20 października 2014

Nowe rozdziały

Aktualizacja z resztą rozdziałów pojawi się na dniach. 

We stopped checking for monsters under our beds when we realized they were inside us



Rozdział 35
- Kretynka – warknął znajomy głos, zanim zdążyła zadać pierwszy cios.
- Hidan?
Mężczyzna właśnie podźwigał się na rękach, sycząc przez zaciśnięte zęby i wyrywając ostrze, tkwiące w jego ciele. Usiadł ciężko na przeciwko niej, mierząc ją morderczym spojrzeniem.
- No kurwa wczas – wycedził. Kunai wypadł z ręki Anayanny, a ona sama oparła się o pień drzewa, czując jak właśnie opuszczają ją resztki sił.
- Co ty do cholery odwalasz? – nie potrafiła nawet wykrzesać z siebie odrobiny gniewu, chociaż postarała się nadrobić braki w intonacji wzrokiem – Mogłeś mnie zabić!
- Szczerze mówiąc nawet chciałbym to zrobić – odszczeknął się Hidan, podnosząc zakrwawionego kunaia i rzucając go w nią, zanim zdążyła zareagować.

Anayanna
FanFiction / Manga&Anime / Naruto





Aisic Knightwalker - Dragonslayer's Night



[005] Zamierzam zmiażdżyć Radę Magii. 
W ręku dziewczyny pojawił się bat. Mimo materiału, z którego był zrobiony wyglądał na całkiem mocny. Zamachnęła się nim w stronę Valkyrie, która w ostatniej chwili zdążyła uskoczyć ze swojego rozpadającego się wierzchowca. Sekundę później został on przecięty w pół i rozpłynął się na dobre tworząc błotną zaspę. Gdy podnosiła się z ziemi jej oczy miotały pioruny. Zza zakrętu wyłonił się ogar Kisha, który zniewolił ją pierwszego dnia pobytu w Zoyi. Nawet nie wiedziała, jak ma ów mężczyzna na imię, ale znowu miał ten nieprzyjemny wyraz twarzy. Wbił w niebieską dziewczynę wzrok, najwidoczniej próbując ją powstrzymać w ten sam sposób, który zniewolił wcześniej Aisic. Dziewczyna zastygła, jednak chwilę później na plecy mięśniaka wskoczył przystojny chłopak bez koszulki, wymachując lodowym młotem. Co to za cyrk?

Elektrownia 
FanFiction / Manga&Anime / Fairy Tail




Nocne Urojenia



Modlitwa
ze wszystkich swych dobrodziejstw
ześlij na mnie

Agata
Hobbystyczne / Literackie




KonFEDORAcja



Szansa
Czy teraz była ta jedyna szansa? Czekał na to dwadzieścia lat, wreszcie ktoś o nim usłyszy. Dotychczas wszyscy właściciele barów i innych knajp zamykali mu drzwi przed nosem, bo "nie był reprezentacyjny". Znów prychnął. Też mi coś. W porządku, może i miał czterdzieści pięć lat, wyglądał na pięćdziesiąt pięć, nosił długie włosy i palił jak smok, a jego twarz pokryta była licznymi zmarszczkami, ale przecież to jeszcze o niczym nie świadczy. Liczy się tylko to, jak czujesz muzykę i czy masz ją w sercu. A on żył nią i tylko dla niej. Czy jednak nie było za późno?
Jeśli nie teraz, to kiedy, do cholery?

Fedora
Zbiory opowiadań




Niech żyje król! 



Rozdział VI
– Wyglądasz jak gówno – oznajmiła wreszcie, niespodziewanie przerywając ciężką ciszę.
– Miło słyszeć, że zachowałaś swój dziewczęcy urok. – Tym razem łatwo przyszło mu znalezienie głosu. Elora uśmiechnęła się lekko w odpowiedzi i odczytał to jako niewielkie zwycięstwo.
– Zawsze wydobywałeś ze mnie wszystko, co najlepsze.
– Cóż, na pewno pomogłem ci wyostrzyć język. I poszerzyć słownictwo.
– Sporo podłapałam od chłopaków, ale byłeś znakomitą inspiracją, to prawda.
Teraz Siril też się uśmiechał. Kiedy słowa zaczęły wreszcie trafiać na swoje miejsca, spadł uciskający ciężar, zniknęło paraliżujące poczucie przebywania w koszmarnym śnie, jakby złamali jakąś klątwę.
– Elora... Tęskniłem za tobą."

Myszogon
Fantastyka / Fantasy




W przyszłości nadzieja



Rozdział siódmy: Nic nas nie rozłączy
Zegar tykał, co rusz przypominając mi o tym, że czas nieubłaganie biegnie do przodu i w żaden sposób nie uda mi się go zatrzymać, a tym bardziej cofnąć. Bo w chwilach słabości, w których moja ręka bezwiednie sięgała po kopertę, naprawdę żałowałam, że poszłam z Malikiem do restauracji Millerów. Powinnam była powiedzieć im, że źle się czuję i czym prędzej stamtąd zniknąć. Tymczasem ja, jak gdyby nigdy nic, wparowałam do środka z wielkim, czerwonym wykrzyknikiem nad głową, mówiącym "hej, Millerowie, Darla przyszła, może porozmawiamy o przeszłości?". Niektórzy ludzie są tacy naiwni... jaka szkoda, że ja jestem jedną z tych osób, które w dodatku od razu dostają po głowie, gdy dadzą się złapać losowi.

Marti
FanFiction / Gwiazdy i fani




Hope 



Zmiany i sterta naleśników
-Słucham? Czyli mam ci uwierzyć na słowo, że nie jesteś żadnym seryjnym mordercą?
-Dokładnie- powiedziała Sue bawiąc się nożem wyciągniętym z buta. Oczy Vi uważnie obserwowały jej dłonie.
-Jak rozumiem przyjaciół trzymaj blisko, a wrogów jeszcze bliżej?-Cień chłodu pojawił się na jej twarzy.
-Bingo- powiedziała rozbawiona White i podrzuciła nóż w powietrzu obserwując jak odbija się w nim światło słońca, aby później złapać go z wprawą za ostry koniec.

Sherlock
Fantasy / Science-Fiction




Tony Rule The Waves



Rozdział 15 
Pół godziny później, stanąwszy na nabrzeżu, porucznik Vincent przeżył lekkie zdziwienie.
- To chyba nie jest ten samolot, którym lecieliśmy ostatnio? – upewnił się.
- Short 184, człowieku! – odezwał się radosnym tonem Dunmore, dźwigający na ramieniu torbę magazynków. – Mamy je od wczoraj.

miriamcia668
Historyczne




You are the silence in between, what I thought and what I said..



Rozdział 17
Ally przewróciła oczami, ale ruszyła z powrotem w stronę grubego pnia. Cień złośliwego uśmiechu wciąż błąkał się po jej wargach, gdy jedna z ustawionych ostrożnie stóp, zsunęła się ze śliskiego fragmentu i Alyssa runęła w dół z cichym, zaskoczonym okrzykiem.
Syriusz błyskawicznie sięgnął do kieszeni, jak na złość nie znajdując w niej różdżki. Zmełł w ustach przekleństwo, rzucając się do przodu, z paskudny przeczuciem, że nie zdąży.

Anayanna
FanFiction / Harry Potter / Czasy Huncwotów




Burzom



Stałaś się tym, co straciłem
— A ty rozmawiałeś z Xabim? — zapytałam, niby od niechcenia, ale cisnęło mi się to na usta, odkąd opuściliśmy szpital.
— Próbowałem — odparł, nie odrywając wzroku od drogi. — Ale gadać do niego to jak do ściany. Spytałem, co on wyprawia, ale zbył mnie jakimś fatalnym tekstem, że mam się nie wtrącać… Daj spokój, Carter. To ta żmija robi mu pranie mózgu.
Automatycznie przypomniałam sobie, z jaką oschłością się wczoraj potraktowali, oprócz tego krótkiego momentu, kiedy pokazywała mu zdjęcia moje i Xabiego. Ciekawość wzięła nade mną górę.
— Co się tak właściwie stało między tobą a Nagore? Gdy mieszkała w Anglii, robiłeś za jej oczy i uszy w Madrycie, a teraz zachowujesz się, jakby ci kota przejechała.
— Popełniłem kolosalny błąd, okej? — skwitował wkurzonym tonem. — Tak mi na tobie zależało, że zapomniałem, że Alonso to mój najlepszy przyjaciel. Mogłem sobie ciebie odpuścić, bo nie pomyślałem, że jeżeli Nagore między wami namiesza, to potem znowu owinie go sobie wokół palca i on na tym ucierpi. Mu się wydaje, że ona przeszła wielką, duchową zmianę; to całe gadanie, jak to są ze sobą szczerzy, że kochają siebie i swoje dzieci… — wzdrygnął się. — Mam swoją teorię, co do niej, ale nic nie powiem, dopóki nie będę stuprocentowo pewny, że chcę zniszczyć ten związek. Cóż, o ile ty nie zrobisz tego pierwsza.

Juliet
FanFiction / Gwiazdy i fani




Najtrudniej zaufać



Rozdział XVII: Jeden dzień oderwany od rzeczywistości
Gdy przyjechaliśmy, było za późno na zwiedzanie. Nowy, Daria, Arek i jego żona byli już w hotelu, i odpoczywali, rozprostowując nogi w swoich pokojach. Mimo zmęczenia uznaliśmy, że musimy jeszcze trochę poprzeszkadzać znajomym, ale wywieszone na drzwiach karty „nie przeszkadzać” trochę ostudziły nasze zapędy.
- E… no to chodźmy spać. – rzuciła Ania i z werwą ruszyła do drzwi naszego pokoju. Zdziwiła się wcześniej, że jest tylko jeden klucz, ale myślała, że pewnie po otwarciu drzwi mały korytarzyk prowadzi do dwóch osobnych pokoików z łazienką. Ja nie miałem takich złudzeń, ale nie wyprowadzałem jej z błędu i nie byłem szczególnie zdziwiony, gdy zobaczyłem łoże małżeńskie. A obok tylko stolik, dwa fotele, komodę i telewizor na ścianie. I żadnego przejścia do innego pokoju, poza łazienką, oczywiście. – Kamil!
- No co, to nie ja rezerwowałem, tylko klub. Mówiłem, że jadę z koleżanką, ale chyba bardzo się tym nie przejęli…

Marta
Obyczajowe

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger.