19 sierpnia 2018

Urodziny Ayame

Cześć! 
Dziś urodziny obchodzi... Ayame, czyli właśnie ja. ;) 
Postanowiłam dawać dobry przykład i zamieścić również informację o własnych urodzinach.


Jak część z Was wie, poza Katalogowo pisuję również na Wspólnymi Siłami. Poza tym stworzyłam osobną stronę na zbiory miniaturek, o taką: 



Okruchy z szuflady
http://okruchy-z-szuflady.blogspot.com/
Strona, na której publikuję wszystko, co tylko przyjdzie mi do głowy – miniaturki, krótkie sceny. Czasem tylko kilka linijek, a czasem coś więcej. Stworzona, by rozwijać warsztat i wyciągnąć z tytułowej szuflady to, co przez długi czas się w niej kryło.
Ayame
STATUS: TRWAJĄCY
Zbiory opowiadań


Z tego miejsca obiecuję poprawę i oficjalnie deklaruję, że do końca miesiąca na pewno coś się tam pojawi. :)
Jeśli ktoś chce dowiedzieć się o mnie czegoś więcej albo po prostu pogadać o wszystkim, o niczym, pierdołach lub sprawach życia i śmierci, zachęcam do zostawiania komentarzy oraz kontaktu mailowego (villemoria@gmail.com). A może sugerujecie jakiś ciekawy komunikator, dzięki któremu kontakt przebiegałby płynniej?  

Życzę wszystkim udanego dnia! Korzystajcie z wolnych chwil, póki jeszcze są i pamiętajcie, że wszyscy jesteście świetni. ;)  




https://katalogowo.blogspot.com/p/oferta-katalogowo.html
Kliknij, aby dowiedzieć się więcej.

Dotychczasowe rozdziały miesiąca

Cześć!
Trochę pozmieniałam ułożenie reklam w poście. Wcześniej były od pierwszego „Rozdziału miesiąca” (z marca 2017) do najnowszego. Teraz najnowszy „Rozdział miesiąca” otwiera post przypominający. 
Co o tym myślicie? Osobiście uważam, że ta forma jest dużo wygodniejsza. Nie trzeba przedzierać się przez starsze reklamy, by dotrzeć do tych najświeższych. Czekam jednak na Wasze opinie. :)
Przypominam też, że autorzy, których rozdziały wygrały w ankietach w roku 2018 (od stycznia, czyli od „Rozdziału 2” opowiadania „Swarożyc”), biorą udział w ankiecie na „Rozdział roku”! Szczegóły akcji znajdziecie w zakładce „Nasza oferta”.  
A póki co zapraszam serdecznie do zapoznania się z poniżej prezentowanymi tekstami. W końcu nie bez powodu wygrały w ankietach, prawda? :)


http://pexels.com/
A może tak kawa do lektury?

Rozdział miesiąca – czerwiec 2018

https://zbior-osobliwosci.blogspot.com/
Awaria, tak określiła to pani w głośniku, tłumacząc się z niedziałających zegarów. Awaria to całkiem dobre słowo pomyślał Adrian. Całe jego życie można było określić mianem Wielkiej Awarii. Reaktor, który symbolizował jego osobę, uszkodzony był już od początku swojego istnienia. Zlepiony z krwi i żelaza, pragnął jedynie eksplodować i połączyć się z wiecznością. Tą samą, z której pochodzą gwiazdy.
Osobliwość
Zbiory opowiadań



Rozdział miesiąca – maj 2018

http://ostatnia-fantazja.blogspot.com/
Na chwilę w komnacie zapanowała cisza, by później Aila usłyszała, jak jej służąca wychodzi. Tymczasem Artem podszedł do jej łoża i z cichym szelestem odsłonił kotary, zaglądając do środka.
Upewnił się, że księżniczka rzeczywiście śpi.
— Jej portret był zakłamany — wypalił zarządca imperium.
Aila nie potrzebowała ich widzieć, żeby wiedzieć, że teraz imperator posyłał bratu milczące, ale zarazem pełne dezaprobaty spojrzenie.
— No co? Wcale nie jest tak piękna, jak zapewniali! — nie ustępował Kaj. — Nie rozumiem, dlaczego jej tak pobłażasz! Zachowuje się, jakby nic się nie zmieniło. Rozstawia naszych ludzi po kątach, wydaje służbie zarządzenia, nawet nie przeżywa należytej żałoby po ojcu i braciach…
— Tego nie wiesz — uciął Artem. — Nie wiesz, jaki na południu mają stosunek do śmierci, ani nie było tu ciebie, grzałeś kuper w bezpiecznym Tiggat.
— Opiekowałem się naszą schorowaną matką i na twoje wyraźne życzenie utrzymywałem kraj w jednym kawałku mimo panującego głodu i niezadowolenia z wyprawy, którą podjąłeś. Wielu od początku się to wszystko nie podobało.
— Wygrałem i zdobyłem to, co chciałem. Teraz wszystko odszczekają.
Alenna
Fantastyka / Fantasy




Rozdział miesiąca – kwiecień 2018

https://granica-olimpu.blogspot.com/
Wstał i uderzył pięścią o pień drzewa. Nawet nie zdarł sobie skóry. Wbił gniewne spojrzenie w Kornelię. Zagryzł zęby tak mocno, że dało się usłyszeć ich zgrzytanie. Ruszył, złapał dziewczynę za ramiona, przyciągną do siebie i jednym, sprawnym ruchem skręcił jej kart. Puścił ciało, aby to upadło z głuchym uderzeniem na podłoże. Penelopa krzyknęła żałośnie, rzucając się w stronę Kornelii. Dotknęła jej twarzy, odgarnęła włosy i kilka razy błagalnym głosem poprosiła, by się obudziła. Nie mogła oddychać, Kornelia nie oddychała. Jej skóra była chłodna niczym lód, biała niczym śnieg. Penelopa dotknęła jej szyi. Kręgi były powykręcane, a ciemny ślad po zacisku wyszedł chwilę po zdarzeniu.
— Coś ty zrobił?! — spytała z wyrzutami. — Dlaczego?! Pomogłabym ci, żebyś tylko ją odprowadził do domu! Dlaczego?
Rozpłakała się.
— Proszę bardzo, powiem ci. — Wzruszył ramionami. — A uwierzysz mi? No oczywiście, że nie — odparł sarkastycznie. — Kilka faktów kochana. Numer jeden: Kornelia nie żyje od momentu, w którym znalazła się w tym świecie. I jeszcze jest pod wpływem mocy Eleonory. Fakt numer dwa: twój kochany Pavor to tak naprawdę nie kto inny, a Fobos, syn Aresa i Afrodyty. I zostawiona na koniec, super mega informacja arithmós tría: ty już nie wrócisz do domu, kochana — powiedział ciszej — gdyż każdy, kto wmieszał się w tę całą akcję ze sztyletem, pragnie tylko jednego. Zabić cię.
Rolaka
(zwiastun) 
Fantastyka / Fantasy



Rozdział miesiąca – marzec 2018

http://ostatnia-fantazja.blogspot.com/
Kiedy Hassin paplał swoje rozwlekłe przemowy, księżniczka jeszcze mocniej pogrążyła się we własnym dumaniu. Przeraziło ją, jak szybko przeszła do porządku dziennego z tym że w niedługim czasie może zostać matką i jak łatwo zaakceptowała ogromne dziedzictwo swojego niepoczętego dziecka. Jeszcze zaledwie wczoraj cieszyła się na myśl o możliwej bezpłodności Artema, a dzisiaj, po tym, jak on głośno wyraził swoje plany na temat przyszłości, już wyobrażała sobie, jak ogromnym państwem będzie panował jej potomek. To wzbudziło w niej wstręt do samej siebie.
 Alenna
 Fantastyka / Fantasy





Rozdział miesiąca – luty 2018

Z głośnym szurnięciem, imperator odsunął swoje krzesło od stołu. Wstał ze swojego miejsca. Mruczał coś pod nosem. Wyminął siedzącą za nim Ailę, nie posyłając jej ani jednego spojrzenia. Powoli, przeciągając chwilę niepewności na skraj ludzkiej wytrzymałości, obszedł cały stół, wyraźnie pesząc zgromadzonych. Stojący robili przed nim krok w tył, a siedzący spuszczali głowy, uważając za wyjątkowo zajmujące kolejne fragmenty rozłożonej na stole mapy. Tylko minister skarbu nie zgięła karku.
— Zastanawiam się… — Imperator rozmasował skronie. — W jaki sposób TAKA BANDA GŁUPCÓW ZOSTAŁA MOJĄ RADĄ!!!
Alenna
Fantastyka / Fantasy



Rozdział miesiąca – styczeń 2018

Kiedy Milenka wraz z dwoma młodszymi siostrami i kilkoma koleżankami wypuściły na jezioro swoje wianki. Chłopcy od razu przypadli do tego z fioletowych przylaszczek, potrącając się nawzajem. Krzesimir, jako ten najstarszy i wprawiony pływak, chwycił go pierwszy, uniósł wysoko i uśmiechnął się zadziornie w stronę złotowłosej dziewki. Milenka odwróciła się, kryjąc rumieńce.
Kędzierzawy młodzieniec podpłynął do brzegu, odłożył mokry wianek na piach i oplótł ramionami nogi swojej wybranki. Błyskawicznie wciągnął drobną dziewczynę ze sobą do wody. Zdążyła tylko pisnąć i spłonąć jeszcze większym rumieńcem. Krzesimir przycisnął ją mocno do siebie i ręką ukrytą w wodzie sięgnął pod jej sukienkę.
Vesna Might
Fantastyka / Fantasy




Rozdział miesiąca – grudzień 2017

Po spożyciu tajemniczej zupy Penelopa nie czuła już takiego nacisku ze strony krzyku zmarłych, ale nadal słyszała te niekończące się jęki i błagania. Przyprawiały ją o dreszcze. Szybka reakcja kobiet na jej pytanie nie poprawiła sytuacji. Odczuwalny wcześniej dyskomfort, teraz zaczął przemieniać się w strach. Zrobiło się wyraźnie ciemniej. Twarze kobiet nie były już tak samo widoczne. Cienie podkreśliły ich zmarszczki. Płomień, palący się w pochodni, zatańczył szaleńczym ogniem. Zupa zabulgotała, wylewając się na podłoże tuż przy stopach Penelopy. Odskoczyła, nadal nie mogąc znieść obrzydliwego wyglądu cieczy. 
Rolaka
Fantastyka / Fantasy




Rozdział miesiąca – listopad 2017

http://zagubionexdusze.blogspot.com/2017/11/rozdzia-dziewiaty.html
Gdy znalazłam się na wyciągnięcie ręki od skulonego chłopca, on gwałtownie odwrócił się, a ja upadłam na plecy. Zasłoniłam dłońmi uszy, ale to zdawało się na nic, bo wrzask wdzierał się do mojej głowy, przynosząc niewyobrażalny ból.
W jednej chwili zapadła cisza, a dziecko o oczach, jak dwie studnie bez dna, przypatrywało mi się uważnie, przekrzywiając przy tym delikatnie głowę. Z wolna uniosło dłoń, jakby chciało mnie dotknąć, ale wycofałam się.
Pomóż nam – usłyszałam, choć chłopiec nie otworzył ust, za to wskazywał na mnie palcem bez paznokcia i pokrytym krwią. Przesunęłam się jeszcze bardziej w tył, chcąc znaleźć się jak najdalej od tego dziwnego dzieciaka. Wtedy on wbił swoje puste spojrzenie w ćmę, która nadal siedziała na stojaku z kroplówką.
Adna
Fantastyka / Fantasy



Rozdział miesiąca – październik 2017

W głowie Anelli kotłowało się od myśli i chyba było to widoczne, bo Steen spojrzał na nią, marszcząc brwi, kiedy tylko wróciła do biblioteki.
— Aż tak źle? Anella zawahała się i pokręciła głową. Nie ma potrzeby, żeby go martwić, pomyślała. Pokrótce streściła mu to, co działo się na zewnątrz, pomijając jednak obecność Eana i niepokojącą liczbę ludzi, popierających Lonnie. Mimo to, mężczyzna westchnął ciężko.
— Tylko tego nam brakowało — mruknął pod nosem, lecz i tak go usłyszała.
— Coś się stało? Steen uciekł wzrokiem w bok.
 — Nie, nie. Wszystko w porządku, nie martw się — odparł szybko.  
Kłamie, pomyślała Anella i już otwierała usta, ale rozmyśliła się. Nie powinna tak na niego naciskać, jeszcze by się na nią wściekł i co by wtedy zrobiła? Pokręciła lekko głową, wymusiła uśmiech i wróciła do pracy. Dowiem się później, postanowiła.
kudikot
Fantastyka / Fantasy





Rozdział miesiąca – wrzesień 2017

http://ibleedingout.blogspot.com/2017/08/rozdzia-dziewietnasty.html
Amelia bezwiednie skinęła głową, a wampir uśmiechnął się lekko i opuścił pomieszczenie, choć zrobił to niechętnie. Gdy zamknął za sobą drzwi, poczuł się osamotniony. Chciał wrócić do łazienki i, nie zważając na to, że mógłby ją wystraszyć, wbić kły w jej szyję, które na samą myśl zapulsowały boleśnie. Tylko dzięki silnej woli, usiadł na pokaźnych rozmiarów narożniku, a nie posłuchał instynktu.

Splótł palce dłoni przed sobą i nasłuchiwał. W momencie, gdy do jego uszu dobiegł cichy szelest świadczący o zsunięciu się materiału z ciała, przymknął powieki, a z jego ust wydobyło się westchnienie. Słyszał każdy krok kobiety, szum wody, otwieranie szamponu, a nawet to, gdy dłonią przesuwała po swojej skórze. Z trudem powstrzymywał się, żeby nie zagłębić się w jej myśli i zaledwie w kilka sekund dowiedzieć się o niej wszystkiego.
Adna
Fantastyka / Fantasy




Rozdział miesiąca – sierpień 2017

http://ibleedingout.blogspot.com/2017/08/rozdzia-dziewietnasty.html
Kątem oka obserwował, jak Marta wodziła wzrokiem po krajobrazie za szybą, a na jej twarzy na zmianę malował się zachwyt, konsternacja, zniesmaczenie. Jednak podczas drogi ona się nie odzywała, a on nie wypytywał. Owszem, powinien wiedzieć wszystko, aby przedstawić sytuację Luciowi, ale starszego wampira i tak nie miało być przez kilka dni, więc z przesłuchaniem mógł poczekać, aż wampirzyca doprowadzi się do ładu, porządnie się pożywi i odpocznie. Z tą myślą wjechał na podjazd rezydencji, a Marta wstrzymała oddech, co usłyszałby nawet człowiek. Gwałtownie odwróciła głowę w stronę Antona, a w jej oczach gościło pytanie, które odczytał bezbłędnie.
Adna
Fantastyka / Fantasy


Rozdział miesiąca – lipiec 2017

https://melodie-duszy.blogspot.com/2017/07/kto-pierwszy-powie-kocham-przegrywa.html
Dopiero po chwili dotarło do mnie, że Granger niczego nie powiedziała. Ona pomyślała! Tak, właśnie! Morgano, to nie przelewki. Naprawdę potrafiłem czytać w myślach? Ha! Czułem się w tej chwili potężniej niż... niż sam Merlin! Draco Malfoy – władca Wszechświata!
Po wejściu do biblioteki od razu namierzyłem Granger. Siedziała przy stoliku z książką w ręku, przez co mnie nie zauważyła. Norma. Czy ta szlama robiła coś w życiu poza czytaniem? Westchnąłem głęboko. Na szczęście nie było tutaj wielu ludzi, przez co nie narażę się na pośmiewisko, kiedy zostanę przyłapany na rozmowie z Granger. Wolnym krokiem ruszyłem w tamtą stronę, gdy nagle lekki podmuch wiatru wdarł się przez uchylone okno. Zmierzwił jej włosy, skutkiem czego mały loczek wpadł Granger prosto do dekoltu w bluzce. Otworzyłem oczy ze zdumienia.
Ew
Zbiory opowiadań


Rozdział miesiąca – czerwiec 2017

Dla mnie bohaterstwo cechuje się odwagą, siłą psychiczną, altruizmem, nie myśleniem o swoim strachu, umiejętnością przezwyciężania swoich słabości. Są osoby, które wybierają sobie taki zawód – ratownicy, policjanci, strażacy, lekarze, weterynarze – i ratują życie ludzkie, oraz zwierząt, na własne życzenie, co jest, jak dla mnie, bohaterskim czynem, ponieważ nie każdy jest w stanie działać pod presją czasu lub w warunkach mało komfortowych jak np. pożar czy wypadek samochodowy.
Są też ludzie, którzy pomogą, choć nigdy w życiu nie musieli tego robić i nie była na nich presja otoczenia wymuszona – ludzie, którzy skoczą za dzieckiem do rzeki, choć stoi na plaży wiele innych osób, a akurat tylko ta jedyna osoba wykonała ten ruch, ryzykując własnym życiem, aby pomóc tonącemu życiu.
Lena
Pamiętniki i refleksje



Rozdział miesiąca – maj 2017

Skrobała paznokciami ciemną korę nasiąkniętą wilgocią, zastanawiając się, jak potoczyłyby się sprawy, gdyby została w klasztorze albo zeszła do wioski razem z resztą braci? Tymczasem uległa fantazji, szukając mitologicznej istoty w osnutym złą sławą Lesie Smoka, a przecież obiecała dać spokój dziecinadzie, skupić się na spełnieniu r e a l n y c h marzeń. Na ukończeniu z wyróżnieniem szkolenia, trwaniu w postach, przepisywaniu sutr w intencji zbawienia dusz grzeszników. Tak właśnie czynią szlachetni mnisi – błaganiem o interwencje z Niebios uszlachetniają innych. Te instrukcje przekazali natchnieni naukami założyciele Xiaolin, wśród których największymi zasługami odznaczył się Wielki Mistrz Dashi. To jego imię figurowało na szczycie Wielkiej Steli w Lesie Pagód…„Las Smoka zabija”, powróciło rykoszetem wspomnienie głosu obcego, odbijając się po kościach ciała sztywniejącego ze strachu. „Wabi śmiałków swą niezwykłością, gubi w labiryncie drzew”.  
Raylie
FanFiction / Xiaolin


Rozdział miesiąca – kwiecień 2017

http://tony-rule-the-waves.blogspot.com/2017/04/rozdzia-47-urodziny.html
            Pani Knight z córką stały na wprost drzwi salonu i witały gości. W środku było już sporo ludzi, ale kapitan Scolding nie miał głowy, by się im dokładniej przyjrzeć, bo natychmiast jego wzrok przyciągnęła Emily. Przy całej swej skromności i prostocie stroju wyglądała tego wieczoru tak olśniewająco, że coś ukłuło Tony’ego w sercu, nie mówiąc już o tym, że nie zwrócił uwagi na nikogo innego. Miała na sobie suknię w kolorze kawy z mlekiem, z koronkowymi aplikacjami, oraz białą bluzkę z jedwabnym żabotem. Nieco pofalowane włosy modnie ułożyła, z pewną asymetrią na lewą stronę. Było w niej coś uroczystego, ale w dalszym ciągu była to ta sama Emily, która od roku stopniowo zagarniała kolejne obszary jego serca. Gdyby nie wspierała się dyskretnie o mały stolik, trudno byłoby zgadnąć, że coś z jej nogą jest nie w porządku.
miriamcia668
Historyczne


Rozdział miesiąca – marzec 2017

http://inna-wersja.blogspot.com/2017/03/bez-masek-epilog.html
Spokój osiadł na twarzy Chase’a, kiwającego głową na wyznanie Kimiko. Mimo to nie karmiła się złudną nadzieją. Nie powinna wymagać od losu nic ponad darowaną możliwość szybkiej śmierci. Cesarz kochał wroga tyle miesięcy miłością dziwną, nielogiczną i szaloną, a mimo to kochał. Ona też go kochała, a w głupocie odpłaciła zdradą. Gdyby cofnęła czas, nie zawiodłaby go ani nie przysporzyła psychicznych katuszy. Przystawiając kielich do ust, zadała sobie pytanie, na jakie nigdy nie znajdzie odpowiedzi: „Czy pokochasz kogokolwiek jeszcze?”, z prostolinijnością w sercu życzyła Chase’owi Youngowi, aby podły wizerunek, który wsączyła w niego mniszka z Xiaolin, zatarła w tym stuleciu jakaś dobra niewiasta, przy jakiej odnalazłby szczęście.
Raylie
FanFiction / Xiaolin





https://goo.gl/forms/ZFHD2c4niHt2FdaC3
Zagłosuj w naszej ankiecie i daj znać, co sądzisz o pracy Katalogowo!

18 sierpnia 2018

Urodziny Drixana

Dzień dobry!
Dziś obchodzimy również urodziny Drixana! Wraz ze Skoiastel tworzy opowiadanie fantasy Serce bohatera. Zapewniam, że warto dowiedzieć się o nim trochę więcej na podstronie prezentowanego bloga. :)
Tymczasem życzę wszystkiego najlepszego i trzymam kciuki, by ten dzień był najlepszym w całym roku!


Serce bohatera
https://serce-bohatera.blogspot.com/

„Podobno nic nie dzieje się bez przyczyny, a historie lubią zataczać koło.
Podobno.
Pięć lat po wojnie wszystko wygląda jednak zupełnie inaczej; wybitni bohaterowie pokazują rogi, młodzi podróżnicy spotykają się z przypadku, Festiwal Słońca okazuje się klapą, a Książę Demonów traci zęby oraz... wypatruje żony. A gdyby tak dodać do tego nieco piór, odrobinę białej magii i szczyptę podejrzanie pachnącej herbaty?”.
Skoiastel i Drixan
 STATUS: TRWAJĄCY
Fantastyka / Fantasy






https://katalogowo.blogspot.com/p/oferta-katalogowo.html
Kliknij, aby dowiedzieć się więcej.

Urodziny Skoiastel

Dzień dobry!
Dziś obchodzimy urodziny Skoiastel! Możecie ją kojarzyć m.in. z prywatnej strony z poezją („Nie., czyli tomik niewydany”), grupowego fantasy Serce bohatera prowadzonego wraz z Drixanem lub z godnej podziwu aktywności na ocenialni literackiej Wspólnymi Siłami.
Wszystkiego najlepszego, Sko! :)

„Nie., czyli tomik niewydany”
http://niewydany.blogspot.com/
Patchwork liryczny, poezja. Mowa wiązana o tęsknocie i bliskości, żalu i wdzięczności, rodzinie i samotności. Bo życie jest zbyt pokomplikowane, by uporządkować je bez kartki.
Skoiastel
STATUS: TRWAJĄCY
Poezja




Serce bohatera
https://serce-bohatera.blogspot.com/

„Podobno nic nie dzieje się bez przyczyny, a historie lubią zataczać koło.
Podobno.
Pięć lat po wojnie wszystko wygląda jednak zupełnie inaczej; wybitni bohaterowie pokazują rogi, młodzi podróżnicy spotykają się z przypadku, Festiwal Słońca okazuje się klapą, a Książę Demonów traci zęby oraz... wypatruje żony. A gdyby tak dodać do tego nieco piór, odrobinę białej magii i szczyptę podejrzanie pachnącej herbaty?”.
Skoiastel i Drixan
 STATUS: TRWAJĄCY
Fantastyka / Fantasy



https://katalogowo.blogspot.com/p/oferta-katalogowo.html
Kliknij, aby dowiedzieć się więcej.

17 sierpnia 2018

Nowe rozdziały

Dzień dobry!
Tym razem aktualizacja ustawiona jest na 7 rano. Obiecuję jednak, że pojawi się jeszcze coś w godzinach wieczornych. W najbliższym czasie pojawi się również całkiem sporo postów. Ojj tak, to będzie intensywny weekend! Gotowi? :)



SBLackLady – mam nadzieję, że nie będziesz o to zła, ale podmieniłam Ci cudzysłów w reklamie na polski cudzysłów apostrofowy podwójny. Postawiłam też kropkę za cudzysłowem, wcześniej był jako część cytatu (tu znajdziesz nieco o kropce po cytacie). Pomocna może być również ta strona: „Przydatne skróty klawiszowe”.
Killall – nie podałaś informacji, czy chcesz, by rozdział brał udział w ankiecie na „Rozdział miesiąca”. Póki co uznałam, że nie, ale jeśli Twoje życzenie jest inne, po prostu daj mi o tym znać. :)




http://kociol-pelen-amortencji.blogspot.com
*47 cz.1*
– ...Smarkacz często znika. Niby szuka jakiegoś kota, ale od miesiąca, jak tu jestem to go nie znalazł. Jestem pewna, że się wymyka, żeby donosić, ale nikt go jeszcze nie złapał na gorącym uczynku. Prawie całe dowództwo wierzy, że jest czysty, ale Moody i kilku innych ludzi mu nie ufa. – Betula przez chwilę przyglądała jej się uważnie, a ona starała się zachować spokojny wyraz twarzy. – A ty co sądzisz, Dorcas? Odniosłam wrażenie, że tworzyliście dość zżytą paczkę, więc poznałaś go nieco.
– Nieco... – Przyznała cicho. – Myślę, że to nie on. Nigdy nie zdradziłby Jamesa. Nie zdradziłby przyjaciół.
– Może i nie... Ale czy zdradziłby Zakon? To jednak Black. Krew to... – Zaczęła tak nieprzyjemnym tonem głosu, że włoski na karku Dorcas zjeżyły się.
– ...Krew nic nie znaczy. – Powiedziała hardo czując narastającą złość. Dostrzegła w oczach Meadows skruchę i wiedziała, że babcia zrozumiała aluzję do tego, co właśnie działo się z nią. – Pójdę poszukać Alicji. Zobaczymy się jutro na ślubie.
SBLackLady
FanFiction / Harry Potter / Czasy Huncwotów




Blank Dream
http://blank--dream.blogspot.com/
Rozdział 17
Chociaż ta perspektywa wydawała się co najmniej przerażająca, Angel szczerze wątpiła, by w całym tym dziwnym świecie istniało cokolwiek, co miałoby szansę przynieść jej jakże upragnione ukojenie. Co prawda przez jakiś czas w ten właśnie sposób działał na nią Shadow i dom, w którym razem mieszkali, a jednak teraz…
Przyśpieszyła, pomimo tego że nie sądziła, że będzie do tego zdolna. Uciekała, przed oczami wciąż mając wyobrażenie postaci w pelerynie – kogoś o zielonych, hipnotyzujących oczach. I choć wiedziała, czyją twarz zobaczyłaby pod kapturem, nie chciała przyjąć do siebie tej myśli. Tego, że szmaragdowe tęczówki nagle miałyby się okazać jej zgubą, tym bardziej.
Ale przecież ja już od dawna jestem zgubiona…
Nessa
Fantastyka / Horror




Live fast, die young 
https://cherub-life.blogspot.com
16.
– Dobrze, więc tak. Joshie, to twoja pierwsza większa misja, jest stresik? – Wyszczerzył się Adams.
Rooney wzruszył ramionami.
– Jeszcze się nie zaczęła, nie wiem, czego mam się bać – mruknął, zakładając ręce na piersi.
– Teoretycznie nie masz czego, bo jest to lekka misja, która dopiero potem może przerodzić się w coś… większego – zaczął Adams, po czym wstał z sofy i ruszył po teczkę. – Trochę mi zajęło spisanie tego wszystkiego, ale myślę, że jest dosyć przystępnie – stwierdził James, drapiąc się po głowie. – Ko-ka-i-na – przesylabował.
– Kokaina co?
Autumn
Kryminalne 




Lost in the Time
http://lost-in-the-time.blogspot.com
Rozdział 75
Gorycz wróciła, nader żywa i tak intensywna, że Leana nawet w takim stanie nie była w stanie tego uczucia zignorować. Nie zrobiła niczego złego, a jednak to ją z jakiegoś powodu spotykała kara. Nie pojmowała tego i w gruncie rzeczy wcale nie chciała zrozumieć, ale…
– Och, wierz mi, że nie robiłbym tego, gdyby istniała inna możliwość. Każda z was jest dla mnie równie wyjątkowa. – Głos Ciemności doszedł do niej jakby z oddali, przytłumiony i coraz trudniejszy do zrozumienia. Ale przede wszystkim spokojny. Brzmiało to tak, jakby właśnie dyskutowali na temat równie neutralny, co pogoda. – Nie zabiję cię. Nie śmiałbym, moja droga.
Nessa
FanFiction / Zmierzch




Above us
https://above-us-sasusaku.blogspot.com/
3
Nie wiem co było gorsze. Potrącenie niewinnego dziecka, czy spotkanie z jego matką, którą kiedyś kochałem. Jeżeli mam być szczery, obawiałem się tego niespodziewanego zajścia. Wszystko zbaczało w kompletnie inny tor, niż planowałem. Na początku chciałem po prostu zobaczyć Saradę. Ciekawiło mnie, czy naprawdę była tak podobna do mnie, jak zapewniał Hidan. Z wielkim bólem niestety musiałem się z nim zgodzić, kiedy zauważyłem jej twarzyczkę, przylepioną do asfaltu. Potem myślałem, czy by po prostu kulturalnie nie umówić się z Sakurą w jakiejś kawiarni i kazać jej, aby wystawiła wszystkie karty na stół. A na koniec sam nie wiem do jakiego porozumienia byśmy doszli, ale wszystko byłoby lepsze niż siedzenie w tym szpitalu i czekanie na jakikolwiek odzew lekarza.
Gemi Ni
FanFiction / Manga & anime / Naruto




Biały Lotos
https://dragon-story.blogspot.com/
Rozdział 1
Wystarczyło dobiec do ostatnich drzwi na końcu korytarza. Zdobyć się na resztki sił. Ponaglić koleżankę, która wyglądała coraz marniej i coraz częściej potykała o własne nogi. Serce biło jej jak oszalałe, oddech przyśpieszył. W głowie szalały wszelakie myśli. Adrenalina ją napędzała i jednocześnie odpychała strach. Wierzyła, że im się uda. Albo zginie tutaj, albo poza murami tego więzienia, walcząc o przetrwanie i wolność.
Mari Kim
Fantastyka / Fantasy




Saiyan Princess
http//princess-of-saiyan.blogspot.com
24. Zagubiona
[...]Rozejrzałam się za jedyną budowlą na tym pustkowiu by w razie potrzeby wiedzieć, w którą stronę się udać. Niestety nie mogłam jej dostrzec. Z niedowierzaniem ponownie przeczesałam wzrokiem teren.
– N-i-e możliwe! – Przeraziłam się biegając to w jedną, to w drugą stronę – Nie mogłam się przecież zgubić! To jest jakiś absurd![...]
Killall
FanFiction / Manga & anime / Dragon Ball




Istniejemy póki ktoś o nas pamięta – Meadowes and Black
https://meadowes-black.blogspot.com/
Rozdział 31 "Ścigany"
Tego samego dnia ponownie wróciłam późno z pracy. Wymęczona, na dole nikogo nie zastałam. Wszyscy musieli już spać. Weszłam na górę i otworzyłam drzwi do sypialni, gdzie paliła się lampka. Na łóżku siedział Syriusz, a kawałek twarzy miał tak poraniony, że wstrzymałam oddech, gdy weszłam do pokoju. Black, słysząc mnie, odwrócił się w moją stronę i posłał mi niepewny uśmiech. Rzuciłam wszystko i w mgnieniu oka znalazłam się przy mężczyźnie. Dotknęłam delikatnie jego twarzy, mimo to syknął z bólu.
Adaline
FanFiction / Harry Potter / Czasy Huncwotów
© Agata dla WioskaSzablonów | Technologia blogger.