5 stycznia 2013

Nowe rozdziały


Rozdział XI: Przed burzą
Myślała, że po dziwnym spotkaniu z tajemniczym Mikołajem już nic ciekawego się nie wydarzy, ale myliła się. Niemal w tej samej chwili, gdy chłopak wyszedł, do klubu wparował Wiktor. Przez jego skroń ciekła strużka potu, a jego policzki były rumiane i nawet z tej odległości Alicja widziała jak ciężko oddycha. Wygląda, jakby przebiegł tutaj całą drogę – stwierdziła. Obserwowała go przez chwilę, czuła, że wzrok się jej rozmarzył, a serce przyśpieszyło bicie. Miała niedorzeczne wrażenie, że wszyscy wokół zauważyli w niej tę zmianę. Jakby każdy wiedział, o tym, co kryła głęboko w sercu.
Aura




Rozdział piąty
– Kilka razy próbowałem wszcząć śledztwo w sprawie tych zgonów, ale władza bardzo zręcznie mnie uciszała. W końcu wysłali mnie na emeryturę z pieczątką załamania nerwowego. Po tym jak odszedłem nikt się tym już nie interesował, a teraz zginęła ta Prince. Powieszona? Dobre żarty. Wiem od jednego z chłopaków, dobrego ale kompletnie żółtego, że patolog i tym razem stwierdził zamarznięcie. Wszystkie organy wewnętrzne, bez zmian zewnętrznych, stały się bryłą lodu. Ci idioci jednak nadal nie widzą związku między nią, a tamtymi. Ja jednak wiem, że za tym stoi jeden i ten sam człowiek.
Człowiek, pomyślał Gabriel, to dopiero dobry żart.
Misery




Rozdział pierwszy "Powracający sen"
Zapaliła światło i własną krwią, napisała:
To twoja wina…
To twoja wina…
Nie uratowałeś ich…
Nie uratowałeś jej…
Nie uratowałeś mnie…
To twoja kara…
Twoja…
Tatko.
Agnieszka




Rozdział 23
- Co cię tak śmieszy? – warknąłem odwracając się do niej przodem.

- Już nie pusz się tak, bo ci zaszkodzi – powiedziała słodko, mrugnęła okiem i machnęła ręką.

- Chcesz koniecznie kupić większy bandaż? – znalazłem się przy niej natychmiast, przykładając jej katanę do szyi. Gdybym się dłużej zastanowił, doszedłbym do wniosku, że ostatnio często mi się to zdarza. Ale kogo to obchodzi? Już miała otworzyć usta, żeby mi się odszczeknąć, lecz właśnie wtedy zza rogu wypadła Karin wrzeszcząc:

- Gomen Sasuke-kuuuuun! – nie minęło dziesięć sekund, odkąd ją dzisiaj ujrzałem, a już w kilku pierwszych mam jej dosyć – a.co.wy.tu…? - wydukała.

- Nie twój zasrany interes – docisnąłem katanę do tego stopnia, że rozcięła bandaż. Ciała dziewczynie nie uszkodziłem. Po co mam słuchać przez całą drogę i jej marudzenia? Wystarczy upierdliwa Karin. Ona tak jak ostatnio, z udawaną godnością „odkleiła” się od ściany i poprawiła kaburę na udzie.

- Gdzie byłaś Ruda? – mruknęła z już bardziej znudzoną miną, zakładając ręce na piersi.

- Tylko nie Ruda! – nie dość, że przefarbowała się na okropny kolor gorszy niż oryginał, to jeszcze w tej chwili jej twarz przypominała odcieniem włosy, co wyglądało ohydnie, jak cała ona z resztą.
Sheeiren Imai




into dust, n#12
Parkuje samochód w poprzek chodnika, wysiada bez otwierania drzwiczek, nie fatyguje się, żeby otworzyć te po jej stronie. Z mało dyskretnym uśmiechem na ustach sięga po jakiś przedmiot. Na Ninę zerka zaledwie. Przelotnie i niezbyt uważnie. Potem rzuca gdzieś w przestrzeń beztroskie: pospiesz się! i rusza przed siebie. Welch wychyla się nieco, przekrzywia głowę i patrzy w ślad za nim. Na nosie designerskie Ray Bany. We włosach artystyczny nieład. Ramoneska. Rękawy podwinięte gdzieś do połowy ramion. I bazgroły. Cała masa bazgrołów. W ręku Gibson. Et cetera. Można by wymieniać bez końca.
Kath

3 komentarze:

  1. Odpowiadam na komentarz który zostawiłaś u mnie na blogu [http://drink--my-soul.blogspot.com/]
    Blog jest w spisie blogów w kategorii romans, link do katalogowo znajduje się w linkach pod "Katalogi Blogów", ponad to zmieniłam nazwę nicku z July na TheSunshine :)
    Dziękuję za komentarz, bo w sumie powinnam zgłosić Ci zmiany, więc przepraszam za problem.

    OdpowiedzUsuń
  2. Już widzę. Zmieniłaś nie tylko nick, ale również tytuł bloga.
    Powinnaś mnie o tym wcześniej powiadomić.
    W najbliższym czasie dodam reklamę Twojego rozdziału, a w okolicach 14.01.2013 wprowadzę poprawki.

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Faktycznie. Jeszcze raz przepraszam za zamieszanie.

      Usuń

© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger.