20 grudnia 2013

Nowe rozdziały

Jak widać, zmienił się nieco wystrój katalogu. Jak się Wam podoba szablon autorstwa Shy z Christelowej Graficiarni

Przy tej aktualizacji wypadło również wiele odmów - proszę zwrócić uwagę, iż wszystkie zgłoszone blogi nie zostały jeszcze zamieszczone w spisie. Reklamować rozdziały mogą TYLKO osoby, których opowiadania znajdują się w jednej z kategorii Katalogowo. 
Poza tym proszę o zwrócenie uwagi na kształt naszego formularza zgłoszeniowego, który znajduje się w regulaminie. Szczególnie proszę o to Royal Bee, która chyba postanowiła wprowadzić w życie swój własny formularz i konsekwentnie każde zgłoszenie pisze błędnie, nie zwracając uwagi na liczne odmowy. :)

Korzystając z okazji życzę wszystkim miłych przygotowań do świąt. :)


http://crucio-maxima.blogspot.com
Rozdział 12
"- Chwila prawdy… - mruknęła i przelała substancję do kociołka. Eliksir niemal natychmiast zaczął się pienić.
- Na ziemię! – krzyknęła dziewczyna i pociągnęła Paula za sobą. Rozległ się głośny huk, potem trzask i obok nich upadły resztki kociołka, obryzgując ich wspomnieniem po eliksirze. 
- Trzeba będzie posprzątać… - powiedziała cicho, a na jej twarzy malował się wyraz głębokiego szoku."
Poza nowym rozdziałem został ogłoszony konkurs z nagrodami rzeczowymi. Serdecznie zapraszamy wszystkich chętnych!
Kaleid
FanFiction / Harry Potter / Inne





www.uchiha-kyodai.blogspot.com
II Rozdział V
- Jestem zaszczycony móc z panią tańczyć – rzucił, aby ponownie wbrew porządkowi, skierować nas w róg sali. Tym razem używałam już swoich marnych tanecznych talentów, przez co o mało go nie podeptałam.
- Chciałabym powiedzieć to samo, ale jakoś nie potrafię się na to zdobyć – znów obkręcił mnie kilka razy co chwilę zmieniając stronę, a ja myślałam, że zwymiotuję. Jakimś cudem udało mi się jednak tego nie zrobić.
- Spokojnie, nie ma powodów do kłótni – odparł i przyciągnął mnie do siebie, aby ponownie przerzucić mnie tak, aby mało brakowało do mojego bliskiego spotkania z podłogą.
- Zaraz mogę jakiś znaleźć – mruknęłam mu do ucha, gdy podrzucił mnie lekko do góry.
- Jest pani inna od reszty kobiet jakie znam – odmruknął, zmieniając temat i robiąc niespodziewany wypad w prawo. Gdybym instynktownie nie przesunęło się w lewo, nasze ręce zahaczyłyby o filar.
- A pan taki sam jak wszyscy inni. Nudzi mnie pan jedynie w inny sposób – podobała mi się gra, którą ze mną toczył i musiałam przyznać, że i on sam miał w sobie coś nowego. Przyjęłam jego wyzwanie w momencie, gdy zdobyłam się na taniec.
Sheeiren Imai
FanFiction /M&A / Naruto




http://ruch24na7.blogspot.com/
Przeżyjmy to jeszcze raz: Placebo
W końcu kwadrans po ósmej zjawili się oni. Ubrani od głów do stóp w czerń, niczym bóstwa weszli na scenę przy akompaniamencie pierwszych dźwięków B3 i szaleńczego pisku połączonego z głośnymi oklaskami. Chwila na chwycenie instrumentów i jazda. Dopóki nie usłyszałam na żywo, nie sądziłam, że B3 tak świetnie sprawdza się na koncertach. Energiczna, świeża nuta sygnowana przez Placebo. Świetne na otwarcie. W dodatku fani na piosence wypuścili balony, nawiązujące do kolorowej okładki płyty, co dało niesamowity efekt wizualny. Naprawdę udana akcja, brawo (same wzięłyśmy udział, mając ze sobą całą paczkę balonów). Bez przerwy na oddech, rozbrzmiało szybkie i taneczne For What It’s Worth. To jak najbardziej czas szaleństwa pod sceną, które już nas ogarnęło. Kolejny numer to „świeżynka” z najnowszej płyty, czyli Loud Like Love, który wypadł zaskakująco dobrze i energicznie, aż dało się słyszeć śpiewający tłum. Idąc dalej, z nowości zespół zagrał singiel Too Many Friends - brzmiący jeszcze bardziej przekonująco, wspaniale rytmiczne Scene Of A Crime, poruszający A Million Little Pieces, przenikliwe Purify, tajemnicze i stonowane Exit Wounds. Z nowych kawałków moim zdaniem najlepiej wypadło przebojowe i mocne Rob The Bank, przy którym znów sprawdzili się fani, głośno wspierając Briana. Numer jest prosty, ale brzmi rewelacyjnie. Ma w sobie nutkę z najlepszego Placebo, a czarujący i uwodzący głos Molko, nie daje o sobie zapomnieć (w końcu nie ocieka manierą, jak w przypadku Too Many Friends). Ze sztandarowych numerów zespołu nie zabrakło szaleńczego i energicznego Every You Every Me, które rozgrzało nas doszczętnie, ciekawie przerobionego Meds, które usłyszałam w zupełnie nowym wydaniu czy rewelacyjnego Special K, do którego śpiewanie i skakanie zawsze odbiera oddech.
Passionflooower
Blogi grupowe




anayanna-story.blogspot.com
Rozdział 30
- Kretynka. Głupia.. idiotka. Jesteś beznadziejna – burczał Naruto we włosy Mii, zaraz po tym jak zamknął ją w niedźwiedzim uścisku. – Grr.. nawet nie wiem co jeszcze.. ah! Tępak. Baran.. Ciołek!
Mia tkwiła w jego ramionach, z szeroko otwartymi oczami i rozdziawioną buzią, wciśniętą gdzieś w jego szyję. Jej żebra zatrzeszczały niebezpiecznie, gdy Uzumaki ścisnął ją mocniej.
- Naruto.. – wysapała z trudem.
- Bęcw.. co? A! Ach, tak! Przepraszam..
Anayanna
FanFiction / M&A / Naruto




http://where--is--my--mind--baby.blogspot.com/
46. Hanging on the wire, waiting for the change
- Twoja ma-matka miała racje… je-je-jestem straszna… - odzywam się. - Po- powinieneś mnie zo-zo-zostawić.
Jared jak na komendę zakręca wodę i łapiąc mnie za podbródek, przyciąga do siebie. Mokre włosy przykleiły mu się do twarzy i wygląda jak mokry pies. Jednak jego wzrok przeraża mnie a dokładnie determinacja, jaką dostrzegam.
- Zabraniam ci tak mówić kiedykolwiek jeszcze, słyszysz?! - krzyczy, potrząsając mną za ramiona. - Wiem, co kurwa powinienem, bo mam czterdzieści jeden lat i kocham cię, ty szajbnięta, popaprana, wnerwiająco bezczelna kobieto.
Po tych słowach Jared bezceremonialnie mnie do siebie przytula, zamykając w swoich objęciach i nie daje ani chwili na zastanowienie. Odruchowo obejmuję go mocno w pasie, wtulając głowę w jego ramię. Jest moim powietrzem, bez którego nie mogę żyć.
W następnej chwili Jay podnosi mnie i wyciąga z kabiny. Stawiając na chodniku, owija mnie ręcznikiem i wyciera włosy. Zajmuje się mną jak lalką, bo nie potrafię się ogarnąć. Już nie płaczę i przyglądam mu się, uśmiechając się delikatnie.
- Jesteś mokry - zwracam się do niego, stwierdzając oczywisty fakt. Na nic więcej mnie nie stać. Jared jednak chwyta tylko z umywalki koszulkę i zakłada ją na mnie, szelmowsko się uśmiechając. Następnie ściąga swoje mokre ubrania i wrzuca je do kosza, zostając jedynie w przemoczonych bokserkach.
- Powinienem przełożyć cię przez kolano - żartuje sobie i podchodząc bierze mnie na ręce. - Ale nie zrobię tego tylko dlatego, że widok ciebie płaczącej rozdziera mi serce. Nie nadużywaj tego
Mary
FanFiction / Gwiazdy i fani

1 komentarz:

  1. Szablon rozjeżdża się w explorerze, którego mam właśnie nieprzyjemność używać, ale ogólnie to kawał dobrej roboty :3

    OdpowiedzUsuń

© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger.