26 maja 2014

Recenzje


         

        Dobry dzień! Przyszedł czas na kolejną porcję recenzji. Trochę czasu zajęło mi ich napisanie, ale jestem bardzo zadowolona, bo miałam okazję zapoznać się z nowymi blogami. O nich jednak za chwilę. Na początek informuję, że jestem zmuszona wziąć urlop ze względu na sesję i zbliżający się wielkimi krokami egzamin licencjacki. Nie znaczy to jednak, że macie się nie zgłaszać – wręcz przeciwnie! Mam nadzieję, że po powrocie znajdę w zakładce Polecane kilka nowych zgłoszeń i będę mogła wziąć się wreszcie do tej przyjemniejszej roboty. 

Pamiętajcie też, żeby przestrzegać regulaminów – ostatnio kilka osób wykazało się „niesamowitą” ignorancją, co doprowadziło nas do szewskiej pasji. Proszę, czytajcie ze zrozumieniem – inaczej tylko utrudniacie nam pracę, a wcale nie sprawia nam przyjemności wystawianie odmów, dodawanie Was do Czarnej Listy i pisanie do Was niezbyt miłych komentarzy.

Przypominam też, że recenzje są całkowicie subiektywne! Jeśli nie zgadzacie się z moim zdaniem, możecie się wypowiedzieć – ale w kulturalny sposób. Tyle słowem wstępu. Zaczynamy.



Na pierwszy ogień miał iść Wirus Rzeczywistości. Miał, ale nie pójdzie. Autorka przeniosła wszystkie rozdziały w inne miejsce, wrzuciła napisane od nowa trzy pierwsze (co pochwalam, ALE) i zmieniła szablon. W Regulaminie figuruje punkt, w którym zaznacza się, żeby nie wprowadzać zmian na blogach od momentu informacji o tym, że recenzje są przygotowywane, aż do ich opublikowania. Tak więc z ciężkim sercem wystawiam odmowę z przytupem, bo zdążyłam napisać już tę recenzję i blog dostałby się do Polecanych. Możesz jednak zgłosić się ponownie. 









Fantastyka / Fantasy

Druga w kolejce jest Nomida, autorka Naznaczonego. Link do Katalogowo jest na blogu, więc drugi raz odmowy nie będzie. Powiadasz, że jesteś z okolic Wrocławia? Mam nadzieję, że również studiujesz w tym pięknym mieście – po sąsiedzku ze mną. Mówi Ci coś Hala Targowa i wydział filologiczny tuż obok niej? Jeśli tak, to zapraszam na Słodową - zimne piwero w ciepłe dni zawsze spoko! 
Zacznę tradycyjnie od szablonu. Zdecydowanie mroczny (ale w tym pozytywnym sensie), tajemniczy i pasujący do tematyki opowiadania. Nie jest przesadzony, wszystko ma swoje miejsce, a kolory się uzupełniają. Nie mam zastrzeżeń, rad też brak, bo po co poprawiać coś, co już jest dobre?
Nareszcie mogę się wypowiedzieć o samym opowiadaniu. Najpierw nieprzyjemna część. Błędy. Zdarza Ci się gubić szyk w zdaniu, „pożerać” słowa lub używać ich w złym kontekście, zamieniać czasy i budować niepoprawną składnię. Twoja beta niestety tego nie wyłapała. Przykład z pierwszego rozdziału: „Nigdy jednak nie zapuszczał się gęściej w las”. Powinno być: „Nigdy jednak nie zapuszczał się w gęstszy las.” albo „Nigdy jednak nie zapuszczał się tak daleko w las”. Natomiast z interpunkcją nie jest najgorzej, ale wyłapałam trochę źle postawionych przecinków. Do ortografii nie mam zastrzeżeń, a o literówki się nie upominam, bo każdemu się zdarza. 
Przyszła kolej na „wiśniówkę na torcie” – treść. Postaram się nie zdradzać fabuły, bo ostatnio trochę mnie poniosło i recenzja była jednym wielkim spoilerem. Na początku miałaś nieco ciężki styl. Wszystko opisywałaś bardzo dokładnie, być może zbyt dokładnie i nie pozostawiłaś miejsca wyobraźni czytelnika. Jednakże z rozdziału na rozdział idzie Ci coraz lepiej. Nie ukrywam, że czytanie Twojego opowiadania trochę mi zajęło, a nadal nie przeczytałam całości – ruszyłam jedynie wskazane rozdziały. Mam zamiar dokończyć, ale nie wciągnęło mnie na tyle, że nie mogłam się oderwać. Być może to wina dość stresującego okresu w moim życiu, bo historia ma potencjał i jestem ciekawa dalszego rozwoju akcji. Za to naprawdę urzekła mnie kreacja głównego bohatera - widzę w nim kilka cech, które bardzo sobie cenię. Zgrabnie rozwinęłaś też psychologię postaci Kruka. Myślę, że na tym powinnam zakończyć, bo kolejne zdania zaczynałyby zdradzać fabułę, a tego przecież chciałam uniknąć. Być może niedługo napiszę Ci w komentarzach trochę obszerniejsze oceny.
Jeśli chodzi o Polecane… mam twardy orzech do zgryzienia. Z jednej strony korci mnie, żeby Cię dodać, bo opowiadanie jest dobre. Z drugiej jednak uważam, że to jeszcze nie Twój czas. Wykorzystaj wakacje i postaraj się poprawić błędy, pisz dalej, a we wrześniu zgłoś się ponownie. Myślę, że wtedy nie będę się już wahać i umieszczę Naznaczonego wśród Katalogowej Elity. Życzę Ci powodzenia!








             Opposites Attract
             Fan Fiction / Harry Potter / Czasy Trójcy

            Ostatnia na dziś jest B. i jej opowiadanie Opposites Attract. Fan fiction potterowskie? B. – przejawiasz skłonności samobójcze, ale niech będzie. Żywię głęboką nadzieję, że wypiłaś Felix Felicis, bo mam różdżkę i nie zawaham się jej użyć – a jestem Ślizgonką. Z czerwonymi włosami. A rude jest z natury wredne, szczególnie jeśli chodzi o coś, co kocha. ;)
            Najpierw kilka słów o szablonie – rewelacji niestety nie ma. Kolorystyka jest w porządku, ale całość w ogóle nie przyciąga. Może pomyśl o zamówieniu czegoś w jednej z  szabloniarni? Dodatków też nie ma zbyt wiele, ale to dobrze, ponieważ raczej ich nie potrzebujesz. Plusem jest czcionka – bardzo dobrze się czytało, nie zmęczyłam oczu – a trochę czasu spędziłam na Twoim blogu.
            Opowiadanie. Dramione. Parring tak oklepany, że aż boli, co jednak nie przeszkadza mu być jednym z tych, które lubię (chociaż oczywiście w moim sercu królują Drarry i Sevmione). Dawno nie czytałam dobrego bloga w tej tematyce. Ciągle trafiam na jakieś płaczliwe opowiastki, w których jest mnóstwo błędów. U Ciebie tych błędów też jest sporo. Masz duży problem z przecinkami i niektórymi konstrukcjami, czasem błędnie odmieniasz nazwiska (deklinacje masz do powtórzenia i poprawienia). W pierwszych rozdziałach zdarzało Ci się źle zapisać dialog. Do ortografii za to nie mam większych zastrzeżeń. Wyłapałam też trochę literówek, ale to bardziej kwestia niedopatrzenia, niż niewiedzy – zdarza się każdemu. I odpuszczam Ci większość grzechów (ale poczytaj o deklinacjach i interpunkcji), bo obroniłaś się stylem. Lekki, przyjemny – płyniesz i zabierasz za sobą czytelnika. Nawet nie zauważyłam, jak porwał mnie nurt Twojej historii. Z czystym sercem mogę napisać, że to jedno z najlepszych Dramione na jakie trafiłam (jednak chlapnęłaś sobie trochę Płynnego Szczęścia). Fabuła jest niezła, rozdziały czytałam jeden za drugim – aż do końca. Charaktery stworzyłaś bezbłędnie – uwielbiam Twojego Malfoya! Gdyby tylko zamiast Hermiony był Potter... [Tutaj powinien być długi wywód zawierający same spoilery i podkreślający fakt, że bardzo mi się podoba i zostaję u Ciebie na stałe, ale nie będzie, bo wszyscy mnie zabiją – naprawdę nie lubię psuć komuś zabawy.]  Każdym publikowanym postem udowadniasz, że piszesz coraz lepiej. Widać, że się rozwijasz. Mam nadzieję, że skończysz to opowiadanie – bardzo chcę poznać tę historię do końca. Nic już więcej nie powiem. Uniknęłaś Avady. Brawo! Dodaję Cię do Polecanych, życzę dużo weny i powodzenia w pisaniu. Niecierpliwie czekam na kolejny rozdział. :)





            Na dzisiaj wystarczy. Wracam do nauki i pisania prac zaliczeniowych. Obiecuję, że po sesji i (mam nadzieję) obronionym licencjacie wezmę się od razu do roboty. Do zobaczenia!



8 komentarzy:

  1. Szkoda, ale uważam, że to trochę nie fair. Zgłosiłam się bodajże w styczniu (jeśli dobrze pamiętam) i czekałam z jakimikolwiek zmianami na blogu. Traciłam czytelników, bo obiecałam kilku nowy początek, szabloniarki się wkurzały, że robią dla mnie szablon, a ja go nie wstawiam... Rozumiem bark czasu i takie tam, ale czekałam na tę recenzję bardzo długo i po prostu musiałam wprowadzić swoje stare plany, bo nie opłacało mi się czekać. Zgłoszę się ponownie, bo bardzo mi zależało na tej ocenie, ale zapewne znów będę czekać kilka miesięcy.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. W tym miesiącu pojawiła się informacja, że Twój blog jest pierwszy w kolejce i w niedługim czasie pojawi się recenzja - mogłas poczekać. Kusiło mnie, żeby obejść regulamin i zrobić dla Ciebie wyjątek, bo naprawdę uwielbiam Twoje opowiadanie - ale to by było nie fair w stosunku do wszystkich innych, którzy dostali odmowy, bądź czekali na recenzje. Poza tym zmiany mogłaś wprowadzić wcześniej, zanim wstawiłam info - tutaj też odwołuję się do regulaminu - nie można wprowadzać zmian od czasu wstawienia informacji do publikacji recenzji (mniej więcej dwa tygodnie), nie od czasu zgłoszenia bloga, bo to by było bez sensu, gdybym zabroniła zmienić Wam szablon na dwa miesiące przed napisaniem recenzji.

      Usuń
    2. Tak, wiem. Dlatego użyłam słowa "trochę" nie fair. Bo u mnie na blogu się powiadomienie o recenzji w drodze ni pojawiło, a tu zaglądałam najpierw z ekscytacji codziennie, a potem jakoś mi wyleciało z głowy. Nie mówię z wyrzutem, rozumiem, co zrobiłam źle :) Zgłosiłam się już drugi raz ;)

      Usuń
    3. Dziwne, pamiętam, że wstawiałam Ci komantarz. Może przeoczyłaś albo się nie wysłał - ostatnio miałam problemy ze swoim kontem blogspotowym, więc jest to możliwe. Ale informacja była też tutaj na Katalogowo. :)
      W takim razie czekaj cierpliwie i poprawiaj resztę rozdziałów szybciutko, bo nie mogę doczekać się kontynuacji! :)

      Usuń
  2. A ja się nie zgodzę w kwestii szablonu na blogu "Opposites Attract". Jest multum oklepanych, kolorowych sklejek różnych "seksownych" zdjęć Feltona i Watson na blogach dramione, mało kto idzie z minimalizm, który wprost uwielbiam. Z mojego punktu widzenia jedynym minusem jest ta paskudna, nieczytelna czcionka pod zakładkami. I w sumie czcionkę kart również bym zmieniła... Co jednak nie zmienia faktu, że szablon jest ok. Trochę jak na blogach milksop, która również pisze dramione (tak, czytam, obserwuję!).
    Miłego urlopu, Kal. I powodzenia. :)
    Krzywołap

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Ja nie przepadam za takimi szablonami, jak napisałam - to moje subiektywne zdanie. :) No i przede wszystkim - nie pasuje mi do treści ani trochę. Kolory naprawdę są ok, ale ta grafika i czcionki - wszystko jest takie... mdłe.

      Dziękuję, kochana i równoczesnie nie dziękuję, żeby nie zapeszyć! :*

      Usuń
    2. Mi tam się mój szablon bardzo podoba, czcionki zresztą też, bo przy takim minimalistycznym (lub mdłym, jak kto woli hehe) tle, te niby ręcznie nabazgrane wyrazy się ciekawie wybijają. Myślałam jedynie o tym, żeby zmienić główne zdjęcia na takie, w których nie byłoby widać twarzy głównych postaci. Nie mogę jednak znaleźć nic fajnego

      Usuń
  3. Aaaach, bardzo dziękuję za tak pozytywną recenzję i za dodanie do polecanych. Niedawno miałam bloga ocenionego, więc o błędach już wiem i jak będę miała czas i chęci, to je poprawię (do najprzyjemniejszych zadań to nie należy). Najważniejsze dla mnie jest jednak to, by moje opowiadanie wciągało i by czytało się je lekko i przyjemnie, a skoro mówisz, że mi się to udało, to jestem bardzo szczęśliwa ;)
    Bardzo przepraszam za taki nieskładny komentarz, ale muszę wracać do nauki, bo sesja się zbliża...

    Pozdrawiam!

    P.S. Byłam przeciwko Sevmione do chwili, gdy przeczytałam "pet project" na fanciction.net, za Drarry w takim razie nie odważę się brać...

    OdpowiedzUsuń

© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger.