24 listopada 2013

Nowe rozdziały

Witam!
Po pierwsze - przypominam o głosowaniu na projekt Our place on earth w tym oto konkursie:
Więcej informacji na ten temat znajdziecie TU.

Po drugie - na Facebooku powstała strona Katalogowo, na której zamieszczane będą informacje o aktualizacjach, nowych pomysłach oraz ankiety dotyczące życia katalogu. Zapraszamy więc do "lajkowania". 





http://niewolnicy-uczuc.blogspot.com
Płaczący klaun
Niall spojrzał na na szatyna, którego ręka wciąż spoczywała na mojej talii.
- Ej, przeszkadzasz – wybełkotał Rick, nie bardzo kontaktując z rzeczywistością.
- Spływaj – warknął Horan.
Szatyn zaszczycił go jednym, pełnym wściekłości spojrzeniem.
- Masz jakiś problem?! Byłem pierwszy, odwal się!
Próbowałam się odsunąć, ale jak na pijanego, to facet wciąż miał sporo siły. Jęknęłam, gdy jego palce wbiły się w moją skórę.
Marti
FanFiction / Gwiazdy i fani





anayanna-story.blogspot.com
Rozdział 28
Ale to nie było ważne. Bo jedyną rzeczywistością jaką miał przed sobą była ona – blada jak pościel w której leżała. Z włosami spływającymi na ramiona, z zamkniętymi oczami i zaciśniętymi wargami. Ani drgnęła. Gdyby nie ledwo widoczne ruchy jej klatki piersiowej, można by pomyśleć, że jest martwa. Wyglądała na martwą. I on miał wrażenie, że jest martwy kiedy widział ją w takim stanie.
Anayanna
FanFiction / Manga & anime / Naruto




http://krzywe-odbicie.blogspot.com/
Rozdział czternasty
Gracja odrzuciła kartki, złapała się za pierś, po czym dała się ponieść jakiejś dziwnej ekstazie. Mirza miał wrażenie, że wcale nie mówiła do Nasayi, tylko do jakiegoś niewidzialnego bóstwa.
– Och, ciociu, ciociu! – Rzuciła się jej na szyję i zaczęła całować każdy centymetr jej twarzy. Nie zwracała nawet uwagi na gęstą ślinę, jaką nadal pluła na wszystkie strony kobieta; oddała się własnemu uniesieniu: wodziła nosem po tłustej od potu skórze ciotki, wplatała palce w jej włosy, aby za chwilę pochwycić je garściami i mocno pociągnąć w swoją stronę, tuliła się do jej obfitej piersi, aż wreszcie wbijała paznokcie w okolice jej oczu, byleby tylko utrzymać z nią kontakt wzrokowy.
Przerażona ciotka rzuciła się na nią, po czym uchwyciła zębami lewe ucho. Szarpnęła tkanką jak wygłodniały pies, jednocześnie skomląc. Gracja wrzasnęła, uderzyła Nasayę łokciem, po czym szybko się odsunęła – kobieta jednak zacisnęła zęby tak mocno, że w jej ustach został kawałek okapującego krwią mięsa.
CriminalEye
Fantastyka / Fantasy




http://in-world-of-darkness.blogspot.com/
Rozdział 9
Minęło kilka dni odkąd moje relacje z Uchihą się zmieniły. Pamiętacie tamten dzień kiedy toczyłam się do pokoju? To nie Itachi mnie zaniósł, a był nim Kisame. Przez te dni wiele się wydarzyło w organizacji. Dwa dni temu Pein dowiedział się o śmierci blondyna, jego zabójcą nie był kto inny jak młodszy Uchiha. Siedziałam w pokoju odpalając papierosa za papierosem, był środek nocy, a ja za godzinę miałam wyruszyć na spotkanie starszego Uchihy z młodszym. Denerwowałam się, cholernie. W organizacji byłam sama z Tobim, Pein wraz z Konan wyruszyli na tajną misję. Nikt z nas nie wiedział na jaką, nie było ich już kilka dni. To była dobra okazja na wymknięcie się z siedziby. Spojrzałam na drzwi. Poczułam czyjąś obecność za nimi, zmrużyłam oczy gasząc papierosa w popielniczce. Nie mogłam rozpoznać czakry. Intruz? Westchnęłam i przymknęłam oczy, znalazłam się za drzwiami pokoju wbijając kunai przez ciało mężczyzny. Moja ręka wraz z kunaiem przeniknęła przez jego ciało. Duch?! Odwrócił się powoli w moją stronę, dostrzegłam pomarańczową maskę i zostałam kopnięta w brzuch po czym odleciałam kilka metrów uderzając o ścianę. Chłopak zbliżał się do mnie, a ja podnosiłam się powoli z ziemi opierając o ścianę.
- Co ty wyprawiasz? - warknęłam zła.
Hana-chan
FanFiction / Manga & anime / Naruto




http://into-dust-n.blogspot.com/
into dust, n #30
- Rozbiję wszystkie.
Słysząc te słowa podnosi wzrok.
- Słucham?
Cóż za przekorne rozżalenie.
Cóż za mściwa oczywistość.
- Twoje związki.
Welch w odpowiedzi kręci tylko głową, a potem wykrzywia usta w podkówkę i patrzy na niego jak na najbardziej godną pożałowania istotę na świecie:
- To naprawdę smutne.
Spodziewał się raczej czegoś w rodzaju i vice versa.
Nie zaś tego, że jego ulubiona nie - dziewczyna zapędzi go w kozi róg. I również nie tego, że role się odwrócą. Bo to on, nie jest teraz w stanie oderwać wzroku. Przynajmniej dotąd aż ona nie zniknie za drzwiami łazienki. Levine w geście rezygnacji przeczesuje palcami równo przystrzyżone kosmyki. Przecież nie tego chciał.
W dłoniach nadal trzyma tę koszulę. Przez chwilę gładzi palcami jej materię wyobrażając sobie, że to Ona. Zapach jej włosów. Wspomnienie ciepłego oddechu muskającego szyję. Dotyk miękkiej skóry. Jedyna noc, której zasnęła w jego mieszkaniu. Ta noc. Czy to nie wystarczający dowód zaufania? Kiedy dociera do niego, że w tym nic nie znaczącym geście jest co najmniej tyle samo zakłopotania, co uczucia, zażenowany ciska ją w najgłębszą część szafki, którą później zatrzaskuje z hukiem.
Słysząc ciche skrzypnięcie drzwi wzdycha przeciągle i wbija wzrok w nie – śnieżnobiały sufit.
Ulotna
Romans




http://szlama-arystokrata-plan-przeznaczenia.blogspot.com/
Rozdział 29 - "Taniec Zapomnienia"
"- Bardzo jesteś zmęczona? – usłyszałam jego troskliwy głos, a zaraz potem ujrzałam zatroskane spojrzenie.
Na sobie miał ciemne rurki i biały podkoszulek. We włosach widniały jeszcze kropelki wody po kąpieli, które starał się roztrzepać ręcznikiem.
Pokręciłam przecząco głową, ale chyba mi nie uwierzył. Przeszedł obok sofy i nachylając się nade mną lekko od tyłu położył swoje ręce na moim karku.
- Może masaż? – spytał zachęcająco.
Nie dał mi nawet czasu na przeczącą odpowiedź, którą miałam zamiar mu dać. Jego smukłe dłonie zaczęły rozmasowywać moją szyję, powoli uciskając każdy jej zakamarek.
Jęknęłam…
- Rozluźnij się. Przecież Cię nie zjem.
- Myślisz, że może nam się udać? – wypaliłam, co najwyraźniej zbiło go z tropu.
Przeskoczył przez oparcie i usiadł obok mnie. Położyłam głowę na jego torsie i zamknęłam oczy, próbując wsłuchać się w jego serce.
- A zaufasz mi?
Podniosłam na niego wzrok.
- Już dawno to zrobiłam, Draco."
Victorie la Roulette
FanFiction / Harry Potter / Czasy Trójcy



Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger.