10 sierpnia 2014

Recenzje


             Dobry dzień!

Przepraszam najmocniej za opóźnienia. Naprawdę nie mam ostatnio weny, żeby cokolwiek pisać – muszę się uczyć, ponieważ wisi nade mną licencjat, który byłam zmuszona przenieść na wrzesień. Jednakże nieco się zmobilizowałam i przygotowałam te recenzje – tym samym wyzerowałam sobie kolejkę, z czego też się cieszę, bo mogę z czystym sumieniem iść na urlop, który będzie trwał do końca września. Tyle słowem wstępu. Przyszła pora na recenzje – jednak w żadnej z nich nie zamieszczę akapitu z omówieniem wydarzeń. Znów przesadziłam i rzucałam spoilerami... a nie o to chodzi.




Fantastyka / Fantasy

            Na pierwszy ogień idzie blog Maewen – Do not play with fire.  W poprzedniej wersji tej recenzji (którą napisałam, zanim otrzymałaś odmowę) dostałaś opieprz za szablon, który wręcz odpychał czytelnika. Teraz mogę spokojnie powiedzieć, że nowy jest świetny. Prosty i idealnie oddający klimat opowiadania. Ciemne i stonowane barwy, nadają całości tajemniczości i pewnego rodzaju klasy. Wielu dodatków nie masz, ale dzięki temu uniknęłaś bałaganu i nagromadzenia śmieci w kolumnie. Czcionka jest idealna. Bardzo wygodnie się czyta i nie zmęczyłam oczu. A czytać jest co. Rozwijająca się ciekawie fabuła, wielowymiarowi bohaterowie, akcja, która porywa czytelnika w zupełnie nowy świat. Byłam bardzo pozytywnie zaskoczona już za pierwszym razem. Zmiany, które wprowadziłaś w nowych wersjach rozdziałów, dodały całości jeszcze więcej kolorów. Główna bohaterka, Rachel, stała się mi bliska niemal od razu. Sama mam podobne doświadczenia z rodzicami... Udało Ci się także uzyskać efekt autentycznych emocji, co wcale nie jest takie proste. Trzymasz się też wątków i nie wprowadzasz niepotrzebnego chaosu. Brawo!
            Teraz, żeby nie było tak słodko, błędy. Sprawdź, jak poprawnie zapisywać tło dialogowe, bo z tym masz niemały problem. Pamiętaj też, że dywiz i pauza dialogowa nie są tym samym znakiem typograficznym, a przecinki aż się proszą, by je stawiać w długich zdaniach (i w dobrych miejscach). W jednym z pierwszych rozdziałów widziałam też źle użyty imiesłów, ale niestety – zapomniałam go sobie zapisać i zaginął w akcji. Być może już został poprawiony. Masz też sporo powtórzeń. Zbyt wielu innych błędów nie znalazłam, było kilka składniowych i parę literówek, ale to każdemu się zdarza. 
Wszyscy zapewne się już domyślili, że z wielką przyjemnością dodaję ten blog do Polecanych i zostaję z autorką na dłużej. Życzę weny!




Fantastyka / Fantasy

Nie poukładałam Was tym razem zgodnie z kolejnością zgłoszeń. Dlatego następna jest Kostka i jej blog Kostka Pisze.
Szablon jest prosty, ale ciekawy. Czcionka dodatków nadaje mu wesołego charakteru, a ta w postach ma dobre ustawienia i kolor. Nie męczy oczu. Jest jasno i przytulnie, co bardzo mi się podoba. Kartka z notatnika ustawiona jako tło jest fantastyczna! Nie przypuszczałam, że te podstawowe szablony bloggerowe mogą być tak efektowne. Ładnie to sobie skomponowałaś. Niestety, pochwalić Cię mogę jedynie za szablon. Przeczytałam dokładnie te rozdziały, które wskazałaś w zgłoszeniu i nie miałam ochoty czytać dalej. Zmusiłam się jednak do pobieżnego przejrzenia postów do końca, mając nadzieję, że coś się zmieni. Nie tym razem. Twoje rozdziały są króciutkie – gdybyś połączyła cztery albo pięć w jeden, miałyby on (w miarę) optymalną długość. Nie mam pojęcia, skąd wzięłaś informację, że długi rozdział to samobójstwo dla bloga. Masz też masę błędów wszelkiego rodzaju – chociaż zaskoczyłaś mnie kilka razy, zapisując poprawnie rzeczy, w których większość ludzi zrobiłaby błąd. Jeśli chodzi o fabułę – pomysł masz dobry, ale wykonanie budzi wiele zastrzeżeń. Nie rozwijasz wątków, wszystko dzieje się za szybko. Nie budujesz też napięcia i wszystko staje się nudne, jak zajęcia u profesora Binnsa (a my, Ślizgoni, zawsze całe przesypialiśmy). 
Nie podobało mi się, ale niech moja krytyka Cię nie zrazi. Ćwicz swój warsztat, bo jakiś tam potencjał masz. Ten blog nie dostał się do Polecanych, ale nie jest powiedziane, że nigdy tam nie trafisz. Nie doczekasz się również analizy na BALu (chociaż byłaś blisko), co powinno być dla Ciebie pocieszeniem. Powodzenia!



Fantastyka / Fantasy 


Trzecia jest Parabola i opowiadanie Mam to we krwi. Jest to kolejny blog, z tej serii recenzji, gdzie główną bohaterką jest dziewczyna z nadnaturalnymi zdolnościami. Kocham fantasy, naprawdę, ale czasem przeraża mnie ta schematyczność...
Szablon w moim stylu. Wyrazisty, ale nie przesadzony. Kolory współgrają, jest ciemno (ale nie mrocznie) i tajemniczo. Dodatki poukładane, nie ma nic zbędnego. Czcionka optymalna, dobrze się czyta. Wystarczy, koniec paplania o szablonie, mam ciekawsze rzeczy do powiedzenia – na przykład o treści. Przeczytałam wszystkie rozdziały na raz i mam ochotę Cię zamordować, bo… opublikowałaś ich tylko siedem. Pomysł jest znakomity, a fabuła przemyślana. Ładnie poprowadzona, przejrzysta akcja i kilka rozwijających się wątków nadają opowiadaniu charakteru. Nie gubisz się w swoim uniwersum i kreujesz go na równym poziomie. Dość wysokim. Bohaterowie są zróżnicowani. Uwielbiam postać Aidena (może dlatego, że na razie sprawia wrażenie ostatniego dupka, a ja mam słabość do czarnych charakterów), chociaż Vanessa też… elektryzuje czytelnika. 
Niestety muszę Cię ochrzanić za błędy. Dialogi zapisujesz w miarę poprawnie (jedynie miejscami zauważyłam niewielkie potknięcia, jednakże to raczej kwestia Twojego niedopatrzenia), ale interpunkcja i składnia pozostawiają wiele do życzenia. Masz też sporo literówek i kilka źle odmienionych wyrazów.
Właśnie przez to nagromadzenie błędów zastanawiałam się długo, czy zakwalifikować Cię do polecanych. Uznałam, że na zachętę dodam Cię do zakładki, bo masz talent – musisz tylko duuużo ćwiczyć. Poszukaj sobie bety, przydałaby Ci się przy sprawdzaniu kolejnych rozdziałów i poprawianiu poprzednich. Pisz dalej. Zostaję u Ciebie na stałe i nie mogę się doczekać nowego rozdziału! Życzę weny!



Historyczne

Czwarta recenzja dotyczy opowiadania Freyji – Gud med oss.
Zacznę tradycyjnie – od szablonu. Znów nieprzesadzony. Prosty. Dwukolumnowy. Jasno, przytulnie i aż miło się czyta. Pasuje do opowiadania. Dodatki ograniczone do minimum. Jest porządek i nie mam czego się czepiać. Naprawdę dobre szablony się trafiły tym razem…  
Nie bardzo wiem, jak ustosunkować się do treści. Piszesz bardzo dobrze, błędów praktycznie nie robisz (było kilka potknięć interpunkcyjnych i kilka literówek, ale nic poza tym) i samo opowiadanie jest znakomite – zarówno pod względem technicznym, jak i merytorycznym. Postaci są zróżnicowane (Cecylia wygrała konkurs na moją ulubienicę), każda ma swój niepowtarzalny charakter, a świat przedstawiony jest wyraźny i nieźle opisany. Fabuła jest przemyślana i nie pozwala czytelnikowi się nudzić. 
Z tym, że to nie mój klimat. Wybacz. Nie przepadam za taką literaturą. Przeczytałam Twoje opowiadanie bardziej z poczucia obowiązku, niż z ciekawości.
Jednak, jeżeli ktoś lubi opowiadania historyczne, w klimacie wieku XVII, z nutką romansu i niezłym poczuciem humoru oraz interesuje się dziejami stosunków polsko-szwedzkich, to na pewno powinien tam zajrzeć.
Opowiadanie dodaję do polecanych – subiektywnie mówię, że mnie do gustu nie przypadło, ale obiektywnie wiem, że jak najbardziej zasłużyło na to, żeby w tej zakładce się znaleźć. Życzę weny!



Fantastyka / Fantasy

Ostatnia w tej serii jest CriminalEye, ze swoim opowiadaniem Krzywe Odbicie.
Jak mówi przysłowie – ostatni będą pierwszymi. Dobrze, że dałaś mi to streszczenie, inaczej bym się nie wyrobiła w czasie. Dziękuję.
Jeśli chodzi o szablon, to nie napiszę więcej, niż w poprzednich recenzjach. Jasny, dobrze dobrany, poukładany. Nic nie trzeba zmieniać. Ta grafika jest piękna. Uwielbiam taki klimat. I lubię, jak blogi są tak dopracowane – zawsze przyjemnie jest wziąć do ręki książkę, która ma ładną okładkę. Niezależnie od jej treści.
W przypadku Krzywego Odbicia, okładka jest wisienką na wielkim i przepysznym torcie. Dlaczego? Ponieważ to opowiadanie nadaje się na kolejną pozycję w jakimś dużym wydawnictwie fantasy (coś mi się zdaje, moja droga, że Runa mogłaby się Tobą zainteresować – spróbować by nie zaszkodziło). Piszesz niemalże zawodowo. Błędów brak (no, może jest kilka interpunkcyjnych, ale to bardziej niedopatrzenie, niż niewiedza), styl jest genialny. Malujesz słowem, co bardzo cenię u wszystkich autorów. Od strony technicznej nie mam Ci nic do zarzucenia, co rzadko się zdarza. Nawet streszczenie było napisane podręcznikowo. Masz bardzo dobry warsztat.
Fabuła, od zera wymyślona przez Ciebie, jest dopracowana w najmniejszych szczegółach i to widać. Całe uniwersum: bohaterowie (kocham Nokię), świat przedstawiony, relacje między postaciami… wszystko jest wykreowane bardzo autentycznie. Dialogi są naturalne, a Twoje opisy od razu trafiają do mojej wyobraźni. Akcja nie jest przesadzona, toczy się idealnym tempem. Wydarzenia i wątki, a jest ich trochę, są przejrzyste – czytelnik się w nich nie gubi.  Również nie pozostawiasz czasu na wytchnienie, budujesz napięcie i sprawiasz, że chce się coraz więcej.
Nie będę się bardziej rozpisywać, bo ileż można chwalić. Nie mam Ci nic do zarzucenia. Twój blog trafia do Polecanych bez żadnych dyskusji, a ja dodaję Cię do obserwowanych blogów i czekam niecierpliwie na kolejny rozdział. Jak tylko zdam licencjat, nadrobię te pierwsze dziesięć rozdziałów ze streszczenia w oryginale. Jak coś nabroisz, to stanę się niemiłosierna i wredna, a krytyka będzie się lała strumieniami, bo warto poświęcić na Ciebie trochę czasu. A solidny kopniak jest czasem potrzebny. Każdemu. 
Życzę Ci weny. Mam nadzieję, że kiedyś będę mogła postawić sobie Twoją książkę na półce. Brawo!




To by było na tyle. Jeszcze tylko ogarnę Kącik Kulturalny i idę na urlopik. Życzę Wam miłej reszty wakacji! Ja spędzę je nad książkami, a Wy wypocznijcie też za mnie! 


12 komentarzy:

  1. Jupi! :D Dziękuje bardzo ;) Przez błędy nie śpię po nocach, ale to chyba też przez moje lenistwo, bo nie zawsze sprawdzam rozdziały przed opublikowaniem :) Poprawię się!

    OdpowiedzUsuń
  2. Cześć!

    Dziękuję bardzo za tak pozytywną ocenę. Przyznam, że strasznie mi serduszko pukało, jak zobaczyłam, że recenzje są już gotowe ;) Cieszę się, że streszczenie Ci spasowało, bo bałam się, że i mimo niego tekstu na blogu będzie za dużo (pierwotnie miałam zamiar napisać Ci jeszcze streszczenie jedenastego i dwunastego, ale się poddałam).

    Oo, to świetnie, że spodobała Ci się Nokia, bo to postać, która w pierwszych rozdziałach była bardzo "słaba" i ogółem jej charakterek kulał, dopiero w ostatnich nad nią pracuję (a tak w ogóle co do pierwszych rozdziałów - jak je przeczytasz, będziesz miała okazję, żeby być "niemiłosierną i wredną" oraz zasadzić mi kopniaka, bo są cholernie nieprzemyślane i słabe :DD).

    Aż się momentami zarumieniłam, jak czytałam Twoje słowa, jej, naprawdę bardzo mi miło! :) Dziękuję raz jeszcze, życzę miłego urlopu i dłuuugiego wypoczynku. No i przede wszystkim - dobrze obronionego licencjatu! :) (ach, te uroki studiów...)

    Pozdrawiam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Nie ma za co! Zasłużyłaś :)

      I nie dziękuję, żeby nie zapeszyć ;)

      Usuń
  3. Hej!
    Sprawiłaś, że na mojej twarzy pojawił się uśmiech od ucha do ucha. Bardzo dziękuję za tyle miłych słów, aż od razu zachciało mi się pisać i proszę, pojawił się rozdział ósmy. Cieszę się, że mój pomysł przypadł ci do gustu. Powoli zaczynałam wątpić w to opowiadanie, ale chęć doprowadzenia go do końca jednak zwyciężyła. Co do błędów, to wciąż nad nimi pracuję. W pisaniu jestem mało doświadczona, ale co ja ci się tu będę tłumaczyć. Obiecuję poprawę. Bardzo miłym zaskoczeniem było dla mnie to, że dodałaś mój blog do polecanych. Kolejne wielkie dzięki. To dla mnie naprawdę wiele znaczy.
    Życzę ci dużo chęci do nauki, bo ta zawsze lubi gdzieś znikać, kiedy jest potrzebna. :)
    Pozdrawiam

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To ja już lecę czytać! Nie naczekałam się długo - i się strasznie cieszę!

      Hah, chęć się przyda, ale jakiś czas temu wyszła i nie wróciła. Na policji chciałam zgłosić zaginięcie... ale powiedzieli, że sprawa jest przedawniona xD

      Usuń
  4. Piękne dzięki za tak pozytywną recenzję - doceniam ją tym bardziej, że - jak napisałaś - tematyka nie przypadła Ci do gustu. Nie jest fajnie czytać coś w "nie swojej dywizji", jak ja to mawiam i ja osobiście rzadko jestem w stanie docenić coś, co mi nie podchodzi, więc naprawdę jestem przeszczęśliwa, że ostatecznie otrzymałam taką pozytywną opinię :D
    Błędy się poprawią, już nawiązałam współpracę z betą, jednak niezmiernie cieszy mnie, że nie było ich wiele.
    A już największym komplementem dla mnie jest to, że kreacja Cecylki była okej, bo szczerze mówiąc kobitki zawsze wychodziły mi co najmniej średnio i chyba tylko ona jedna z całej armii moich bohaterek wybija się trochę ponad, przynajmniej w moim odczuciu. No, chciałam powiedzieć, że właśnie cieszę się, że nie tylko w moim :)
    I przede wszystkim dziękuję za dodanie do polecanych, to dla mnie ogromne wyróżnienie :D
    Pozdrawiam serdecznie, życzę miłego urlopu i obronienia pracy :D

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja generalnie nie przepadam za opowiadaniami historycznymi. Wstyd się przyznać, bo przecież studiuję dwie filologie ;)
      Jedyne okresy, w których się czuję dobrze to starożytność i II WŚ.

      Zastanawia mnie tylko jedno. Napisałaś, że rysujesz. Czy ten obrazek z nagłówka jest Twojego autorstwa? ;)

      Usuń
    2. Rozumiem, to jest akurat taka tematyka, która człowiekowi rzeczywiście musi podchodzić, żeby czytać :)
      Dwie filologie, mówisz? A mogę o coś zapytać? Bo ja od przyszłego roku zamierzam zacząć drugi kierunek... No i chciałam tylko zapytać, jak się na to zapatrujesz? Bardzo ciężko? Ja akurat myślę o dwóch ścisłych kierunkach, no ale tak czy inaczej, myślę, że warto zapytać :)

      Nie, niestety ten obrazek mojego autorstwa nie jest (to mi zresztą przypomniało, że na śmierć zapomniałam dodać, źródła, muszę to koniecznie poprawić), ja digitala dopiero się uczę, dużo lepiej wychodzą mi tradycyjne techniki, aczkolwiek pracuję nad rysunkiem, który zamierzam wetknąć w szablon, kiedy skończę :)

      Usuń
    3. Jeżeli dostaniesz, tak jak ja, zgodę, żeby mieć ITS (indywidualny tok studiów) na jednym z nich, to powinnaś dać radę :)

      Chciałabym zobaczyć jakieś Twoje prace. Sama też rysuję i lubię popatrzeć na twory innych artystów ^^

      Usuń
    4. Przepraszam, że dopiero teraz, ale szczerze mówiąc na śmierć zapomniałam D:

      No właśnie mówiono mi o ITSie, ale pomyślałam, że zapytam kogoś, kto ma z tym do czynienia. Dzięki wielkie! :)

      Nie za bardzo mam zdjęcia, co najwyżej kilku w trakcie produkcji, że tak powiem, ale teraz pracuję nad portretem Karola XII, jak skończę, to mogę tutaj link podesłać :)

      Usuń
    5. W takim razie czekam na linka ;D I trzymam kciuki, żebyś się dostała na drugi kierunek i ogarnęła ITS ;)

      Usuń

© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger.