11 sierpnia 2012

#21-23

Przepraszam Villemo za opóźnienie.

 Humorystyczna mieszanka ulubionych książek i filmów autorki, na czele z Harrym Potterem. Znane i lubiane postaci w zupełnie nowym miejscu, nowych rolach i zmagające się z nowymi problemami.
Autor: Margaux
Kategoria: FanFiction (Harry Potter, Czasy Huncwotów)

Czytelnicy:

Mi się podobało ^^. Najbardziej rozwaliła mnie Bella przy garach. Tak się śmiałam, że prawie spadłam z krzesła, kiedy to przeczytałam, serio ^^. Jakoś cięzko mi jest ją sobie wyobrazić podczas gotowania, ale to było niezłe, podobnie jak teleportacja Megan i rozmowa z żabą. Bardzo rozumne tam zwierzątka są, ale ja żabki lubię, o. ^^.
Ciekawa jestem, czemu Snape i inni się kryli w jakimś namiocie w lesie. Ale podobała mi się ich rozmowa. Jak zwykle piszesz z dużym humorem i czytanie twojej pisaniny jest lekkie i zabawne. Skąd bierzesz tyle pomysłów na tak humorystyczne scenki?
I ciekawa jestem, co z Syriuszem ^^. Zapowiada się coraz bardziej interesująco ;))). 
 ~ xxx, rozdział II

Jako że już się wypowiadałam na temat grafiki i rozdziału, to tym razem będzie krótko (i chaotycznie, jak zauważyłam po napisaniu komentarza).
Powiem tak: cukrzyca *_* Bezdyskusyjny zwycięzca wśród perełek tego rozdziału ^^ Wspominałam już, że fajnie jest, czytając rozdział, odnajdywać te fragmenty, o których piszesz mi na gadu? xD
Spódnica i tusz mnie zmroziły. Dobrze, że Syri w końcu pójdzie po rozum do głowy i nie będę musiała się tak starać XD
W ogóle to jestem okropną szantażystką. I to jeszcze wobec drugiej lucyferki! Toż to zbrodnia, muszę coś z tym zrobić. Żartuję
Remus-Kinio są dalej przeuroczy <3
A Syriusz w więzieniu jest taki... syriuszowaty *_* Cała rozmowa jego i Leannie jest świetna! ^^
~ Lexi, rozdział I

Wreszcie udało mi się przeczytać!
Pewnie już to pisałam, ale uwielbiam Twoje poczucie humoru. Zawsze przy czytaniu tego opowiadania się uśmiecham, o ile nie ryczę wprost ze śmiechu. Najbardziej podobała mi się część z Remusem, biedak, wciąż nie udało mu się odzyskać pamięci... Syriusz w więzieniu - no no, ciekawe jak dalej potoczą się jego losy, czy wyjdzie na jaw, że został wrobiony.
Czekam z niecierpliwością na kolejny rozdział!
A jeśli chodzi o szablon, to i ten i tamten mi się podobał, ale ja nie przywiązuję dużej wagi do szablonów. Jestem mało wymagająca w tym temacie: ważne, żeby było schludnie i przejrzyście. Wiem, że inny są przewrażliwieni na tym punkcie, ale to tak, jakby oceniać książkę po okładce... Cóż, może mam zły punkt widzenia :D
Pozdrawiam serdecznie!
~ Panna Nikt, rozdział I






Hogwart, lata '70. To właśnie tu rozpoczynamy naszą podróż. Nie jest to jednak kolejna historyjka o zalotach Rogacza ani dowcipach huncwotów. Jest to historia przyjaciół, którzy oprócz problemów związanych z wkraczaniem w dorosły świat, muszą opowiedzieć się po jednej ze stron zbliżającej się wojny. Nie wszystkie wybory są łatwe lub dobre. Niektóre są jednak po prostu słuszne.
Nie bój się śmierci, bój się nieprzeżytego życia- jest cytatem, który doskonale odzwierciedla wszystkich bohaterów.
Autor: summer-sky
Kategoria: FanFiction (Harry Potter, Czasy Huncwotów)

Czytelnicy: 

Piszesz bardzo ładne dialogi. Takie naturalne.
Walentynki to strasznie sztuczne święto i też nigdy go nie lubiłam.
Syriusz widzę już wyzdrowiał ^^ I od razu w akcji... ^^
"Rudowłosy, zielonooki potworek" - dobre ^^
Kłótnia Jamesa i Remusa naprawdę dobrze napisana. Realistycznie.  
~ Maja, rozdział III

Na wstępie, wybacz, że komentuję dopiero teraz...
A co do opowiadania: Nie czytałam wielu opowiadań potterowskich, ale zdaje mi się, że mało opowiadań zajmuje się szkolnymi czasami rodziców Harry`ego. Pierwszy raz czytam bloga o nich (no i o reszcie ferajny- Severus, Remus...). Jestem mile zaskoczona. Twoja historia rozpoczęła się ciekawie, choć po prologu miałam lekki mętlik w głowie...
Najbardziej podobała mi się scena, gdy Potter przystawiał się do Lilly.
A ten błąd Syriusza na lekcji eliksirów... Świetnie tamto opisałaś.
No ale... Zdarzają się błędy. Literówki, tudzież powtórzenia. Jest ich mało, więc nie przeszkadzają praktycznie wcale.

Byłabym wdzięczna za informowanie mnie o nowych rozdziałach.
~ Julia Horosz, rozdział II

Bardzo zabawna sytuacja z eliksirem :D Dobrze piszesz, czyta się bardzo lekko i przyjemnie. Miałam przed oczami obraz tak jakbym oglądała twój własny film. Jestem głodna twojej twórczości i z niecierpliwością czekam aż pojawi się kolejny rozdział! :)
Mam nadzieję, że mnie poinformujesz o nim? :)
~ fairplay, rozdział II




Szept...
"Nie podchodź!" - krzyczysz.
Panicznie szukasz wzrokiem drugiej żywej duszy. Dziwne, jesteś takim słabym zwierzęciem, tak ograniczonym, że zwykłe "Mortem" wysyczane z mych ust odstrasza Cię od mych drzwi, byś potknął się przy wycofywaniu do swego umysłu, chaotycznie próbując się w nim zamknąć.
Stuk. Puk.
"Kto tam?" - szepcesz.
"Twoja przyszłość. Otworzysz?" - pytam.
"Nie, lubię niespodzianki."
Bije Ci serce, kończyny są całe, powieki podnoszą się i opadają, a serce pracuje. Dobrze wiesz, że najlepiej ludzi poznaje się po zachowaniu, stylu bycia i targającymi uczuciami umysł. Tak, jesteś człowiekiem i się tym szczyć, bo masz przeciwstawny kciuk i rozumiesz matematykę. Do czasu.
Autor: Locofuego
Kategoria: Fantastyka

Czytelnicy: 

Rajuniu... patrzę i patrzę na szablon i mordka mi się wciąż nie zamyka. Jest po prostu g e n i a l n y! Mój (nad którym się umęczyłam jak cho.lera) w porównaniu do Twojego wygląda jak te proponowane przez onet. No, ale jeszcze wszystko przede mną xD Na blogspocie jestem od niedawna, więc chyba można mi to wybaczyć ^^ No ten i adres! Kursor mojej myszki nie mógł przejść obok tego obojętnie!
Co do notki... prologu w ogóle nie rozumiałam, ale tym się jakoś nie przejmuję. W końcu to prolog. Za to rozdział pierwszy mnie zaintrygował. Pierwsza część była tajemnicza i bardzo fajna, chociaż nieco się gubiłam kto-co mówi, ale w końcu jakoś dałam radę. W drugiej części widzę za to, jakiś bardzo ciekawie stworzony świat i bohatera, którego automatycznie już kocham. Może to za imię, może to za złote włoski, a może za to, że pierwszy wyraz jego opisu to 'nieśmiały'? ;3 Kto wie, kto wie... ale najprawdopodobniej za wszystkie. Nieco mnie już denerwują postacie idealne, odważne i pyskate. Takimi to łatwo operować, no bo przecież i m rzadko zdarzają się pomyłki oraz wszyscy na nich liczą. I przeważnie to o n i muszą uratować świat. Za to nad takimi nieśmiałymi trzeba nieco bardziej popracować i ruszyć główką! Dobra, wyżaliłam się już trochę.
Dla mnie styl masz bardzo dobry! Zazdroszczę Ci, bo chciałabym tak pisać. Dobra robota! Czekam teraz z niecierpliwością na rozdział 2! *.* 
~ Perełka, rozdział I

Mnie zaciekawiła niesamowicie.
Przybyłam z rejestru, gdy zobaczyłam ten przepiękny adres w notce aktualizacyjnej. Scenariusz Śmierci - zakochałam się w nim.
Cóż, ja właśnie spodziewałam się innego świata, chociażby właśnie przez prolog, który sam w sobie jest inny.
Będę stałą czytelniczką.
A i jakoś tak mi ten nagłówek nie pasuje do Śmierci... Ale może to tylko ja tak mam...
No cóż... Czekam na kolejny rozdział.
~ Avia Tinar, rozdział I

4 komentarze:

  1. Dziękuję za dodanie do katalogu i reklamę. Dobra, są to dość banalne słowa, ale lepsze to niż nic. :)
    Locofuego

    OdpowiedzUsuń
  2. Tak zaglądam, i zastanawiam się dlaczego moje zgłoszenie nie zostało przeniesione do odpowiedniej kategorii. Jeśli nie dopełniłam jakiejś formalności, proszę o informację, postaram się to naprawić ;) pozdrawiam serdecznie. [http://hogwart-memories.blogspot.com/]

    OdpowiedzUsuń
    Odpowiedzi
    1. Bardzo prawdopodobne, że niechcący skasowałam przy ostatniej aktualizacji. Wtedy, gdy Blogspot pokłócił się z moim laptopem, a konkretniej programem antywirusowym.
      Zajmę się tym przy najbliższych pracach, niestety wcześniej nie będę miała na to czasu.
      Pozdrawiam serdecznie, dziękuję za zwrócenie uwagi i przepraszam za niedopatrzenie. :)

      Usuń

© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger.