21 marca 2017

#1553-1555

Dzień dobry, kochani!
Czy u Was również widać te nieśmiałe początki wiosny? Mam nadzieję, że tak i cieszycie się nieco dłuższymi chwilami w słonecznym świetle, niż te, które pojawiają się u mnie między wichurami i ulewnymi deszczami.
Gdyby jednak nie dopisywało Wam szczęście i za oknem panowała ponura atmosfera, pamiętajcie, że wtedy najlepiej zrobić ulubioną kawę/herbatę i usiąść z dobrym tekstem. Może przypadnie Wam do gustu jeden z poniższych?
Zapraszam serdecznie do zapoznania się z reklamami nowych blogów na Katalogowo.




Trzy kobiety i trzy z pozoru odrębne historie, splatające się w wielowątkową opowieść o przeciwnościach losu, uporze i sile dążenia do szczęścia.
Cykl „Słuchając dźwięku ciszy” to słodko-gorzkie opowieści, snute przez samotne młode kobiety. Każda z nich pragnie szczęścia, jednak by móc je w pełni osiągnąć, musi zmierzyć się z wciąż na nowo pukającą do drzwi przeszłością. Każda z nich może również spełnić swoje najskrytsze marzenia pod warunkiem, że uważnie wsłucha się w ciszę, tak, by móc usłyszeć szept swojego serca. Bo właśnie to czasem serce a nie rozsądek wie, co jest dla nas najlepsze. 

Magdalena
STATUS: TRWAJĄCY

Romans




krótki opis bloga: Nastolatka Bella Robinson po śmierci matki przeprowadza się do Miami. Zamieszkuje u babci, której nie widziała od kilku lat. Dziewczyna jest zagubiona, nie może pogodzić się ze śmiercią mamy. Ma problemy z odnalezieniem się w nieznanym miejscu. Boi się tego, jak zostanie przyjęta w nowej szkole. Czuje, że nikomu nie może zaufać, a otaczającą ją rzeczywistość uważa za ulotną. Wszystko się jednak zmieni, kiedy pozna jego...
W którą stronę pójdzie ta znajomość? Ku miłości czy nienawiści? Jak zareaguje na to otoczenie? Wszystkiego się dowiesz, czytając (Nie)zakazana miłość

AniaKornacka
STATUS: TRWAJĄCY

Romans




„Nie jesteś zabójcą.”
Co by było, gdyby Draco Malfoy na Wieży Astronomicznej zgodził się na propozycję Dumbledore’a i trafił pod opiekę Zakonu Feniksa? Czy ta decyzja go uratuje? Czy uda mu się pokonać klątwę śmierciożerczej przeszłości? Czy Zakon poradzi sobie bez swojego założyciela i w porę odkryje szpiega, który ukrywa się w jego szeregach? I wreszcie, czy Harry Potter pokona Tego, Którego Imienia Nie Wolno Wymawiać, skoro tym razem wszystko potoczyło się inaczej?
Alternatywa siódmego tomu. Opowieść o wojnie. Opowieść o życiu, śmierci i miłości. Opowieść o tym, jak decyzja jednego nastolatka może zmienić bieg historii. Smocza opowieść.

Martwiała
STATUS: TRWAJĄCY

FanFiction / Harry Potter / Czasy Trójcy


Blogi jeszcze nie znajdują się w przypisanych im kategoriach. Wrzuciłam aktualizację gdzieś między łykiem kawy, skrobaniem podania o praktyki, sprzątaniem i karmieniem domowego zoo. Obiecuję jednak wkrótce to nadrobić i ruszyć z większym zaangażowaniem na Katalogowo.
Do przeczytania!

17 marca 2017

Nowe rozdziały

Dzień dobry w ten cudowny dzień! Jak u Was z pogodą – ciepło i słonecznie czy deszczowo i wietrznie? U mnie oby było to pierwsze, bo zaczyna się półmaraton w Gdyni, a cały dzień będę zabiegana, więc przydałaby się sprzyjająca pogoda.
Mniej gadania, więcej czytania :) Zapraszam do zapoznania się z nowymi rozdziałami (więcej czytania teraz, szybsze głosowanie na koniec konkursu ROZDZIAŁ MIESIĄCA). 

Rozdział 2
Jest środek nocy. Lecimy już od kilku godzin, a czeka nas jeszcze przesiadka i nocleg w hotelu. Tak dawno nie spałem poza domem, praktycznie od czasu przeniesienia się do Florencji. Minęło też trochę czasu, odkąd podróżowałem samolotem, ale na szczęście udało mi się przyzwyczaić do tych niecodziennych warunków. Ostatecznie jest nawet przyjemnie. Nie ma zbyt wielu pasażerów, w każdym razie nie słychać żadnych rozmów.
Kurt pochrapuje pod oknem, przykryty kocem i skulony w fotelu niczym zwierzątko. Wygląda tak spokojnie. Zupełnie jak nie on.
Nieruchomy brat jest idealnym modelem, dlatego decyduję na chwilę zająć ręce szkicowaniem. Wystarczy jednak kilka pierwszych kresek — okropnych, całkowicie nieudanych kresek — bym w przypływie złości zabazgrał cały wcześniejszy wysiłek. Czarna pustka wyzierająca ze strony denerwuje mnie tak bardzo, że z trzaskiem zamykam szkicownik.
Maxine
Fantastyka / Fantasy




5. Kłopotów nigdy mało
Od momentu wejścia w ziemską atmosferę, kanały komunikacyjne wypełniły się zakłóceniami i komunikacyjnym jazgotem. Przywódca, czyli najstarszy, lecący pierwszą kapsułą, siedział rozbudzony. Środki usypiające straciły swoją moc, gdy minął ziemskiego satelitę. Jedną ręką wystukiwał polecenia na ekranie dotykowym komputera pokładowego, a palcem wskazującym drugiej wcisnął znajdujący się za jego uchem niewielki wszep. Efektem tego było rozłożenie maski osłaniającej twarz od szczęki po nos. Scouter na prawym oku już pokazywał mu wszystkie potrzebne informacje o Błękitnej Planecie.
– Panie, trochę nas rozrzuci – usłyszał głos z drugiego obiektu. Zakłócenia nadawały mu ostre, szorstkie brzmienie. Uśmiech mężczyzny, który był nazywany „Panem”, był zupełnie niewidoczny pod zakrywającym go materiałem. Czuł wypełniającą go mieszankę adrenaliny i podniecenia. Był gotów na wojnę. Ostatni raz sprawdził stan swojego organizmu, wyświetlany na ekranie monitora.
– Szykować się. Gdziekolwiek wylądujecie, zabijajcie.
Raijin
FanFiction / Manga & anime / Dragon Ball




Rozdział 2
„I błagam, niech mój mąż mnie kocha. Niech mnie nie bije. Ani nie krzyczy. Niech teściowa się ze mną zaprzyjaźni, a teść szanuje. Proszę cię, proszę cię…”, błagała, ceremonialnie uderzając czołem o podłogę.
Raylie
FanFiction / Xiaolin




„Paulina” – Rozdział 14 – „Własne M3”
– Puść mnie – zażądała, a kiedy to nie pomogło, to zdecydowała się na wymierzenie chłopakowi policzka wolną dłonią.
Tomasz zamknął oczy po siarczystym uderzeniu, a gdy ponownie je otworzył, to dało się w nich zauważyć coś dziwnego. Jego źrenice wyglądały dokładnie tak, jakby zaszły jakąś mgłą.
Trzykrotny huk rozszedł się echem po niemal pustym pomieszczeniu. Poczuł jak piecze go wewnętrzna część dłoni. Spojrzał na zaczerwienione od łez oczy dziewczyny.
– Możemy licytować się dalej – stwierdził. – Chcesz, to uderz, ale wiedz, że za każdym razem ci oddam – zapewnił twardym, dla niej zupełnie obcym tonem. Po chwili odsunął się i sięgnął pa papierosa, odpalił go wychodząc na balkon.
Dariusz Tychon
Obyczajowe




Dziewiąty wpis Klary – „Człowiek człowiekowi wilkiem”
Artur Grandi... Hrabia Artur Grandi... ten tytuł zdawał się zupełnie do niego nie pasować. Nie chodziło o to, że nie miał postawy i aparycji godnej hrabiego, bo miał, a przy tym był brutalnie sprawiedliwy, chłodno dostojny, zasadniczo stanowczy. Tylko, że w jego przypadku świat zderzał się z nietypowym paradoksem, gdy zalety obracały się w wady, gdy godny tytuł zdawał się ciążyć i obrażać. To niemal tak jak było ze skandalami. Nie były pożądane, a w czasach w jakich żyłam nigdy nie uważano ich za coś dobrego, a jednak mężczyznom dodawały smaczku. Oczywiście nie dodawały tego smaku każdemu mężczyźnie. Zdarzało się tak, że to co jednemu ujmowało, drugiego już czyniło bardziej urokliwym. Artur był z tych urokliwych.
Taka Miłość
Dramat

10 marca 2017

Nowe rozdziały

     Witam!
     Bardzo przepraszam za spóźnioną reklamę nowych rozdziałów, ale kompletnie straciłam poczucie czasu i uleciało dziś z moich myśli, że jest aktualizacja do zrobienia. Jednak koniec tego gadania i zapraszam do przejrzenia świeżych postów :)

     Przypominam o naszej facebookowej stronie!

Melodia. – niestety nie działa mi Twój button. Mogłabyś ponownie wysłać link do niego?


Rozdział dziesiąty
„Wypadła z klubu wprost w ciemną, mokrą noc. Lało jak z cebra, ale nawet czuła z tego powodu zadowolenie, bo deszcz maskował jej łzy. Targały nią sprzeczne emocje, jednocześnie była zrozpaczona i wściekła – może właśnie dlatego nie potrafiła do końca określić, dlaczego właściwie płacze. Zdawała sobie sprawę, że Lucio ją ukarze za walkę z Nikolajem i zniszczenie holu, ale nie sądziła, że zrobi coś takiego. W dodatku jak mógł, nie powiedzieć jej o Natalii, ale temu palantowi już tak? I co z tego, że on go przemienił? Przecież, to tak naprawdę nic nie oznaczało. Stanowiła tego świetny przykład – swojego stwórce widziała ostatnio, jak leżała na podłodze i starała się nie umrzeć, gdy jej ciało się zmieniało.
Otrząsnęła się z tego wspomnienia. Przecież obiecała sobie, że nie będzie wracać już do przeszłości, ale ostatnim czasem, wciąż dryfowała pomiędzy wydarzeniami, które przynosiły ze sobą tylko ból.”
Adna
Fantastyka / Fantasy




44
„[…] Wciąż tkwiła w tym samym miejscu, tuląc się do ściany i drżąc tak bardzo, że aż zaczynała go drażnić. Nie od razu dotarło do niej, co się stało, zresztą pewnie nawet gdyby zdecydował się ją zostawić i po prostu się dematerializował, nie poczułaby się lepiej. Co jak co, ale potrafił zapadać innym w pamięć, zaś w przypadku tej śmiertelniczki…
Hm, nie miał pewności, czego tak naprawdę chciał, ale to, co zrobił, musiało na dobry początek wystarczyć.
– Zatrzymaj go – rzucił jakby od niechcenia, wymownie spoglądając na wycelowany w przestrzeń kołek. – Może kiedyś ci się przyda… Na przykład następnym razem – doradził, uśmiechając się drapieżnie.
Wraz z tymi słowami ostatecznie się oddalić, zostawiając wyraźnie oszołomioną dziewczynę samą. […]”
Nessa
Fantastyka / Fantasy






6. Zatrzymać czas
Przez chwilę patrzymy sobie w oczy. Oboje próbujemy odkryć nasze prawdziwe myśli, tocząc niemą bitwę, a przestrzeń, która nas dzieli, zdaje się być polem krwawej szachownicy. Pytanie tylko, kto z nas jest tak naprawdę zwykłym pionkiem, a kto królem?
Przenikliwe spojrzenie Wesa nie pozwala mi odwrócić wzroku i uświadamiam sobie, jak niewiele o nim wiem. Puste informacje na stosach kartek są jedynie zasłoną, bo to co prawdziwe pozostaje ukryte. Głęboko w srebrnym morzu jego oczu.
Nerinne
Romans




Rozdział XI
Był zimny, a jego twarz nieruchoma, dziwnie spokojna. Black drżącymi dłońmi strzepał śnieg z jego ramienia, jednocześnie odsłaniając przy tym bardziej dziurę w ubraniu i rozharataną skórę. Ran było więcej. Na torsie, na szyi, na przedramionach i dłoniach... Brunet bez słowa zaczął gwałtownie zdejmować z siebie kurtkę, potem sweter i na końcu koszulę. Zostawszy w samej koszulce, zaczął rwać koszulę na długie pasy. Lily rozejrzała się dookoła, próbując wymyślić najskuteczniejszy sposób na przetransportowanie stąd chłopaka. Podniosła się z klęczek, myśląc gorączkowo. 
– Nie... nie... nie – Usłyszała nagle z dołu i natychmiast przeniosła tam przerażony wzrok. Głos Syriusza jeszcze nigdy tak nie brzmiał. Kiedy widziała, że chłopak pochyla się nad Jamesem, a dłoń ma na jego szyi, już wiedziała. Upadła na kolana obok nich, przykładając dłoń do ust. 
– On... On nie żyje – powiedział Syriusz ledwo słyszalnym głosem, drżąc na całym ciele. Cały czas znajdował się w pozycji, w której sprawdzał oddech przyjaciela. – Nie żyje... Re–Remus go zabił...
Melodia. 
FanFiction / Harry Potter / Czasy Huncwotów




122
„[…] Musisz jej pomóc.
Nie miała pojęcia, jakim cudem zdołała wychwycić to jedno, jedyne zdanie. To znów był ten głos – ten sam, który usłyszała jako pierwszy i którego podświadomie przez cały ten czas szukała. Nie rozumiała, dlaczego w odpowiedzi na tych kilka słów serce zabiło jej szybciej, waląc tak mocno, że nie zdziwiłaby się, gdyby połamało jej żebra. Cokolwiek się działo, nie miało znaczenia, Jocelyne z kolei była gotowa zrobić wszystko, byleby zerwać połączenie, najlepiej tak szybko, jak tylko miało być to możliwe.
[…]
Pomóc… Komu mam pomóc, skoro…
Layla…?
A potem wszystko ostatecznie dobiegło końca i nie było już niczego.”
Nessa
FanFiction / Zmierzch




2
„[…] Mężczyzna cicho westchnął, jakby rozczarowany ciszą, w której przyszło im trwać. Nawet jeśli tak było, nie skomentował tego stanu rzeczy nawet słowem, w zamian podchodząc bliżej. Wciąż była spięta, ale nie próbowała się odsuwać, w zamian pozwalając, żeby zdecydowanym ruchem przejął od niej świecę. W następnej sekundzie wolną ręką jak gdyby nigdy nic chwycił ją za dłoń, trochę jak małe dziecko, którego należało dla pewności przypilnować, żeby przypadkiem nie zrobiło sobie krzywdy.
– Mam na imię Shadow – oznajmił ze spokojem, a jego usta kolejny raz wykrzywiły się w uśmiechu. Zielone oczy wydawały się wręcz lśnić, niezmiennie oszałamiając ją swoją głębią. – Chodźmy, w porządku? Tutaj nie jest bezpiecznie… A ty na pewno masz dużo pytań, Angel – dodał, bynajmniej nie próbując o nic pytać.
Ona również nie odezwała się nawet słowem, choć być może powinna. W zamian po raz kolejny zdecydowała się po prostu mu zaufać.”
Nessa
Thrillery i horrory




31
„[…] Zadrżała, czując bijący od jego ciała chłód, tym bardziej, że jak gdyby nigdy nic wyciągnął dłoń w stronę jej twarzy, palcami czule muskając policzek. Kiedy na dodatek dostrzegła parę lśniących, wysuniętych kłów, serce omal nie wyskoczyło jej z piersi.
Co prawda odniosła wrażenie, że kiedy ich spojrzenia się spotkały, coś we wzroku Carlosa złagodniało, ale to bynajmniej nie sprawiło, że choć w niewielkim stopniu poczuła się lepiej. Wręcz przeciwnie – chyba naprawdę zaczynała bać się tego, co wkrótce miała usłyszeć.
– Opowiem ci… pewną historię – zapowiedział i zawahał się na moment. – Ale najpierw… Wierzysz może w anioły, księżniczko?”
Nessa
Fantastyka / Fantasy
© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger.