9 lutego 2014

Nowe rozdziały

Lekko się zirytowałam, gdy zerknęłam w telefonie do zgłoszeń i zobaczyłam, że widnieją tam trzy zgłoszenia od Sekretnej, przy czym jestem niemal pewna, że już usuwałam jedno jej zgłoszenie. Pod zgłoszeniem dodawane odmowy i komentarze pozostają w zakładce, więc przed dodaniem kolejnego zgłoszenia można sprawdzić, czy nie ma przypadkiem odmowy przy Waszym zgłoszeniu, gwarantuję, zajmuje to tylko kilka sekund. Byłabym wdzięczna za sprawdzanie przed zgłoszeniem kolejnego rozdziału, ułatwiłoby mi to aktualizację.

Another Dramione


— Nie mogłeś mi tego przekazać w pracy? Rozumiem, że to dość ważne, ale brytyjski minister nie ma z tym nic wspólnego.
— Nie ma, prawda. A co, nie mogę czasem wpaść w odwiedziny? Myślałem, że przestaliśmy traktować się jak psy, Granger — rzucił oschle, poprawiając kołnierzyk koszuli i zaczął zapinać płaszcz. — Początkowo chciałem powiedzieć ci to przy lunchu, o ile zgodziłabyś się przyjść, ale doszedłem do wniosku, że twój facet mógłby być zazdrosny.
— To nie jest mój facet. Nie był i nie będzie — wycedziła, otwierając drzwi. — I następnym razem uprzedź, jeśli zachce ci się mojego towarzystwa.
— Wolę sprawiać ci niespodzianki — sarknął. — Cześć, Krum! — zawołał, a gdy usłyszał pożegnanie Wiktora, wyszedł.

Milksop
Fan Fiction / Harry Potter / Czasy Trójcy





Nie wiem kiedy przysnęłam. Obudziłam się o dwudziestej trzeciej trzynaście. Było mi strasznie gorąco. Czułam się niespokojnie, jakbym czegoś się obawiała, ale czego? Wstałam i otworzyłam okno. Przeszedł mnie dreszcz, kiedy zimne powietrze dostało się do pokoju. Usiadłam na parapecie i wpatrywałam się w las. Po kilku chwilach przyleciał jakiś dziwny ptak. Nigdy takiego nie widziałam. Był duży, o ciemnej barwie. Długie szpony i zaokrąglony dziób wyglądały strasznie. Oczy miał puste, białe, tak, zupełnie białe. Myślałam, że majaczę, ale ptaszysko mnie zaatakowało. Zaczęło mnie dziobać po rękach i głowie. Na szczęście nie zrobiło mi krzywdy. Chwyciłam lampkę nocną i uderzyłam nią z całej siły w stworzenie.

Viki
Thrillery i Horrory





Postanowiłam w ramach postu urodzinowego zrobić małe podsumowanie zakończonego roku, czyli to czym żyłam w roku 2013, co sprawiało mi radość i wyzwalało ogromne emocje. Jeśli macie chwilę na wspominki, zapraszam do lektury:
2. Wrocławska majówka. 1-3 maja. W końcu po prawie dwóch latach udało mi się spędzić wymarzoną majówkę. Dlaczego Wrocław? Co roku bity jest tam gitarowy rekord Guinnessa. Tysiące gitarzystów grających razem Hendrixa - od kiedy się dowiedziałam o tej idei, musiałam się tam znaleźć. Dla klimatu, magii tej chwili, muzyki, ludzi. Po rekordzie, muzyczna majówka na Wyspie Słodowej, czyli dobry polski rock. Było rewelacyjnie. Z tym roku też jadę.

passionflower
Blogi grupowe





Może dostrzegła krew na ich rękach, może wyczuła sączący się z ich ciał odór śmierci. Może zdała sobie sprawę, że każdy z nich, na swój sposób balansuje na granicy szaleństwa.

Anayanna
Fan Fiction / Manga & Anime / Naruto





- Ja też..
- Co ty też?
Alyssa przewróciła oczami, a gdzieś w środku poczuła zalążek irytacji. 
- Też przepraszam – wymamrotała niechętnie.
- Możesz powtórzyć? Chyba nie dosłyszałem..
- Black nie przeginaj..

Anayanna
Fan Fiction / Harry Potter / Czasy Huncwotów





Komponuje.
Zdradzają go te przepełnione po brzegi niezręcznościami kartki, wybijanie rytmu na blacie, odległy uśmiech i... gitara, która wciąż stoi oparta o stołek barowy, chyba w oczekiwaniu na chwilę, w której jej właściciel postanowi coś zagrać.
To oczywiste.
Jest od nich inny, bo ma inne intencje. Nie przyszedł tutaj zapijać smutków. To, co robi, to czysto rutynowe działanie. Nim Barman ostatecznie postanowi pomodlić się w intencji ewentualnego przyszłego – niekoniecznie – świętego - spokoju, ktoś popsuje mu szyki.
Zresztą, nie tylko jemu.
Przecież coś tak radosnego i zalotnego nie może przejść bez echa.
- Witaj, skarbie.

Ulotna
Romans

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger.