9 grudnia 2012

Nowe rozdziały


Rozdział 3
- Odmówię, bo mam takie prawo. Nie będziesz więcej próbował kierować moim życiem, Jamie Hill. – Nienaturalnie donośny dźwięk wydobył się, podkreślając mą godność. Chłopak zmarszczył oczy, zauważyłam w nich strach. Jednak nie skupiałam się na tym. Miałam w głowie jedną myśl, jakby podrzucaną przez kogoś mi nieznanego. Nie chcę go tu. Nie chcę, aby tu żył, ze mną. Nie chce go znać. Chcę zapomnieć o nim na wieki. Zrobił mi już wcześniej krzywdę. Zdrada. Uderzenie. Krzyki i akty zazdrości. Pokazywał swą przewagę, bo ‘jest mężczyzną’. Dość. Moje własne przemyślenia przerwał głos, jakby echo, który powiedział:

- w tył.- zrobiłam to. Posłuchałam się ponownie nieznajomego głosu, który znów uratował moje życie…

Wszystko stało się w trymiga. Nim się zorientowałam, usłyszałam krzyki. Zauważyłam kałużę krwi, a kolejno…
Lena





into dust, n #10
Nina zawraca. Stało się coś, o czym nawet nie śniła. Wobec takiego stanu rzeczy, nie będzie wielkim wykroczeniem, jeśli osobę Benjamina Warda, do którego czuje zarazem wszystko i nic, zostawi sobie na deser. Jest piąta nad ranem, a Nina Welch została tym, kim nigdy nie chciała być. Dołączyła do elitarnego grona podobnych Chloe i Adrienowi. Niebo jaśnieje. Kolejny słoneczny dzień. Codzienne odkrywa nowe słabostki tego miasta. Gaśnie ostatnia z latarni. Dziewczyna uśmiecha się pod nosem słysząc niedorzeczności wygadywane przez przyjaciółkę.
Została nikim z niczym.
I jest jej z tym tylko odrobinę źle.
Kath




Samanta i Pan Nożownik
Samanta przez wiele długich lat była zadowolona z poczucia bezpieczeństwa, jakie zapewniał jej Nożownik. Nie musiała się nikogo obawiać, nie odczuwała strachu przed każdą nowo poznaną osobą. Wiedziała, że Nożownik zjawi się za każdym razem, kiedy będzie go potrzebować, więc nie musiała się bać otaczającej rzeczywistości. Jednak pewnego dnia...
Daria




Rozdział XXI
Nagle z lewej strony musnęły moje ramię włosy. Obróciłem się w tym kierunku z zamiarem złapania ich, lecz wróg odskoczył. Cholera... Zdenerwowałem się i wskoczyłem na wyższe obroty. Doskoczyłem do niego, lecz on zaczął mnie atakować. Pomimo ciemności blokowaliśmy swoje uderzenia nawzajem, przez dobrych kilka sekund. Wróg na chwilę stracił czujność, którą ja szybko wykorzystałem - powaliłem go na plecy, w tym samym czasie układając pieczęcie i szepcząc:

- Katon - ogień wylał się z moich ust i poleciał do góry. Zobaczyłem przed sobą dziewczynę, z długimi włosami - to wszystko tłumaczy.

- Dość. Puść ją Sasuke - moja chakra utrzymywała kule ognia w górze, więc widziałem Madarę wychodzącego z cienia. Rzuciłem kule umiejętnie w taki sposób, aby pozapalały świece w całym pomieszczeniu. Dopiero w tym momencie puściłem dziewczynę, nawet na nią nie patrząc.

- Widzisz. Jest tak, jak ci mówiłem - Madara nie skierował tego do mnie, lecz do czarnowłosej dziewczyny. Spojrzałem jej w oczy, będąc ciekawy jej reakcji, lecz mogę się założyć, że moja była ciekawsza. Zobaczyłem Sharingan'a z dwoma łezkami.
Sheeiren Imai

Brak komentarzy:

Prześlij komentarz

© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger.