5 października 2013

Recenzje


Witam wszystkich bardzo serdecznie. Jestem Kaleid. Mam 21 lat, studiuję filologię polską i wraz z moim przyjacielem prowadzę bloga Crucio Maxima (niekanoniczne FanFiction serii Harry Potter). Na Katalogowo przybyłam niedawno, a do moich obowiązków należy ocenianie Waszych blogów. Mam nadzieję, że nie narobię sobie wrogów. ;) Staram się być sprawiedliwa, lecz moje recenzje są oparte na subiektywnych odczuciach. Na początek prezentuję wam trzy pierwsze blogi. Autorki proszę o komentarze, a Was zapraszam do zgłaszania się w zakładce „Polecane”. 


Stefan Żeromski – Przedwiośnie. Lektura znienawidzona przez pokolenia uczniów, siejąca zamęt na lekcjach polskiego i będąca postrachem maturzystów. Kontynuacja dzieła przez autora byłaby prawdziwym Armagedonem dla wyżej wymienionych. Lecz nadszedł czas na ukazanie losów głównego bohatera w całkiem nowym, intrygującym świetle. Młoda autorka podjęła się misji ukazania nam tego, czego Żeromski nie opisał. Barwny styl z powodzeniem imitujący ten z XIX wiecznych powieści, zgrabne wplecenie pozytywistycznych wyznaczników epokowych, połączone z nutką romansu, tajemnicy i nowoczesnego ujęcia tematu sprawiły, że „Dalsze losy Cezarego Baryki” stały się nie tylko całkiem udaną kontynuacją dzieła wybitnego pisarza, lecz także zachętą do podjęcia próby ponownego sięgnięcia po „Przedwiośnie”. Porządek na blogu, jego kolorystyka i klimat sprzyjają czytelnikowi i dodają opowiadaniu smaku.
Jednakże co by to była za recenzja, gdyby nie parę gorzkich słów krytyki. Błędy, panno M, błędy. Kilka źle postawionych przecinków, literówek i potknięć stylistycznych odbiera urok całości. Gdzieniegdzie nie zwracasz uwagi nawet na brak spacji. Z rozdziału na rozdział jest coraz lepiej, od początku nie było tego wiele, jednakże – zalecam gruntowne sprawdzenie i naniesienie poprawek lub wynajęcie DOBREJ bety.
Opowiadanie ląduje w Polecanych, a ja dziękuję Autorce za zachętę do próby ponownego zmierzenia się ze Stefanem Żeromskim, którego serdecznie nie cierpiałam.
           





Zakazana miłość
FanFiction / Harry Potter / Czasy Trójcy
           
            Jestem Potterhead od przeszło trzynastu lat, seria pani Rowling nie ma przede mną żadnych tajemnic, a Internet przekopałam wzdłuż i wszerz w poszukiwaniu Fan Fiction, które spełni wszystkie moje oczekiwania. Znalazło się kilka świetnych opowiadań, ale większość moich znalezisk było, niestety, jedynie fajnym pomysłem, któremu zabrakło dobrego wykonania. Dlatego właśnie kolejny zgłoszony blog zaczęłam przeglądać z dużym dystansem i nieco negatywnym nastawieniem. Sevmione, jeden z moich ulubionych parringów. Czyżby czekała mnie następna, ckliwa historia miłości infantylnej nastolatki z przerostem ambicji do profesora socjopaty, któremu ni stąd, ni zowąd stopnieje lód, skuwający tak naprawdę gorące i czułe serce? Nie tym razem. Nawet się nie zorientowałam, kiedy pochłonęłam wszystko, co zostało opublikowane na blogu. Tego właśnie było mi trzeba. Wartka akcja, charaktery zarysowane wyraziście, wielowymiarowo. Kilka ciekawych wątków pobocznych. Bogaty język. Fabuła układa się w spójną całość i zachęca do śledzenia dalszych losów bohaterów.
Co do szablonu – ciemny, schludny, uporządkowany. Wygodna czcionka, łagodne tło, które nie męczy oczu. Dokładnie taki, jaki preferuję.
Nie byłabym sobą, gdybym nie wspomniała o wielu błędach (szczególnie w początkowych rozdziałach),  które noszą znamiona wszechobecnych literówek i niewielkich potknięć interpunkcyjnych i językowych. Gdybym nie miała pełnych rąk pracy, sama zgłosiłabym się chętnie jako beta, bo to opowiadanie zasługuje na to, by poświęcić mu chwilę uwagi.
Bez wahania dodaję blog Papryczki Chili nie tylko do polecanych, ale także do swojej prywatnej biblioteczki, a autorce życzę weny!




Nocte Avis
Fantastyka / Fantasy

Kolejny blog. Kolejna historia. Nocte Avis. Skłamałabym, gdybym powiedziała, że lektura tego opowiadania jest łatwa. Fantasy to zdecydowanie moja kategoria. Fantasy to mój świat i moje życie. Fantasy powinno być lekkie - w tym przypadku zdecydowanie nie jest. Styl, który prezentuje autorka jest dość... oporny, ale za to bardzo przejrzysty. Są ludzie, którzy malują słowem, są też tacy, którzy słowem opisują malowidła. Brunette należy zdecydowanie do tej drugiej kategorii. Sama fabuła mnie wciągnęła, jednakże mam wrażenie, że nie jest jeszcze dość rozwinięta, by móc ją dobrze ocenić. Czy historia przemówi do szerszego grona odbiorców? Cóż… na chwilę obecną pozostawiam to pytanie bez odpowiedzi.
Strona techniczna jest dobra. Szablon utrzymany w stonowanej kolorystyce, a jednak ma „pazur”. Na blogu panuje porządek, szybko zorientowałam się w układzie dodatków.
Błędów nie zauważyłam zbyt wiele. Może czasem gdzieś zagubił się przecinek i odnaleziony został parę zdań dalej – w zupełnie nieoczekiwanym miejscu. Ortografia jest raczej bez zarzutu, język również. Narracja pierwszoosobowa  – może być, ale chyba właśnie to sprawiło, że ciężko mi było przebrnąć przez te kilka rozdziałów.
Szczerze mówiąc nie mam pojęcia, jak konstruktywnie wyrazić to, co czuję po lekturze zawartości bloga. Czy na niego wrócę? Na pewno. Czy będę oczekiwała na kolejne części? Raczej tak. Czy polecę go na Katalogowo? Nie tym razem, jednakże nie wykluczam, że trafi do zakładki za jakiś czas. Autorce życzę wytrwałości. 



To by było na tyle. Niebawem pojawią się trzy kolejne recenzje. Mam nadzieję, że stanęłam na wysokości zadania. Zapraszam do dyskusji i wymiany opinii w komentarzach pod tym postem. Pozdrawiam serdecznie!

13 komentarzy:

  1. Bardzo dziękuję za recenzję, cóż sądziłam, że będzie gorzej, ale nie jest źle. Jeszcze raz dziękuję i pozdrawiam.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Oczywiście, że nie jest źle. :) Zgłoś się znowu za jakiś czas. :D

      Usuń
  2. Odpowiedzi
    1. Ba. :) Trzeba w końcu zrobić tutaj porządek. ^^

      Usuń
  3. Kurczątko serdeczne dzięki za tak pozytywną ocenę bloga! Nie spodziewałam się tego, myślałam, że będzie gorzej :) Tak wiem, że mam drobne problemy z interpunkcją i literówkami, ale myślę, że nawet najlepszym takie błędy się zdarzają, Inaczej przecież korektorzy nie mieliby co robić :)
    Pozdrawiam i mocno ściskam!

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Haha, ja jako korektor czasem wolałabym mieć do roboty jednak trochę mniej. :)

      Usuń
    2. Dlatego właśnie mnie kochasz. <3

      Usuń
  4. Jak mogłabym inaczej? <3
    Z owąd <3 :D

    OdpowiedzUsuń
  5. Czy ktoś mógłby w końcu pododawać zgłoszenia? Sporo ich jest.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. To należy do obowiązków Villemo, która obecnie aktualizuje zgłoszenia już istniejące w katalogu, żeby był porządek, kiedy będą dodane nowe. Cierpliwości. :)

      Usuń
  6. O jeju, dziękuję bardzo za recenzję! Przepraszam, że odpisuję dopiero po takim czasie, no ale różnie to ostatnio z czasem u mnie bywa. Bardzo mi się miło zrobiło, kiedy czytałam tę recenzję i cieszę się, że nie zawiodłam. Właśnie za wszelką cenę staram się nie zrobić z mojego bloga ckliwego opowiadania, z Hermiony rozhisteryzowanej nastolatki, rzucającej się na nauczyciela, a z Severusa kompletnej miękkiej kluchy, która zakochuje się od razu w swojej uczennicy i nagle zauważa, że ona jest piękna, mądra i seksowna i najchętniej to by ją tam na stole w gabinecie bliżej poznał. :D. Staram się jak mogę, chociaż ostatnio nic nie umiem napisać. Kompletna pustka zrodziła się w moim umyśle i ani w lewo ani w prawo, napisałam jedną stronę, która niczego się nie trzyma...
    Co do szablonu - uwielbiam takie właśnie delikatne, minimalistyczne, ciemne. Jak tło jest kolorowe czy pstrokate to aż oczy bolą, gdy się to wszystko czyta, więc staram się jak mogę by wyszukiwać/zamawiać szablony, które należą do jak najbardziej przejrzystych.
    Co do błędów - te pierwsze rozdziały są niesprawdzone przez betę, stąd pojawiające się błędy i literówki. Staram się z tym walczyć, ale, po pierwsze, szwankuje mi klawiatura, a po drugie cóż, w takich długich rozdziałach to często ciężko cokolwiek odnaleźć, mimo sprawdzania po kilka razy.
    Mimo wszystko bardzo, bardzo dziękuję za pozytywną ocenę mojego bloga i mam nadzieję, że następnymi rozdziałami nie zawiodę ;)
    Pozdrawiam!

    Papryczka Chili z taboo-love.blogspot.com
    Jeszcze raz bardzo dziękuję

    OdpowiedzUsuń

© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger.