się czołami.
Firefly
Obyczajowe




Rozdział 23 - "Nie" słodkie zmartwiena
- To zrozumiałe. To przywołuje też wiele wspomnień - rzekł przez chwilę przyjrzawszy się sadzawce, a kiedy się znów spojrzał na dziewczynę, to zobaczył bardzo znaczące spojrzenie. Bardzo znaczące spojrzenie. Znaczące ponieważ widział za każdym razem, kiedy dziewczyna myślała o "tej" czynności.
- CO!? - zająkał się mocno zszokowany.
- Ulepimy dziś bałwana? - spytała się i na końcu uśmiechnęła się znacząco.
- Wiedziałem że to powiesz! Wiedziałem! - odparł z udawanymi pretensjami. Chłopak się domyślił, że chciała z nim ulepić bałwana. Kiedyś go to strasznie denerwowało... a już szczególnie w czasach turniejowych. A teraz, to inna sprawa.
- Tylko mi nie każ śpiewać tej piosenki - rzekła z łobuzerskim uśmieszkiem. Ten tylko pokręcił głową dając jej znacząco znać: "Ta dziewczyna jest nie możliwa"
Majo Kurocho
FanFiction/  M&A / Shaman King




Niepamiętnik Alèsji
Rozdział 9 (końcówka)
"- Dlaczego jeszcze żyję? - wypalam, nie siląc się na żaden ładny wstęp do swojej wypowiedzi. Elf otwiera usta, ale zaraz zamyka je i przekrzywia lekko głowę.
- Alèsjo, ty pamiętasz - mówi w końcu z niedowierzaniem.
- A żebyś wiedział, że pamiętam. Wszystko. Już teraz nie możesz mi nakłamać, że jestem taka wyjątkowa i cudowna, bo wiem, dlaczego tu jestem. - Głos mi się trzęsie i przerywam na moment, by się uspokoić. - Powiedz mi, dlaczego ja jeszcze żyję? Jaki masz na mnie plan, co?"
Niepozwolona
FanFiction / Hobbit




Rozdział Pierwszy
Ciemność panuje dookoła mnie. Ciemność mam w umyśle. Ciemność nie pozwala mi logicznie myśleć. Ciemność jest teraz mną. Nie mam pojęcia, czy jeszcze żyję. Może umarłam, nie obchodzi mnie to. Nie czuję bólu, nie cierpię. Nawet poprzecinane kolana mnie już nie bolą. Chciałabym, żeby było tak już na zawsze, ale doskonale wiem, że to jeszcze nie jest mój koniec. Muszę wrócić do walki. Muszę pozbyć się kojącej ciemności.
Cave Iniminicum
FanFiction / Harry Potter / Czasy Trójcy




Rozdział XXXVIII, w którym prawie wszyscy lecą na Natalie
Aria zmierzała w stronę finałowego, patetycznego crescenda, gdy wtem drzwi sali trzasnęły i do środka weszła gęsiego grupa dziewięciu starających się zachować maksymalną dyskrecję mężczyzn. Niektórzy byli w dresach, inni w skórzanych kurtkach, dwóch w malinowych marynarkach, a jeden w pasiastej marynarskiej koszulce. Nieliczni stali bywalcy, dogłębnie zorientowani w problemach Małej Opery Tragicznej, niechybnie rozpoznali w nich przedstawicieli gangu Palca (...)
Z zaplecza przybiegł strwożony Aleksander Wolfstein.
- Towarzysze, o co chodzi? Przecież spłaciłem cały dług, jeszcze z odsetkami…
- Nic do ciebie nie mamy, okularniku! – odparł ataman bandytów, wskazując Natalie lufą swego makarowa. – Nam chodzi o nią! Dawaj ją, Stiopa!
miriamcia668
Groteska






Sfora - rozdział 1

Ja, nóż w prawej dłoni w odwróconym chwycie, gdzie klinga jest od strony małego palca. Dres, zaszarżował z ewidentnym zamiarem wyprowadzenia mnie z równowagi, przyparcia do ściany i wykorzystanie masy oraz siły fizycznej na swoją korzyść. Jakie to było przewidywalne… W odpowiedzi na jego szarżę; unik bokiem i podbicie lewą dłonią prawej ręki z ostrzem napastnika. Kontynuując ruch, przyklęknięcie na kolano i cięcie przez ścięgna w zgięciu prawej nogi mijającego mnie dresa. Drugim ciosem będącym naturalną kontynuacją cięcia powinno być dźgnięcie z lewego górnego ukosu. Powędrowało ono w prawą łydkę. Stal zatopiła się w nogawce i gładko wyszła po jej drugiej stronie. Ostrze minęło kość. Wyciągnąłem broń i jak najszybciej wstałem, odwracając się twarzą do Łysego, który po trzech krokach wytracił pęd i nawet nie zauważył, że został ranny. W ciosach nożem zdecydowanie stawiało się na szybkość. Adrenalina działa cuda, jednak nic nie poradzi się na biologiczną mechanikę ciała ludzkiego. Prawa noga załamała się pod mężczyzną i ten prawie upadł na kolano. 
A.J.
Fantastyka / Science-fiction

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger.