1 grudnia 2014

Nowe rozdziały

Rozdział 26: „Dwa nabazgrane potwory i serce między nimi?”
Lupin zmierzył go karcącym spojrzeniem i odwrócił się z łagodną miną do Petera,
— Wiesz, że jak nie chcesz to nie musisz — zapewnił go.
        Za jego plecami Syriusz i James robili głupie miny, w końcu zeskoczyli z ławki, zaczęli machać rękami i grzebać nogami udając kurczaki. Peter przyglądał się temu z przestrachem. Remus odwrócił się i zobaczył, co też wyczyniali jego przyjaciele.
— Spokój! — zagrzmiał, a Rogacz i Łapa posłusznie usiedli na ławce, jednak na ustach wciąż mieli perfidne uśmiechy, którymi obrzucali Glizdogona.
— Czyli na dziś koniec — stwierdził Lunatyk i zaczął zbierać różne eliksiry i bandaże do swojej torby, które przyniósł na wszelki wypadek.
— Ko ko ko. — Zaczęło wydobywać się z ust Pottera, po chwili dołączył do niego Syriusz.
Remus zmroził ich spojrzeniem, ale gdy tylko się odwrócić znów usłyszał gdakanie.
— Może jednak spróbuje — mruknął cicho i niewyraźnie Peter.
— No i tak trzymaj, Glizdek!
James uderzył go z całej siły w plecy tak, że niski chłopak niebezpiecznie się zachwiał i na pewno by się przewrócił gdyby nie pomoc Lupina.
Rogata
Fan Fiction / Harry Potter / Czasy Huncwotów




Rozdział 12
Nie miałam serca, żeby mu odmówić, toteż obróciłam się i od razu na niego wpadłam. Pospiesznie splótł swoje palce z moimi, przyciągając mnie bliżej siebie. Mimowolnie zostałam zmuszona do wtulenia twarzy w jego koszulkę. Słyszałam serce, bijące jak oszalałe pod wpływem tak wielu emocji.
Curly Angel
Fan Fiction / Gwiazdy i fani 




Wyznania Assasera: Początki - część II
Zgodnie z planem dotarli do celu, karczmy "Jaskinia szalonego Porbąfla".Wyglądała ona jak porządna, stereotypowa karczma wyglądać powinna. Duży, trzypiętrowy budynek z masą nadbudówek, okien, wsporników i spadzistym dachem pokrytym czerwoną dachówką. Wewnątrz dwie duże sale jadalne, w których jednak wczesnym popołudniem przebywało raptem paręnaście osób. Karczmarz wycierał kufle za ladą, gawędząc z jakąś kobietą, pewnie jedną z kelnerek.
Assaserzy podeszli do barmana.
- Czym mogę panom służyć?
- Poszukujemy... Krystiana Flesza. Ponoć zatrzymał się tutaj.
- A tak, tak. Istotnie. Przekazał, że ktoś będzie o niego pytał. Już go sprowadzę.
Po chwili zszedł z piętra młody mężczyzna, który zaraz się ukłonił.
- Witam, zwę się Krystian Flesz von Collaville. A mam przyjemność z...
- Jestem Serafin. To jest Sergiusz. Mieliśmy się spotkać.
Dominik Rafacz
Zbiory opowiadań




Akademia OverAble - Rozdział 12 - "Ultimate"
Hana spojrzała w stronę przyjaciół. Z jej ust zaczął spływać mały strumień krwi. Upadła na kolana, a z jej oczu spływały łzy. -To już koniec – pomyślała, i upadła bezwładnie na zimną ziemię.
-HANA ! - Czerwono włosy szybko podbiegł do leżącej dziewczyny. Jego czoło opierało się o jej. -Hana...
-Zakręciło mi się w głowie – usłyszał jej cichy szept. Leniwie otworzyła swoje niebieski niczym niebo oczy, wpatrując się w jego orzechowe spojrzenie. Był blisko i to bardzo. Czuła jego oddech na swoich pełnych, malinowych ustach.
Shoujo Namida
Zbiory opowiadań




Rozdział XI
– Nie interesuję się biżuterią, ale dla mnie to czyste srebro – powiedział cicho – więc nie sądzisz, że ten ktoś będzie chciał odzyskać tak wartościową rzecz?
Eliot poruszył temat, o którym zupełnie zapomniałem. Co jeśli ten ktoś zakradnie się do mnie jeszcze raz, chcąc odzyskać drogocenną zawieszkę? Rozejrzałem się ukradkiem po stołówce, w której wraz z moim kolegą znajdowaliśmy się tej chwili. Każdy zajmował się spożywaniem swojego posiłku, z jednym wyjątkiem. Annabel siedziała przy swoim stoliku w towarzystwie Lily i jakiegoś nieznanego mi chłopaka. Wpatrywała się we mnie z taką nienawiścią, że aż wzdrygnąłem się i szybko odwróciłem od niej wzrok.
– Pewnie tak. I na to właśnie liczę.
Annabel
Fantastyka / Fantasy 




Rozdział XIV
Otaczają mnie cztery nagie, szare ściany, które zdążyły zaprzyjaźnić się już na dobre z brudem i wilgocią. Nudne, zapuszczone pomieszczenie przygniata swoją prostotą. Na niczym nie można zatrzymać wzroku, a wystrój dorównuje starym przedwojennym piwnicom, choć i w takich znaleźć by można było choć skrawek rozerwanej tapety czy popsute części mebli. Tutaj jednak nikt nie postarał się by nadać jakiekolwiek walory estetyczne, bo i po co? Znajdujące się w tym pokoju osoby nie są warte nawet świeżego powietrza. Opieram łokieć o małe, metalowe biurko powoli zachodzące rdzą. Ciekawe ile historii zabójstw słyszało i ile winnych osądziło w swoim życiu. Wyrok śmierci, ułaskawienie, nie ma znaczenia i tak wszystko tu jest zepsute do cna. Ale czy ktoś taki jak ja ma prawo wypowiadać się na ten temat? Sam już dawno zostałem przeżuty i wypluty przez tutejszy system i ludzi. Coraz trudniej jest mi odróżnić dobro od zła, więc na jakiej podstawie mam zabierać głos? I tak nikt go nie wysłucha. 
Allyss
Fantastyka / Fantasy 




Wszystko kończy się w barach - rozdział trzeci
– Widzę cel – powiedział do małego mikrofonu słuchawki, którą miał włożoną w prawe ucho. Był bezpośrednio połączony ze swoim zleceniodawcą. Zabójca włączył maskowanie; lufa karabinu nie była aż tak widoczna jak jego głowa. Odnawiające się z czasem zapasy energii wystarczyłyby na cztery godziny działania cyberwszczepu bez przerwy.
Obserwował stojącego mężczyznę przez lunetę.
Miał czyste pole do oddania strzału.
Palec wskazujący prawej ręki dotknął spustu i powoli, niemalże w ślimaczym tempie, zaczął go pociągać...
A.J. 
Fantastyka / Science Fiction 




rozdział VII. ŻYCIE ZA ŻYCIE
Trzydzieści jeden… trzydzieści… dwadzieścia dziewięć…
- Co do cholery pan robi?! – krzyknęła Nessie Lenson i na jej policzki natychmiast spłynęły łzy.
- Niech pan to wyłączy! – wrzasnęła Melanie, odwracając się od niego. Wściekłość telepała nią. Wyciągnęła rękę i pchnęła nauczyciela mocą. On jedynie zaśmiał się.
- Nic nie możecie zrobić – rzekł, podnosząc się z ziemi.
- Dlaczego oni?! – krzyknęła Daniela. – Są niewinni, nie zamieszani w to!
- Właśnie dlatego – powiedział Simon. – To was najbardziej zaboli.
Kiedy na ekraniku pojawiła się liczba jeden, a potem zero, nie słyszały dźwięku wybuchu. Był wyłączony. Ale widziały wystarczająco, by miało odbić się to na całym ich życiu.
Betty Gilbert
Fantastyka / Fantasy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger.