25 marca 2014

Nowe rozdziały

Zostanę tu jednak z Wami na stałe :) Nie wiem, jak Wy, ale ja się cieszę :) Wiecie, że to była najdłużej robiona przeze mnie aktualizacja? Nie to, że jest dużo blogów, ale co chwilę ktoś mi przeszkadzał. ( Facebook to zmora... ;) )
Bardzo proszę o zapoznanie się z malutką notką ode mnie w zakładce "Wasze nowości" :)



Kolejka uwijała się szybko i sprawnie, czarne dziewczyny odwalały niezłą robotę. Ramona przypomniała sobie, że jeszcze przed chwilą pracowała razem z nimi, pod rozkazami Ravi… Aż dziw, że Layla jeszcze nie dobrała się im do tyłków. Jak mogło nie zależeć jej na kuchni, jednym z najbardziej wpływowych miejsc? A może wcale nie była aż taka ważna, jaką próbowała grać? Albo przeciągnęła czarne dziewczyny na swoją stronę…
Ramona zadrżała. To wyjaśniałoby, dlaczego wszyscy ją ignorują. Ale z drugiej strony oznaczałoby, że już jest martwa (...)

ramoncia
Psychologiczne





Po wewnętrznej stronie jednego z nich widniała, częściowo teraz zasłonięta, różowa blizna, naciągająca lekko skórę wokoło. Podniosła lekko rękę i palcami przejechała po twardej tkance. „Szlama” głosił napis, sprawiając, że ilekroć go przeczytała, jej ciało sztywniało, przypominając sobie, jak leżała półprzytomna na ziemi rezydencji Malfoyów, potraktowana niezliczoną ilością Cruciatusa, zamglonym wzrokiem wpatrując się w grupkę osób, stojących w głębi pokoju. Stał tam, patrząc tylko na jej umęczone ciało z beznamiętnym wyrazem twarzy, zerkając tylko co chwila na ciotkę.

Timide
Fan Fiction / Harry Potter / Czasy Trójcy





Clary, wolno oswajająca z sytuacją, w której się znalazła, okazała się wesoła i sympatyczna jak Corin oraz równie naiwna. Wciąż zbyt dużo mówiła, zadawała masę głupich pytań oraz dziwiła się rzeczom oczywistym, a także brakowało jej instynktu samozachowawczego. Kiedy drugiego dnia zatrzymali się nad leśnym strumykiem, by napoić konie i napełnić bukłaki, dziewczyna radośnie postanowiła przywitać się z rusałką, choć wszyscy ostrzegali ją, że te małe cholerstwa strasznie lubiły gryźć. Amalisalin musiała potem obwiązywać jej dłoń kawałkiem szmatki, słuchając biadoleń, że w bajkach w „tamtym świecie” rusałki oraz skrzaty miały dużo bardziej przyjazne charaktery, świeciły w nocy małymi skrzydełkami oraz pomagały dobrym ludziom w zamian za miseczkę śmietany. Amalisalin tylko popukała się w czoło, nie komentując. Właściwie z tych opowieści wynikało, że cały świat Clary był o wiele bezpieczniejszy od ich świata, zaś jego mieszkańcy wręcz dziecięco naiwni oraz kompletnie nieporadni. Następnego dnia Corin przyłapał dziewczynę na próbie zjedzenia wilczych jagód, zaraz potem wpakowała się tylną częścią ciała w gniazdo rzecznych gnomów, a na koniec, wieczorem, o mało nie wpadła głową w dół do strumienia, gdy ujrzała w nim kilka wesoło baraszkujących najad i koniecznie musiała przyjrzeć się bliżej tym niezwykłym stworzeniom. Najady na szczęście okazały się mądrzejsze od niej, więc w porę ją złapały i siłą wypchnęły na brzeg. Amalisalin miała im to potem trochę za złe, bo przez to nadal musiała pilnować nieporadnej dziewki.

Beatrice
Fantastyka / Fantasy





- Chodźmy.
A może jednak dziewczyna na coś mu się przyda? Spojrzał na jej kształty raz jeszcze, na pełne usta w półuśmiechu. A potem w myślach popukał się w głowę, klnąc samego siebie.
- Ech, Parran, a tak właściwie… - Mruknął pytająco. – Tak właściwie, czym się zajmujesz?
Raz jeszcze, nie dowierzając w to, że chciał wziąć ją ze sobą, pokręcił głową, stając w miejscu.
- Zobaczysz – odpowiedział, szukając w myślach słowa, które najlepiej określiłoby jego głupotę. Jeśli nawet znalazł, było z pewnością wyjątkowo nieprzyzwoite. – Zobaczysz – powtórzył.

Vessna
Fantastyka / Fantasy

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger.