3 maja 2014

Nowe rozdziały

Okej, wracam po dość długim urlopie, wypoczęta, niestety nie opalona, zwarta i gotowa. Trochę się nazbierało tych zgłoszeń i starałam się na bieżąco je ogarniać, ale mimo dostępu do wi-fi, było to dość trudne. Na dniach pojawi się podsumowanie, a póki co zapraszam na najdłuższą w mojej dotychczasowej karierze aktualizację rozdziałów. Przepraszam, że w aktualizacji nie ma dwóch rozdziałów, które zostały zgłoszone później, niestety post miałam już kompletny i nie miałam dość czasu, żeby dodać kolejne blogi, bo mój czas przy komputerze jest dość ograniczony.
Ach, i gdyby to kogoś interesowało od dziś (a właściwie wczoraj) jestem kasai. Zmieniam kilka rzeczy w moim życiu, pomyślałam, że czemu by nie zmienić również nicku, szczególnie na taki, który coś symbolizuje?


You are the silence in between, what I thought and what I said...


Rozdział 13
Obrzuciła go najbardziej mrożącym krew w żyłach spojrzeniem na jakie było ją stać, a biustonosz zakończył swój lot, finalnie zahaczając ramiączkiem o żyrandol i kołysząc się nad ich głowami.
- Aaaach ta dzisiejsza młodzież.. – westchnął profesor Flitwick, patrząc na swoją klasę z pobłażliwym rozbawieniem.
- Dostanę dodatkowe punkty, za przeciwzaklęcie? – spytał Black

Anayanna
FanFiction / Harry Potter / Czasy Huncwotów





Czarna Śmierć


Rozdział 12: Słodki smak zwycięstwa
Krzaki zaszeleściły głośno i policjant gwałtownie zwrócił wzrok w stronę lasu. Spodziewał się usłyszeć strzał bądź zobaczyć wychodzącego na zewnątrz Paula, wzruszającego ramionami i mówiącego „Fałszywy alarm”, ale nic takiego się nie wydarzyło. Nastąpiła cisza. Wiatr odzyskał pełną kontrolę nad ruchem leśnej roślinności, a ślad po jakiejkolwiek żywej duszy po prostu zaginął.
- Paul? – zawołał Jim. – Paul?!
Nikt jednak nie odpowiedział na wezwanie. Coś zdecydowanie było nie tak. Mężczyzna wyszarpnął broń zza paska i objął uchwyt obiema dłońmi, po czym wycelował pistolet przed siebie. Szybko spostrzegł, że ręce trzęsą mu się ze zdenerwowania.
- Paul, idę do ciebie! – krzyknął i powoli ruszył ku miejscu, gdzie zniknął jego towarzysz. – Ale jeśli to tylko twój kolejny śmieszny dowcip, to obiecuję, że wsadzę ci spluwę w dupę i pociągnę za spust!
Kiedy wstąpił w ukryty w cieniu drzew skrawek lasu, poczuł się, jak zamknięty w pułapce. Przed wrotami magazynu wszystko wyglądało zdecydowanie lepiej, być może dlatego, że światło Księżyca padało prosto na nich, jednak tutaj… Tutaj był skazany na łaskę ciemności. Mrok wydawał się tak gęsty, że można było ciąć go nożem.

Fl4shTV
Thrillery i horrory



Crucio Maxima: don't look back


Rozdział 14
Stare czarodziejskie rody pielęgnowały tradycje. Jedną z najważniejszych była nauka pojedynkowania się – nie tylko za pomocą magii. Tak więc Caliope od najmłodszych lat była oswajana z różnymi rodzajami broni. Na jedenaste urodziny otrzymała od Lucjusza tę, którą wówczas posługiwała się najlepiej i tej właśnie zamierzała użyć. Rękojeść pewnie spoczywała w jej dłoni. Lekko poderwała ramię, by zaraz wykonać energiczny ruch nadgarstkiem w przeciwną stronę. Pleciony rzemień posłusznie owinął się wokół szyi Astorii. Kobieta patrzyła na niego z przerażeniem.
- Nie martw się, dopilnuję, żebyś jeszcze chwilę pożyła.

Kaleid
Fan Fiction / Harry Potter / Inne



Loss


Chapter Fourth
- Ja? - uniósł obie brwi, po czym wziął do ręki gazetę leżącą na stoliku obok łóżka i podał mi ją. Westchnęłam głośno, kiedy zobaczyłam okładkę.
- Sena zdradza Harry'ego Stylesa z jednym z członków One Direction? Poważnie? - zmarszczyłam brwi. - Nie mogli wymyślić czegoś lepszego? - rzuciłam gazetę, gdzieś na bok.
- Chrzanić ich - wtrącił się Niall.
- Dokładnie. Nie zamierzam się tym przejmować, a Harry tym bardziej, bo przecież na tym mu zależało - założyłam nogę na nogę.
- Możesz przypomnieć mi, dlaczego zgodziłaś się na ten niby-związek? - zapytał blondyn.

Plotkara
Fan Fiction / Gwiazdy i Fani



Macnair story


Trzy
Walden Macnair nie do końca rozumiał cały plan, ale uznał, że skoro Czarnemu Panu się spodobał, to nie miał nic do gadania. W końcu Alice zawsze była od myślenia, on natomiast zajmował się prawdziwie brudną robotą, która pewnie nie byłaby tak krwawa, gdyby sam do tego nie doprowadzał z własnego widzimisię. Żaden inny śmierciożerca — no, może oprócz Bellatriks Lestrange — nie czuł się komfortowo z ofiarą wykrzykującą błagania o życie, a Walden lubił sprawiać, że błagano go o śmierć.

bogdan.
Fan Fiction / Harry Potter / Czasy Huncwotów



into dust, n


into dust, n #34
Cel pal.
Znalazła go już za drugim podejściem w jednym z miliona sugerowanych przez Domenica podrzędnych barów.
Kto wie czy nie w tym samym co dziś?
Oprócz tego, że znalazła, to i z marszu popełnia kardynalny błąd.
Gdyby nie dzieło przypadku przeszłaby obok w poszukiwaniu nieistniejącego szczęścia, co najmniej tak samo obojętnie, jak sposób, w jaki on musiał patrzeć przed siebie.
I jeśli ktoś spróbowałby jej wtedy mówić, że ten sztywno siedzący przy barze wytatuowany nieszczęśnik jest mężczyzną z jej snów, zabiłaby go śmiechem. Wcześniej jednak kazałaby mu spojrzeć na Ray Bany Nieznajomego, następnie dostrzec stojącą przed nim do połowy wypełnioną ciemną cieczą szklankę, na koniec zaś rzucić okiem na miętoszonego przez niego papierosa oraz na tę jego nie wróżącą niczego dobrego przygarbioną sylwetkę.
Och, nie.
Gdyby ten obraz nędzy i rozpaczy miałby być Adrienem Levinem, to mogłoby to oznaczać tylko dwie rzeczy: że albo Julie oślepła, albo pod jej nieobecność wydarzyło coś naprawdę niedobrego.

Ulotna
Romans



Rozdział 33
- Zbyteczny akt miłosierdzia Kieran, na jego miejscu pojawi się zaraz tysiąc identycznych, słodkich bobasów. Nie uratujesz ich wszystkich, życie masz tylko jedno, a ten świat jest okrutny.
- I dlatego cię potrzebowałem! Wiem, że Lider może mnie ukarać za nieposłuszeństwo, ale jeśli się za mną wstawisz.. tobie przecież nic nie zrobi..
- Skąd ta pewność? – spytała podejrzliwie.

Anayanna
FanFiction / Manga & Anime / Naruto



Carousel of chances SS


X
- Rzeczywiście nie jestem w stanie…
- A powinien pan być - przerwał mi bezczelnie.
- Kontrolować wszystkich polskich torów kolejowych, bo tam właśnie miał miejsce nieplanowany postój. - Wyciągnąłem rękę przed siebie. - Zanim znów wejdzie mi pan w zdanie powiem, że dwa tiry uległy awarii, ale wyszła ona na jaw, kiedy i tak musiały one stać z powodu zatoru na torach, a usterka została natychmiast zażegnana. Stąd powód opóźnienia dostawy, choć mają tu też udział krajowe polskie drogi, które, nie oszukujmy się, są w fatalnym stanie, więc jestem w stanie - powiedziałem dobitnie, nie spuszczając z niego wzroku - zapewnić swoim ludziom odpowiednich fachowców na odpowiednim miejscu, w odpowiednim czasie.
Po moim wywodzie zapanowała chwilowa cisza. Znów nieświadomie spojrzałem na Shee, która tym razem nabazgrała.
IDIOTA

Sheeiren Imai
Fan Fiction / Manga & Anime / Naruto

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger.