1 marca 2015

Nowe rozdziały

Dzisiaj witam was jako pełnoprawny członek Zespołu Katalogowo!

Dziękuje Krzywołapowi, Julianowi i Kaleid.

Do Raylie: Twój blog jest teraz w kategorii FanFiction / Xiaolin. Proszę, pamiętaj o tym przy następnym zgłoszeniu do reklamy rozdziałów.




Łaska
 – Chcę wiedzieć, jak to wyglądało. Może nauczę się, jak cię lepiej zadowalać. – Wzniosła lekko oczy, dostrzegając jak uniósł dwa palce i poruszył nimi znacząco, jakby penetrował ujście kobiecej pochwy. – Tylko szczegółowo, pamiętaj – dodał nasyconym jadem głosem.
Potrząsnęła głową w proteście. Jakkolwiek zasługiwała na karę, tak nigdy przez gardło jej nie przejdzie, z jaką frajdą myślała o nim, spełniając ukryte głęboko w podświadomości fantazje: leżącego pod nią, bez ubrania, pozwalającym się zdominować - choć jeden raz - ani jak pragnęła go ujeżdżać.
Nie wściekł się, a jedynie zmrużył niebezpiecznie oczy.
– Jesteś pewna, że nie chcesz odpowiadać? Dobrze, nie będę naciskał.
Zmarszczyła brwi, nie wierząc ani trochę w dobre intencje tych słów.
– W takim razie zrobisz to teraz przy mnie.
– Nie! – krzyknęła oburzona, a wtedy dłoń mężczyzny zacisnęła się na delikatnej szyi smoka ognia.
Żądza mordu zabłysła w jego oczach. Ponownie uderzył dziewczynę w twarz, tym razem mocniej.
– Wkurwiaj mnie dalej, a skręcę ci kark. Zapasy cierpliwości do ciebie mi się wyczerpały. – Przycisnął jej twarz do łóżka.
Raylie
FanFiction / Xiaolin






Rozdział czwarty
— Czy ty mi grozisz Amy? — zapytał, śmiejąc się pod nosem. Już przyciskał różdżkę do wgłębienia między jej obojczykami. Stał tak blisko, że prawie zasłaniał Benson. Dla przechodzących uczniów wyglądali raczej jak para, całująca się w kącie, niż jak dwoje czarodziejów będących w trakcie poważnej kłótni. — Jesteś głupiutką dziewczyną, wiesz o tym? Czegoś takiego nie mogę nazwać odwagą. Mnie się nie grozi, chyba że jest się samobójcą. Chcesz zginąć Amy?
Najpierw zobaczył jak porusza głową, dopiero później odpowiedziała:
— Nie.
Ridi-culous
FanFiction / Harry Potter / Czasy Toma Riddle'a




rozdział XVI
– Skąd żeś wytrzasnął tego gnata?
– Jesteśmy w budynku, w którym stężenie takich cacek na metr kwadratowy wynosi… grubo ponad normę.
– Rozważałeś czasem, czy by się nie zapisać na polibudę?
– Bo co?
– Bo czasem mam wrażenie, jakbym gadała z profesorem Jaegerjaquezem – zamruczała. – Jesteś inteligenta bestia, Szósty. To zawsze mnie podniecało…
– Wiem, co kombinujesz, więc daruj sobie. – Usłyszała przy głowie szczęk odbezpieczanej spluwy. – Myślisz, że znowu dam się nabrać na te twoje brudne gierki?
– No. – Im bardziej Grimmjow się irytował, tym szerzej uśmiechała się Hagane. – Przestań być taki poważny, Grimmy… Możemy zabawić się tak, jak kiedyś, nie psuj tego…
– Przestań pieprzyć, Ikari!
– Tylko jeśli ty zaczniesz…
Wilczy
FanFiction / M&A / Bleach




Into dust, n #45
Nina ściąga brwi. Nie może być. On nie żartuje. Dziewczynie na widok jego zdecydowania z wrażenia aż robi się gorąco. Jeśli jest tak, jak przypuszcza, czyli Levine potrafi być na tyle bezduszny, żeby fundować jej, kolejne tego dnia, rodzinne spotkanie, nie będzie miała dla niego litości. Najpierw zachowa się tak, jak przystało na najlepszą dziewczynę pod słońcem. Wymieni uprzejmości z jego rodzicami, jakoś przetrwa ten emocjonalny bajzel, a potem, jak przystało na Ninę Welch... rzuci go. Na koniec zaś, żeby jeszcze dopełnić dzieła samozniszczenia, pójdzie się utopić w morzu marazmu.
Ostatnie pełne obawy spojrzenie. Znajomy błysk w oku. Usta rozciągnięte, w tym co zawsze, rozbrajającym uśmieszku. I bodaj najgorsze. Wypisana na twarzy nadzieja. Jezu. Tylko siłą woli zmusza się, żeby z iście dziecinną bezradnością pospiesznie rzucić:
- Byłam pewna, że jedynie popatrzymy z daleka...
Adrien wpada jej w słowo:
- Czego się boisz?
Nina, w akcie paniki, chwyta się tego pytania niczym ostatniej deski ratunku i zadaje własne:
- Czy oni nadal tutaj mieszkają?
Levine znacząco unosi brew. Jest tak przejęta, że nie ma serca jej okłamywać. Nie przeszkadza mu to jednak w tym, aby zrobić to w swoim stylu. Czyli uśmiechnąć się tajemniczo, czego następstwem jest jeszcze większy popłoch na jej buzi, a później szczerze się roześmiać.
- Moi... rodzice? Och, Nino. Myślisz, że naprawdę ciągnąłbym cię tam, gdyby byli w środku? Nie sądzisz, że to już by było o jedno rodzinne spotkanie za dużo?
Ulotna
Romans




Rozdział 18 część 2
Zaczął się szamotać, marną resztką sił, których jeszcze nie odebrała mu choroba, ale Alyssa nie poluźniła uścisku ani na nosie, ani na ustach, nawet pomimo jego wielkich, załzawionych oczu, obserwujących ją z przerażeniem i zdziwieniem. Leonard poddał się pierwszy, nie mając wyboru, bo brakowało mu już powietrza. Przełknął ampułkę, a Alyssa odsunęła ręce, pozwalając mu odetchnąć spazmatycznie. Dłonie miała mokre od jego łez, z czego zdała sobie sprawę, unosząc je do twarzy, by otrzeć swoje własne.
Anayanna
FanFiction / Harry Potter / Czasy Huncwotów




Druga szansa od życia
ROZDZIAŁ ÓSMY
Już od progu uderzył ją smutek i rozpacz oraz głucha cisza panująca w całym domu.
Na ścianach wisiały rodzinne zdjęcia i kolorowe rysunki pięcioletniej dziewczynki.
- Halo? Jest ktoś w domu? - szepnęła rozglądając się.
W kuchni znajdującej się parę metrów od wejścia na piętro tliło się słabe światło.
Letty nabrała powietrza w płuca i wypuściła je robiąc kilka kroków.
Pchnęła białe kuchenne drzwi ale widok jaki tam zastała sprawił, że zaczęła nerwowo oddychać.
Panna Martadela
Obyczajowe




Rozdział XI
- Wiesz co to jest?
Potrząsnęłam głową.
James się zaśmiał.
- Na pewno wiesz. Musiałaś widywać pistolety na filmach. Jednak ten tutaj to specjalny egzemplarz.Znajdujące się w nim naboje nie mają na celu zabić, a jedynie zaatakować twój mózg, tak, byś była gotowa spełnić każdą moją prośbę, oczywiście wbrew sobie. Najśmieszniejsze jest to, że miałabyś świadomość tego co robisz, jednak ciało odmawiałoby ci posłuszeństwa. Niezłe co? Sam to wymyśliłem.
Przyglądałam się mu w milczeniu, spowodowanym bezgranicznym strachem. Zrozumiałam, dlaczego James jest tak szanowany wśród Łowców. Robił za „szalonego naukowca”.
Anqqa
Fantastyka / Fantasy




Rozdział 18
,,Następnym razem będę celował w usta. Uważaj.''
Aria wpatrywała się tępym wzrokiem w wiadomość, która przed minutą pojawiła się na wyświetlaczu jej telefonu. Czuła jak fala gorąca oblewa jej ciało, a na jej bladej skórze pojawiają się czerwone plamy. Co za arogancki dupek! Jak on ma czelność wysyłać jej takie wiadomości?! I czemu tak bardzo ją to wkurzyło?
Chanel
Romans




Rozdział 2
"Widziała ledwo zarysowany kontur dłoni, które otaczały ze wszystkich kierunków płomienie ognia. Stworzenie cofnęło się przed złocistymi płomieniami, po czym odwróciło się i uciekło w ciemną gęstwinę lasu. Ley odetchnęła z ulgą, po czym zbliżyła dłonie do oczu. Płomienie błyszczały jasno, ani myśląc zgasnąć. Dziewczyna poddała się cudownemu uczuciu gorąca i poczuła jak ogień stopniowo przejmuje władzę nad jej ciałem.
Po kilku sekundach nie istniała już Hayley Thompson, lecz cudowna istota stworzona tylko i wyłącznie z płomieni."
Hayley
Fantastyka / Fantasy






Naruto, cz.3 - Itachi masochistą!

-No weź daj mi tam pojechać!
-Dobrze wiesz, że nie możemy przeszkadzać chłopakowi przy pracy. Poza tym to będzie trochę podejrzane, jeżeli nagle chłopakiem się ktoś zajmie. Nie martw się, zaraz zostanie genninem i dosłownie chwilę później już będzie uczestniczył w teście na chunnina.
-A niby skąd to wiesz?
-Oj, zapewniam cię o tym, Hikari. – powiedział Kazeshini, uśmiechając się przy tym szeroko. – Chłopak trafi pod skrzydła Kakashi’ego.
-Nie gadaj… - szepnęła zaskoczona kobieta.
-Acham^^. Serio mówię. Być może Kaszalot nie ma tyle chakry, co przeciętny członek, jednak liczba jutsu, jakimi się posługuje, jest imponująca, na tyle, żeby zasilił nasze szeregi jako członek ochotniczy.
-Oby to wypaliło, Kaze. – powiedziała Hikari i wyszła z gabinetu.
Darka3363
Zbiory opowiadań

2 komentarze:

© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger.